Bukmacherzy Internetowi

BUKMACHERZY INFORMACJE:

POLECANI BUKMACHERZY:

POKER:

NIUSY SPORTOWE:

LINKI:

ARCHIWUM NIUSÓW:

Roland Garros: Henin po raz czwarty | sobota, 09 czerwca 2007


Belgijka Justine Henin po raz czwarty wygrała wielkoszlemowy turniej na kortach ziemnych im. Rolanda Garrosa. Liderka rankingu tenisistek pokonała w trwającym 65 minut finale 6:1, 6:2 Serbkę Anę Ivanovic, rozstawioną z numerem siódmym.

Interesujesz się sportem?

Załóż konto u najsolidniejszego internetowego bukmachera Bet-at-Home
i obstawiaj mecze ulubionych zespołów.
BONUS 100% pierwszej wpłaty !!!


Henin była niepokonana w Paryżu także w dwóch ostatnich edycjach tej imprezy, a pierwszy raz wygrała w stolicy Francji w 2003 roku.

Podczas pierwszych wymian gra wyraźnie nie układała się po myśli 25-letniej Belgijki, która kilkakrotnie trafiła w siatkę albo wyrzucała proste piłki na auty. W dodatku przy przewadze w pierwszym gemie dla rywalki popełniła podwójny błąd serwisowy.

W kolejnym, Ivanovic prowadziła 40:0 przy własnym podaniu, ale ostatecznie pozwoliła rywalce odrobić stratę.

Od tego momentu Belgijka wyraźnie przyspieszyła tempo wymian i przestała się mylić przy uderzeniach z głębi kortu, ale także coraz odważniej i częściej zaczęła chodzić do siatki. Presja, jaką wywierała na 19-letniej rywalce sprawiła, że ta zupełnie zgubiła rytm gry i zaczęła psuć proste piłki.

To pozwoliło Henin wygrać sześć kolejnych gemów – w tym trzy przy serwisie Serbki – dzięki czemu objęła prowadzenie 2:0 w drugim secie. Wcześniej pierwszą partię zakończyła po upływie 34 minut gry.

W drugim secie, trwającym 31 minut, Ivanovic zdołała tylko dwa razy wygrać swoje gemy – na 1:2 oraz gdy przegrywała 1:5. W tym drugim przypadku udało jej się to bez straty punktu. Jednak w ten sam sposób chwilę później wygrała swój serwis Belgijka, wykorzystując pierwszą piłkę meczową.

– To wielki honor i przyjemność wygrać tutaj po raz trzeci z rzędu. Spośród moich paryskich zwycięstw to jest dla mnie najważniejsze, bo przyszło w bardzo trudnym dla mnie roku – powiedziała po finale Belgijka, która po raz pierwszy wygrała w stolicy Francji w 2003 roku.

W styczniu Henin opuściła wielkoszlemowy Australian Open i z opóźnieniem rozpoczęła obecny sezon, co spowodowane było problemami osobistymi – pod koniec ubiegłego roku jej mąż Pierre- Ives Hardenne wystąpił do sądu z wnioskiem o separację.

Mimo perturbacji wróciła na korty w dobrej formie, bowiem w lutym wygrała duże imprezy WTA w Dubaju i Dausze, a w marcu dotarła do finału Masters Series w Miami. Maj rozpoczęła od drugiego triumfu w warszawskim turnieju J&S Cup (z pulą nagród 600 tys. dol.).

Z Warszawy udała się do Berlina, gdzie odpadła w półfinale, po czym wróciła do domu i przyjechała do Paryża po dwóch tygodniach przerwy w startach.

W sobotę odniosła czwarte zwycięstwo w sezonie, a 33. w karierze. Triumf w Paryżu przyniósł jej czek na milion euro oraz 1000 punktów, co w praktyce oznacza, że jej dorobek w rankingu WTA się nie zmieni, bowiem na paryskich kortach obroniła punkty wywalczone tu przed rokiem. W poniedziałek utrzyma pierwsze miejsce w klasyfikacji tenisistek.

Natomiast Ivanovic w tym sezonie po raz pierwszy weszła do czołowej dziesiątki rankingu, a obecnie jest siódma na świecie. Ma w dorobku trzy zwycięstwa w cyklu WTA Tour, a najcenniejsze z nich odniosła przed miesiącem w Berlinie.

– Tu w Paryżu spędziłam dwa najwspanialsze tygodnie w mojej karierze, choć po dzisiejszym meczu pozostał niedosyt i żal. Mam nadzieję, że przy następnym występie w finale Roland Garros zagram dużo lepiej – powiedziała Serbka.

Wynik finału gry pojedynczej:

Justine Henin (Belgia, 1) – Ana Ivanovic (Serbia, 7) 6:1, 6:2.


Inne wiadomości:
Buenos Aires: surowi gospodarze
Biathlon: Poiree najlepszy
Strasburg: Mauresmo w półfinale
Koszykarze ulegli Chorwacji
Adelboden: slalom dla Schoenfeldera
Walencja: Gaudio w drugiej rundzie
NBA: historyczny wyczyn Iversona
NHL: Czerkawski coraz lepiej
NHL: Blackhawks z „1.” w drafcie
NHL: powrót Haszka