Bukmacherzy Internetowi

BUKMACHERZY INFORMACJE:

POLECANI BUKMACHERZY:

POKER:

NIUSY SPORTOWE:

LINKI:

ARCHIWUM NIUSÓW:

TBL: kolejne mistrzostwo Lotosu | niedziela, 05 czerwca 2005


Koszykarki Lotosu Gdynia zdobyły po raz ósmy z rzędu i dziewiąty w historii klubu tytuł mistrza Polski, pokonując w czwartym meczu Wisłę Can-Pack Kraków 76:66.

Interesujesz się sportem?

Załóż konto u najsolidniejszego internetowego bukmachera Bet-at-Home
i obstawiaj mecze ulubionych zespołów.
BONUS 100% pierwszej wpłaty !!!


Obydwa zespoły rozpoczęły mecz bardzo nerwowo. Lotos objął prowadzenie 2:0 po rzucie Małgorzaty Dydek, ale Wisła szybko wyrównała po trafieniu Natalii Trafimovej. Obydwa zespoły grały nieskutecznie. Krakowianki w 2. minucie wyszły na prowadzenie 5:2. Ale na krótko. W 5. minucie było już 7:5 dla gdynianek.

W 7 minucie meczu doszło do incydentu. Drużyna Lotosu niespodziewanie zeszła z boiska i udała się do szatni. W ten sposób gdynianki zaprotestowały przeciwko obrzucaniu ich papierowymi serpentynami przez krakowskich kibiców. Interweniował komisarz zawodów Zbigniew Szpilewski. Zagroził, że mecz zostanie przerwany, jeśli szalikowcy Wisły nadal będą rzucać na parkiet serpentyny. Kibice się uspokoili i Lotos po 5 minutach powrócił na boisko.

Lotos prowadził już 5 punktami, ale w końcówce pierwszej kwarty krakowianki zdołały nieco zmniejszyć przewagę rywalek. Wiślaczki walczyły ambitnie, jednak popełniały wiele błędów i grały nieskutecznie. Słaby dzień miała rozgrywająca Shannon Johnson. Lotos był nieco lepszy. Pod koszami dominowała Małgorzata Dydek.

W drugiej kwarcie uwidoczniła się wyraźna przewaga gdynianek. W 16. minucie było 33:22 dla Lotosu. Wiślaczki seryjnie pudłowały, słabo grały też w defensywie. Gdynianki niepodzielnie panowały na parkiecie i pierwszą połowę wygrały 11 punktami.

W trzeciej kwarcie nadal trwała zacięta walka. Krakowianki nie rezygnowały ze zwycięstwa, jednak w środę nie miały dobrego dnia. Wiślaczki przede wszystkim zbyt często pudłowały. Lotos utrzymywał kilkupunktową przewagę, będąc zespołem nieco lepszym. W ostatniej kwarcie krakowianki rzuciły na szalę wszystkie siły i umiejętności. W 33. minucie wiślaczki przegrywały już tylko 3 pkt (54:57). Na dodatek Deanna Nolan za pięć przewinień musiała zejść z boiska.

Wzrosła więc szansa krakowianek na zwycięstwo. Wiślaczki nie potrafiły jednak wykorzystać osłabienia drużyny Lotosu. W końcówce zagrały zbyt nerwowo. Natomiast Lotos pokazał klasę, punktując Wisłę i zwiększając przewagę. Krakowianki próbowały rzucać raz po raz za trzy punkty, jednak zbyt rzadko trafiały, by odrobić straty i wyjść na prowadzenie.

Już na kilkadziesiąt sekund przed końcem spotkania na ławce rezerwowych Lotosu zapanowała radość. Gdynianki prowadziły kilkunastoma punktami i było pewne, że nikt nie odbierze im ósmego z rzędu mistrzostwa Polski. Tak też się stało.

Po meczu nastąpiła uroczystość wręczenia medali mistrzostw Polski. Złote otrzymała drużyna Lotosu, a srebrne Wisły Can-Pack Kraków. Agnieszka Bibrzycka otrzymała puchar dla najlepszej koszykarki finałów, a Shannon Johnson dla najlepszej zawodniczki sezonu. Medale i puchary wręczali m. in. prezes PZKosz. Marek Pałus oraz prezes PLKK Wiesław Zych.

Lotos Gdynia – Wisła Can Pack Kraków 76:66 (16:13, 25:17, 14:17, 21:16).
Stan rywalizacji play off 3-1 dla Lotosu.

Wisła: Maryna Kres 19, Shannon Johnson 13, Iciss Tillis 12, Natalia Trafimova 7, Iva Perovanovic 6, Jelena Skerovic 5, Joanna Czarnecka 2, Patrycja Czepiec 2, Dorota Gburczyk 0, Magdalena Radwan 0.

Lotos: Małgorzata Dydek 21, Monika Veselovsky 15, Ewelina Kobryn 13, Paulina Pawlak 8, Deanna Nolan 8, Tatiana Troina 6, Agnieszka Bibrzycka 5.


Inne wiadomości:
DBL: Anwil wygrywa u siebie
Snowboard: siódma lokata Ligockiego
EBL: Anwil ograł Wisłę
Niespodzianki w Eurolidze
NBA: awans Cavaliers do półfinału
NHL: Pingwiny zwycięskie
NHL: Szable nadal niepokonane
Barcelona: porażka Safina
Ostrogi blisko finału NBA
Trefl samodzielnym liderem