BUKMACHERZY INFORMACJE:
|
|
| |
POLECANI BUKMACHERZY:
|
| |
POKER:
|
NIUSY SPORTOWE:
|
|
LINKI:
|
|
ARCHIWUM NIUSÓW:
|
|
Zwycięstwo Polek w Paryżu | piątek, 01 czerwca 2007 |
Debel Klaudia Jans i Alicja Rosolska pokonał 6:4, 6:3 Białorusinkę Wiktorię Azarenkę i Rosjankę Annę Czakwetadze i awansował do drugiej rundy wielkoszlemowego turnieju na kortach ziemnych im. Rolanda Garrosa w Paryżu (z pulą nagród 15,264 mln euro). Mecz trwał 64 minuty.
|
Interesujesz się sportem?
Załóż konto u
najsolidniejszego internetowego bukmachera Bet-at-Home i obstawiaj mecze ulubionych
zespołów.
BONUS 100% pierwszej wpłaty !!!
|
Polki rozpoczęły mecz od przełamania serwisu Czakwetadze, ale chwilę później swój przegrała Jans, a w czwartym gemie w jej ślady poszła Rosolska i zrobiło się 1:3.
Później nastąpił zwrot wydarzeń na korcie, bowiem Polki zdobyły cztery kolejne gemy, przełamując serwisy Czakwetadze oraz Azarenki i utrzymując własne, doprowadzając do stanu 5:3.
W dziewiątym gemie, przy podaniu Czakwetadze, debel Jans-Rosolska nie wykorzystał setbola i rywalki wybroniły się z opresji, ale tylko na chwilę, bowiem Polki zakończyły pierwszą partię, po upływie 32 minut gry, wygrywając serwis Jans.
Druga partia rozpoczęła się od trzeciego w meczu przełamania serwisu Czakwetadze, ale trzy kolejne gemy Polki przegrały – w tym podanie Rosolskej na 2:2 - i przegrywały już 2:3.
W czterech następnych gemach debel Jans-Rosolska przyspieszył wyraźnie grę i coraz łatwiej zdobywał punkty, w tym w siódmym przełamał serwis Azarenki do zera.
W ostatnim gemie meczu, przy serwisie Czakwetadze, Polki prowadziły 40:0 i ale nie wykorzystały pierwszego meczbola, kończąc spotkanie przy drugiej okazji.
– Czekałyśmy z niecierpliwością na pierwszy występ w Paryżu, na dobrą sprawę od poniedziałku. Przez deszcz zrobiły się spore opóźnienia u singlistów, więc deble rozpoczęły się dopiero wczoraj. My jednak musiałyśmy czekać o dzień dłużej – powiedziała Jans. – Ten czas wykorzystywałyśmy na treningi i sparingi deblowe, na przykład wczoraj udało nam się zagrać z Jarmilą Gajdosovą i Aiko Morigami. Było po jeden w setach.
– Nie opuszczamy też meczów z udziałem polskich zawodników i staramy się dopingować ich najgłośniej jak tylko możemy. Zaskakujące jest to, że na trybunach pojawiło się sporo polskich kibiców, zresztą przechodząc alejką z kortu Philipa Chartier na Susan Lenglen co chwilę słychać naszą ojczystą mowę, co jest bardzo miłe – dodała.
Kolejnymi rywalkami polskiej pary będą zwyciężczynie meczu pomiędzy Węgierką Agnes Szaway i Czeszką Vladimirą Uhlirovą oraz Włoszką Tathianą Garbin i Amerykanką Meilen Tu, rozstawionymi z numerem 13.
Pierwszy tydzień Roland Garros upływa przede wszystkim pod znakiem fatalnej pogody, bowiem ulewne opady deszczu każdego dnia zmuszały organizatorów do przerywania spotkań i przekładania na inne terminy.
– Pogodzie chyba się turnieje pomyliły, bo pada tu zupełnie jak na Wimbledonie: raz pada kapuśniaczek, a później leje i co jakiś czas przestaje, a zawodnicy wchodzą na kort, grają i po chwili uciekają do szatni, gdy zaczyna padać i tak na okrągło – powiedziała Rosolska. – Jedynie co tu ciekawie wygląda, to przykrywanie kortów. Organizatorzy mają tak dokładne prognozy pogody, że często zaczynają przykrywać korty zanim jeszcze zacznie padać, a gdy już rozciągną plandeki faktycznie kropelki z nieba spadają.
W piątek po południu w drugiej rundzie debla wystąpi Łukasz Kubot, razem z Austriakiem Oliverem Marachem, a ich rywalami będą Argentyńczycy Martin Garcia i Sebastian Prieto, rozstawieni z numerem 16.
Wynik meczu pierwszej rundy gry podwójnej kobiet:
Klaudia Jans, Alicja Rosolska (Polska) – Wiktoria Azarenka, Anna Czakwetadze (Białoruś, Rosja) 6:4, 6:3.
Inne wiadomości:
NHL: trafienie Wolskiego
Koszykarki pokonały Kanadę
Hokejowe MŚ: Słowenia bliżej utrzymania
Baraże ME: Węgierki zawiesiły poprzeczkę
DBL: pierwsza lewa Prokomu
Floryda: kontuzja Roddicka
Zurych: zwycięstwo Dementiewej
Wimbledon: deblowy awans Domachowskiej
Wimbledon: niespodzianki w deblu
NBA: koniec serii Słońc
|
|