BUKMACHERZY INFORMACJE:
|
|
| |
POLECANI BUKMACHERZY:
|
| |
POKER:
|
NIUSY SPORTOWE:
|
|
LINKI:
|
|
ARCHIWUM NIUSÓW:
|
|
Furia i dyskwalifikacja Rodionowej | środa, 18 lipca 2007 |
Po raz drugi w 36-letniej historii cyklu WTA Tour doszło do dyskwalifikacji tenisistki. Miało to miejsce we wtorek podczas turnieju w Cincinnati (z pulą nagród 175 tys. dol.), a ukarano w ten sposób Rosjankę Anastazję Rodionową, za uderzenie piłki z całej siły w kierunki widowni.
|
Interesujesz się sportem?
Załóż konto u
najsolidniejszego internetowego bukmachera Bet-at-Home i obstawiaj mecze ulubionych
zespołów.
BONUS 100% pierwszej wpłaty !!!
|
Po przegraniu własnego serwisu w gemie otwierającym trzeciego seta meczu pierwszej rundy Rodionowa uderzyła rakietą piłkę w stronę widzów, którzy dopingowali jej rywalkę, Angelique Kerber. Miało to miejsce przy stanie 4:6, 6:4 i 1:0 dla Niemki.
Piłka przeleciała tuż nad głowami grupy kibiców, ale nikogo nie uderzyła. Odbiła się od tablicy reklamowej i wróciła na kort.
Po pierwszym gemie w każdym secie następuje zmiana stron kortu (bez krótkiej przerwy na odpoczynek), a ten moment sędzia prowadzący spotkanie wykorzystał, aby wezwać supervisora turnieju Williama Coffeya. Po krótkiej dyskusji Coffey podjął decyzję o dyskwalifikacji Rosjanki za „niesportowe zachowanie” i w ten sposób przerwał mecz.
– Jestem zszokowana. Wciąż nie mogę zrozumieć dlaczego mnie wykluczono. Nigdy w życiu nie spotkałam się z tak surową karą zastosowaną w takiej sytuacji, tym bardziej, że wcześniej nie otrzymałam żadnego upomnienia od sędziego. Przecież nie uderzyłam nikogo piłką, ani nie złamałam rakiety – powiedziała po meczu znana z porywczego charakteru Rodionowa, która kilkakrotnie występowała w Polsce i nie raz miała dość ostre utarczki z sędziami.
Inne wiadomości:
Lider Clippers kontuzjowany
J&S Cup: Pietrowa odpadła z turnieju
US Open: Federer zagra o finał
US Open: Mauresmo w ćwierćfinale
Paryż: ciężka przeprawa Roddicka
Walencja: Simon w finale
J&S Cup: Domachowska w drugiej rundzie
Australian Open: zwycięstwa faworytów
DBL: pierwsi półfinaliści
Małysz wybierze trenera
|
|