Bukmacherzy Internetowi

BUKMACHERZY INFORMACJE:

POLECANI BUKMACHERZY:

POKER:

NIUSY SPORTOWE:

LINKI:

ARCHIWUM NIUSÓW:

Pożegnanie Samprasa | wtorek, 26 sierpnia 2003


Pete Sampras ogłosił zakończenie kariery. Pożegnanie jednego z najwybitniejszych tenisistów w historii odbyło się w poniedziałek późnym wieczorem na głównej arenie wielkoszlemowego turnieju US Open - Arthur Ashe Stadium w Nowym Jorku.

Interesujesz się sportem?

Załóż konto u najsolidniejszego internetowego bukmachera Bet-at-Home
i obstawiaj mecze ulubionych zespołów.
BONUS 100% pierwszej wpłaty !!!


Uroczystość pożegnania 14-krotnego triumfatora turniejów Wielkiego Szlema, "największego z wielkich mistrzów w historii tenisa" - jak określił przed rokiem Samprasa amerykański magazyn "Tennis" - przyciągnęła na trybuny kortu centralnego Flushing Meadows czołowych polityków kraju, gwiazdy kina, byłych i obecnych tenisistów, a także rzesze kibiców, którzy zgotowali 32-letniemu Amerykaninowi długą owację.

W tłumie można było zauważyć dwa wielkie transparenty z napisami: "Pete dziękujemy Ci za najwspanialsze wspomnienia" oraz "Pete numer jeden na zawsze". U boku Samprasa stanęli byli tenisiści: Niemiec Boris Becker oraz Amerykanie Jim Courier i John McEnroe.

Ceremonia odbyła się niemal rok po tym jak Sampras rozegrał ostatni mecz w karierze. 8 września 2002 roku odniósł, na tym samym korcie, 14. triumf w Wielkim Szlemie i zarazem po raz piąty wygrywając w nowojorskiej imprezie. W finale pokonał w czterech setach swojego rodaka, starszego o rok Andre Agassiego.

- Rok temu przyjechałem tu szalenie zmotywowany, by wygrać jeszcze chociaż raz i to mi się udało. Tamten sukces był jednym z najwspanialszych w mojej karierze, po fatalnym półtorarocznym okresie bez turniejowego zwycięstwa. To, co wtedy mnie spotkało, bardzo trudno ująć w słowa. W jednej chwili poczułem się jakbym wzniósł się ponad góry i byłem szczęśliwy jak nigdy dotąd - powiedział Sampras.

Była to powtórka finału z 1990 roku, kiedy Sampras zdobył - właśnie w nowym Jorku - swój pierwszy tytuł wielkoszlemowy także pokonując Agassiego. Tamten mecz rozstrzygnął na swoją korzyść bez straty seta. Miał wówczas 19 lat i do dziś jest najmłodszym triumfatorem US Open.

Po ubiegłorocznym triumfie amerykański tenisista zaszył się w swoim domu w Kalifornii, gdzie z żoną Bridgette Wilson oczekiwał narodzin ich pierwszego dziecka. Pojawienie się syna sprawiło, że coraz dalej odsuwał swój powrót na korty, aż wreszcie zdecydował się zakończyć karierę.

- Rezygnowałem z kolejnych turniejów, ale miałem nadzieję, że wystąpię w Wimbledonie. Wznowiłem treningi, ale moje serce zaczęło się buntować i zrozumiałem, że nie potrafię już myśleć o powrocie do tenisa. Zdałem sobie sprawę, że nadszedł czas na pożegnanie i decyzję, która we mnie dojrzewała przyjąłem ze spokojem - powiedział Sampras.

- Teraz najważniejsze w moim życiu jest bycie z Bridgette i Christianem Charlesem. Za nic nie chciałbym przegapić tego jak będzie rósł. Pewnie dlatego to pożegnanie nie jest dla mnie przykre, choć trudno mi kryć emocje. Po prostu doszedłem do miejsca, w którym muszę zamknąć ważny rozdział życia, by móc się realizować jako mąż i ojciec - dodał.

W trwającej 15 lat karierze Sampras wygrał 64 turnieje, przez rekordową liczbę 286 tygodni prowadził w rankingu ATP, kończąc sześć kolejnych sezonów na czele klasyfikacji tenisistów (1993- 98). Na korcie zarobił ponad 43 miliony dolarów.


Inne wiadomości:
Moskwa: Słucka walczy o złoto
Alpejski PŚ: Kostelic wygrywa w Austrii
PŚ w łyżwiarstwie szybkim - Polacy daleko
Sztokholm: niespodzianki na początek
Pietrowa wygrała w Berlinie
Małysz: na nowych nartach po sukces
Alpejskie MŚ: złoto Millera
Medalowa dominacja Klassen i Hyun-soo
Estoril: Safina w półfinale
PLH: porażka tyszan