Agnieszka Radwańska odpadła w drugiej rundzie wielkoszlemowego Australian Open. W czwartek 17-letnia polska tenisistka, sklasyfikowana na 59. miejscu w rankingu WTA, przegrała 2:6, 6:3, 2:6 z Serbką Aną Ivanovic, rozstawioną z numerem 13.
|
Interesujesz się sportem?
Załóż konto u
najsolidniejszego internetowego bukmachera Bet-at-Home i obstawiaj mecze ulubionych
zespołów.
BONUS 100% pierwszej wpłaty !!!
|
We wtorek, w pierwszej rundzie, Radwańska pokonała 5:7, 6:3, 6:2 Warwarę Lepczenko z Uzbekistanu, aktualnie 99. na świecie.
17-letnia Polka, w swoim trzecim występie w Wielkim Szlemie, przegrała 2:6, 6:3, 2:6 z Serbką Aną Ivanovic, rozstawioną z numerem 13. W ubiegłym sezonie Polka dotarła do czwartej rundy Wimbledonu i odpadła w drugiej podczas nowojorskiego US Open.
– W pierwszym secie, od stanu 2:2 Ivanovic zdobyła cztery kolejne gemy, w tym dwa przy podaniu Agnieszki, a przewagę na korcie zdobyła dobrym serwisem i atakującym forhendem – powiedziała Magdalena Grzybowska, sprawująca opiekę menedżerską nad Radwańską.
– W drugim Serbka wciąż dobrze serwowała, czasem z prędkością grubo przekraczającą 180 km/h, ale Agnieszka wytrzymywała jej ataki z forhendu i była bardziej dokładna w długich wymianach z głębi kortu – dodała.
W drugim secie Serbka popełniła 19 niewymuszonych błędów z gry, przy ośmiu zepsutych zagraniach przez Polkę, która wygrała go dzięki jednemu przełamaniu serwisu rywalki.
– W decydującym secie Ivanovic szybko przejęła inicjatywę, zdobywając większość punktów kończącymi uderzeniami z forhendu. Bardzo agresywna gra dała jej prowadzenie 3:0, a potem 4:1 – powiedziała Grzybowska. – Przy stanie 2:4 Agnieszka nie wykorzystała piłki na przełamanie serwisu Serbki, która do końca meczu była skoncentrowana i nie straciła zdobytej wcześniej przewagi .
W całym meczu Polka popełniła 23 niewymuszone błędy, a jej przeciwniczka – 38. Było to drugie spotkanie tych tenisistek, bowiem w październiku w pierwszej rundzie turnieju WTA w Linzu Radwańska przegrała z Ivanovic 2:6, 2:6.
Los Radwańskiej podzielił polski debel Mariusz Fyrstenberg i Marcin Matkowski. W pierwszej rundzie gry podwójnej rozstawieni z ósemką Polacy przegrali 4:6, 2:6 z Marcosem Baghdatisem z Cypru i Grekiem Konstantinosem Economidisem.
Mecz trwał 54 minuty, a Polacy – ubiegłoroczni półfinaliści tej imprezy – popełnili w nim cztery podwójne błędy serwisowe, o jeden więcej od rywali.
Obaj wystąpią w Melbourne jeszcze w grze mieszanej. Matkowski zagra z Carą Black z Zimbabwe, a rywalami miksta rozstawionego z szóstką będą Białorusini Wiktoria Azarenka i Maksim Mirnyj.
Natomiast partnerką Fyrstenberga będzie Włoszka Mara Santangelo, a pierwszymi rywalami Chinka Tiantian Sun i Austriak Julian Knowle.
W Australian Open gra jeszcze jedna Polka Alicja Rosolska, która w parze z Rosjanką Wasilisą Bardiną, awansowała do drugiej rundy, pokonując 3:6, 6:4, 6:1 Australijki Casey Dellacquę i Jessicę Moore. Mecz trwał godzinę i 44 minuty
W drugiej rundzie polsko-rosyjski debel spotka się ze zwyciężczyniami meczu pomiędzy Australijkami Monique Adamczyk i Evie Dominikovic oraz rozstawionymi z dwójką Chinkami Zi Yan i Jie Zheng, które w ubiegłym sezonie wygrały dwie imprezy zaliczane do Wielkiego Szlema: Australian Open i Wimbledon.
Pewne zwycięstwa odniosły w czwartek zawodniczki zaliczane do grona najpoważniejszych kandydatek do triumfu w Australian Open: Szarapowa wygrała 6:0, 6:3 z rodaczką Anastazją Rodionową, natomiast Clijsters pokonała 6:3, 6:0 Japonkę Akiko Morigami.
Awans do trzeciej rundy wywalczyła także była liderka rankingu WTA – Martina Hingis (6.). Szwajcarka wygrała 6:2, 6:2 z Rosjanką Ałłą Kudriawcewą.
Wszyscy oczekują, że bez problemu osiągnę tu ćwierćfinał, tak jak przed rokiem, ale to nie jest takie łatwe. Jest wiele młodych zawodniczek, które są bardzo dobre, a każda z nich chce pozostać w turnieju jak najdłużej, więc grają z ogromną determinacją, bo nie mają nic do stracenia. Nie jest łatwo z nimi wygrywać powiedziała 26-letnia Hingis, która przed rokiem wróciła na korty po trzyletniej przerwie (w 2002 roku zakończyła karierę).
Wyniki czwartkowych meczów drugiej rundy gry pojedynczej kobiet:
Maria Szarapowa (Rosja, 1) - Anastazja Rodionowa (Rosja) 6:0, 6:3 Kim Clijsters (Belgia, 4) - Akiko Morigami (Japonia) 6:3, 6:0 Martina Hingis (Szwajcaria, 6) - Ałła Kudriawcewa (Rosja) 6:2, 6:2 Patty Schnyder (Szwajcaria, 8) - Shuai Peng (Chiny) 7:5, 6:3 Dinara Safina (Rosja, 9) - Youlia Fedossova (Francja) 6:3, 6:2 Anna Czakwetadze (Rosja, 12) - Laura Granville (USA) 6:2, 5:7, 6:1 Ana Ivanovic (Serbia, 13) - Agnieszka Radwańska (Polska) 6:2, 3:6, 6:2 Daniela Hantuchova (Słowacja, 15) - Emilie Loit (Francja) 4:6, 6:3, 6:4 Ashley Harkleroad (USA) - Anna-Lena Groenefeld (Niemcy) 6:2, 6:2 Na Li (Chiny, 21) - Lourdes Dominguez (Hiszpania) 6:0, 6:2 Wiera Zwonariewa (Rosja, 22) - Tamira Paszek (Austria) 6:1, 6:3 Jelena Kostanic-Tosic (Chorwacja) - Samantha Stosur (Australia, 24) 6:4, 2:6, 6:2 Alona Bondarenko (Ukraina, 29) - Virginie Razzano (Francja) 6:3, 6:4 Tathiana Garbin (Włochy, 30) - Renata Voracova (Czechy) 6:1, 7:5 Alicia Molik (Australia) - Kaia Kanepi (Estonia) 1:6, 6:3, 6:2 Aiko Nakamura (Japonia) - Sania Mirza (Indie) 6:3, 6:2
Inne wiadomości:
Rusza łyżwiarska GP
NBA: Hornets przegrywają w Utah
Monte Carlo: Federer zagra o finał
EBL: Astoria pokonała Czarnych
Ginobili ambasadorem UNICEF
Rzym: zwycięstwo Nadala
J&S Cup: Mauresmo nie wystąpi w Warszawie?
Nowy trener Sacramento Kings
PLH: GKS rozgromił Unię
Alpejski PŚ: zjazd mężczyzn odwołany
|