BUKMACHERZY INFORMACJE:
|
|
| |
POLECANI BUKMACHERZY:
|
| |
POKER:
|
NIUSY SPORTOWE:
|
|
LINKI:
|
|
ARCHIWUM NIUSÓW:
|
|
Masters Cup: godzina Safina | czwartek, 16 grudnia 2004 |
Rosjanin Marat Safin właśnie tyle czasu potrzebował na uporanie się z Argentyńczykiem Guillermo Corią, wygrywając 6:1, 6:4 w pierwszym meczu Grupy Niebieskiej kończącego sezon turnieju Masters Cup w Houston.
|
Interesujesz się sportem?
Załóż konto u
najsolidniejszego internetowego bukmachera Bet-at-Home i obstawiaj mecze ulubionych
zespołów.
BONUS 100% pierwszej wpłaty !!!
|
Rosjanin, od porażki w pierwszej rundzie US Open, wygrał trzy turnieje: ATP w Pekinie oraz dwie imprezy z elitarnego cyklu Masters Series w Madrycie i paryskiej hali Bercy. W sześciu ostatnich stratach Rosjanin wygrał 23 mecze, przegrywając trzy.
We wtorek potwierdził dobrą formę wygrywając z Corią w imponującym stylu, chociaż był to jego pierwszy występ na otwartych kortach po dwóch miesiącach startów pod dachem.
– Wracam do wielkiej formy i zamierzam w przyszłym roku powalczyć z Rogerem Federerem o pierwsze miejsce w rankingu. Myślę, że z tym co obecnie prezentuję mam na to szanse – powiedział Rosjanin.
Jednak faktyczną dyspozycję Safina będzie można zweryfikować dopiero po kolejnych meczach grupowych, bowiem jego wtorkowy rywal rozegrał pierwszy mecz od lipca, kiedy przeszedł operację barku.
– Grałem nieco asekuracyjnie, bo bałem się jak moje ramię będzie się sprawować po tak długiej przerwie. Jestem zadowolony z drugiego seta, bo udało mi się w nim powalczyć – powiedział Coria. – Najważniejsze jednak jest to, że podczas całego meczu nawet przez chwilę nie czułem bólu, chociaż pewne problemy z ręką miałem jeszcze niedawno podczas treningów.
Inne wiadomości:
NBA: Słońca liderem ligi
Małysz jednak bliżej
Tajner rezygnuje
Doborowa obsada J&S Cup
Miami: Philipousis gra dalej
Lyon: triumf Gasqueta
Wybrano najlepszych w ekstraklasie
WTA: awans Pietrowej
Obersdorf: "Schattenberg" czeka na skoczków
Uniwersjada: srebrna Kowalczyk
|
|