Bukmacherzy Internetowi

BUKMACHERZY INFORMACJE:

POLECANI BUKMACHERZY:

POKER:

NIUSY SPORTOWE:

LINKI:

ARCHIWUM NIUSÓW:

Londyńska fabryka mistrzów | wtorek, 03 lipca 2007


Od 71 lat Brytyjczyk nie wygrał tenisowego turnieju w Wimbledonie. 30 lat temu w grze pojedynczej triumfowała Virginia Wade. Od tej pory Wielka Brytania nie ma zwycięzcy turnieju wielkoszlemowego. To ma się zmienić za sprawą Narodowego Centrum Tenisowego (NTC) – fabryki przyszłych mistrzów.

Interesujesz się sportem?

Załóż konto u najsolidniejszego internetowego bukmachera Bet-at-Home
i obstawiaj mecze ulubionych zespołów.
BONUS 100% pierwszej wpłaty !!!


Brytyjski Związek Tenisowy (Lawn Tennis Association – LTA) postanowił działać. Kosztem 32 milionów funtów (63,78 mln dol.), na przedmieściach Londynu, w Roehampton, zbudowano nowoczesny ośrodek tenisowy – Narodowe Centrum Tenisa (NTC). Otwarcie NTC nastąpiło w marcu 2007 i oddaje ono do dyspozycji przyszłych mistrzów wszystko, z najnowszą techniką włącznie, co potrzebne, by zwyciężać w prestiżowych turniejach.

Centrum ma 22 korty, w tym 6 pod dachem, urządzenia treningowe najwyższej jakości, hotel, ośrodek naukowy, a nawet specjalny pokój dla zawodników, przeznaczony wyłącznie do... drzemki (power nap).

– To prawdopodobnie jeden z najlepszych ośrodków tego typu na świecie. Dotąd nie mieliśmy obiektu o takim standardzie, którym dysponowały inne potęgi tenisa – mówi trener kobiecej kadry i kapitan reprezentacji W. Brytanii w Pucharze Federacji Nigel Sears.

Sears ostrzegł jednak, że na efekty pracy „fabryki mistrzów” trzeba będzie poczekać kilka lat. Celem związku tenisowego (LTC) jest szkolenie w NTC obiecujących nastolatków w granicach wieku od 15 do 17 lat.

Jedną z takich nastoletnich nadziei brytyjskiego tenisa, która już skorzystała z dobrodziejstw szkolenia w NTC, jest Amanda Elliott. W maju 2007 r. awansowała, po raz pierwszy w karierze, do finału turnieju WTA w Bournemouth (pula nagród 10 000 dolarów).

– To niewiarygodne... Tam jest wszystko, co trzeba, opieka medyczna, wspaniałe wyżywienia, korty... Można prosić o wszystko, co się człowiekowi zamarzy. Jestem szczęśliwa i miałam szczęście, że tam trafiłam – zachwyca się 17-latka, 836 na liście WTA.

Gdyby nie NTC, Elliott musiałaby, podobnie jak 15-letni wówczas Andy Murray, „emigrować” i szukać luksusowych warunków pracy na rzecz przyszłych sukcesów za granicą. Teraz brytyjscy tenisiści mają wszystko na miejscu, pod Londynem. Stąd, w przyszłości wyruszą na podbój nieodległych kortów Wimbledonu.


Inne wiadomości:
Gniewny Garnett ukarany
Cerny pozostaje w Cracovii
Adam Wójcik: wierzę w sukces reprezentacji
Buenos Aires: Moya idzie jak burza
DBL: zwycięstwo Unii
Małysz tylko trzeci
Puchar ULEB: Anwil poznał rywali
Biathlon: fatalne strzelanie Sikory
NHL: Gaborik dłużej z Wild
NBA: Nets ulegli Jazzmanom