Bukmacherzy Internetowi

BUKMACHERZY INFORMACJE:

POLECANI BUKMACHERZY:

POKER:

NIUSY SPORTOWE:

LINKI:

ARCHIWUM NIUSÓW:

Planica: triumf norweskiej drużyny | środa, 14 kwietnia 2004


Norwegia wygrała w Planicy pierwszy w historii drużynowy konkurs mistrzostw świata w lotach narciarskich. Srebro wywalczyli Finowie, a brąz Austriacy. Polska zajęła ósme miejsce.

Interesujesz się sportem?

Załóż konto u najsolidniejszego internetowego bukmachera Bet-at-Home
i obstawiaj mecze ulubionych zespołów.
BONUS 100% pierwszej wpłaty !!!


Norwegowie, którzy skakali w składzie: Bjoern Einar Romoeren, Sigurd Pettersen, Tommy Ingebrigtsen i Roar Ljoekelsoey, uzyskali łączną notę 1711,8 pkt i o 7,7 pkt wyprzedzili Finów oraz o 91,0 pkt Austriaków.

Polacy - Adam Małysz, Mateusz Rutkowski, Wojciech Skupień i Robert Mateja – uzyskali łączną notę 1386,8 pkt.

Od początku zmagań było jasne, że o złoty medal walczyć będą tylko Norwegowie i Finowie. Wszyscy reprezentanci tych krajów znaleźli się w czołowej „dziewiątce” turnieju indywidualnego, a w niedzielę niemal w każdym skoku uzyskiwali odległości większe niż 210 m.

Po pierwszej serii ekipa trenera Miki Kojonkoskiego miała 11,3 pkt przewagi nad Finami. Gdy w drugiej kolejce rundy finałowej Bjoern Einar Romoeren szybując na odległość 227 metrów uzyskał najlepszy wynik w tym roku, wydawało się, że nic nie może Norwegom odebrać złotego medalu.

Jednak w następnej kolejce Tommy Ingebrigtsen skoczył tylko 208,5 m, a rywalizację z bezpośrednim rywalem z Finlandii przegrał o pięć metrów i Norwegowie spadli na drugą pozycję (tracili do Finów tylko 3,7 pkt).

O losach tytułu mistrzowskiego decydowała ostatnia kolejka skoków i rywalizacja Roara Ljoekelsoeya z Janne Ahonenem. Norweg wylądował na 225. metrze i wspólnie z kolegami zaczął się cieszyć ze zwycięstwa, przypuszczając, że Ahonen, który w Planicy skakał równo, lecz bez błysku, nie jest w stanie powtórzyć jego wyniku.

Srebrny medalista konkursu indywidualnego uzyskał 217,5 m i Finowie o 7,7 pkt przegrali rywalizację o złoty medal.

Mniej porywająca była walka o miejsce na najniższym stopniu podium - Austriacy o 14,4 pkt wyprzedzili Niemców.

Polacy spisali się w turnieju drużynowym na miarę możliwości. Największe brawa należą się Mateuszowi Rutkowskiemu, który w Planicy oddał pierwsze w karierze skoki na mamuciej skoczni. W pierwszej próbie mistrz świata juniorów ze Strynu poszybował na odległość 201,5 m i został trzecim w historii Polakiem, który przekroczył granicę 200 m. Wcześniej dokonali tego tylko Adam Małysz i Robert Mateja.

Ten drugi był w niedzielę najsłabszym ogniwem polskiej drużyny. Po jego pierwszym skoku, w którym uzyskał zaledwie 153,5 m, biało- czerwoni zajmowali dziewiątą pozycję i niewiele brakowało, aby nie zakwalifikowali się do finałowej „ósemki”.

O wykonanie planu minimum zadbał dopiero Adam Małysz, który skoczył 207,5. Dzięki temu Polacy zdołali wyprzedzić Czechów.

W serii finałowej podopieczni Apoloniusza Tajnera skakali nieco lepiej, ale nie zdołali wyprzedzić zajmujących siódme miejsce Rosjan.


Inne wiadomości:
Radwańska 30. w rankingu WTA
Co się stało z Amerykanami?
NHL: Polacy strzelają
Hokej jednoczy Koreę
Indian Wells: Kuzniecowa w finale
WNBA: Shock na prowadzeniu
Puchar Davisa: rekordowa publiczność
Biegi: Fredriksson wygrywa, triumf Angerera
NBA: Pacers "zgasili" Heat
Wójcik: ta wygrana była potrzebna