Bukmacherzy Internetowi

BUKMACHERZY INFORMACJE:

POLECANI BUKMACHERZY:

POKER:

NIUSY SPORTOWE:

LINKI:

ARCHIWUM NIUSÓW:

NHL: "zgaszone" Płomienie | środa, 14 kwietnia 2004


Drużyna Krzysztofa Oliwy - Calgary Flames przegrała 1:3 z New Jersey Devils w niedzielnym meczu ligi NHL. Mimo porażki Płomienie pozostają na siódmej pozycji w tabeli Konferencji Zachodniej.

Interesujesz się sportem?

Załóż konto u najsolidniejszego internetowego bukmachera Bet-at-Home
i obstawiaj mecze ulubionych zespołów.
BONUS 100% pierwszej wpłaty !!!


Słynący z ostrej gry polski gracz przebywał na lodzie dwie minuty i 38 sekund. W tym czasie nie oddał żadnego strzału na bramkę rywali, trafił jednak - w pierwszej tercji - na pięć minut na ławkę kar - za bójkę z Grantem Marshallem.

Bohaterem zwycięskiej ekipy gospodarzy był Czech Patrik Eliasz, który zdobył w tym spotkaniu dwie bramki. Było to 24 i 25 trafienie Czecha w tym sezonie. Trzeciego gola dla Diabłów dołożył na 13,7 sekund przed końcem spotkania Turner Stevenson. W drużynie z New Jersey wyróżnili się także Scott Gomez i Scott Niedermayer - obaj zaliczyli po dwie asysty.

Honorowego gola dla Płomieni, którzy przegrali trzeci mecz z rzędu, zdobył Chuck Kobasew.

Hat trickiem popisał się w niedzielę Czech Martin Havlat z Ottawa Senators. W zwycięskim meczu w Pittsburghu - 6:3 nad Penguins - strzelił trzy bramki. Był to już czwarty hat trick Havlata w karierze. Drużyna z Pittsburgha przegrała 18 mecz z rzędu.

Wyniki niedzielnych spotkań i tabele hokejowej ligi NHL:

New Jersey Devils - Calgary Flames 3:1
Pittsburgh Penguins - Ottawa Senators 3:6
Chicago Blackhawks - St Louis Blues 3:2 (po dogrywce)
Dallas Stars - Anaheim Mighty Ducks 4:0
Minnesota Wild - Colorado Avalanche 1:3




Inne wiadomości:
Skeleton: podwójny sukces Pedersen
FGE: Wisła i Lotos bez porażki
NBA karze Sacramento
NBA: Suns i Clippers na remis
NBA: kolejny thriller Knicks
Roland Garros: Nadal i Szarapowa w trzeciej rundzie
Panczeny: mistrzostwa Europy bez Friesinger?
PLKK: czołówka wygrywa
US Open: asy Federera
Ula Radwańska wróciła do Krakowa