Bukmacherzy Internetowi

BUKMACHERZY INFORMACJE:

POLECANI BUKMACHERZY:

POKER:

NIUSY SPORTOWE:

LINKI:

ARCHIWUM NIUSÓW:

Euroliga: Prokom przegrywa na zakończenie | piątek, 29 kwietnia 2005


Koszykarze Prokomu Trefla Sopot przegrali z Benettonem Treviso 51:85 (11:26, 10:14, 9:25, 21:20) w meczu 6., ostatniej kolejki grupy G fazy TOP 16 Euroligi. Była to szósta porażka mistrza Polski w drugim etapie rozgrywek Euroligi.

Interesujesz się sportem?

Załóż konto u najsolidniejszego internetowego bukmachera Bet-at-Home
i obstawiaj mecze ulubionych zespołów.
BONUS 100% pierwszej wpłaty !!!


W meczu ostatniej kolejki fazy TOP 16 osłabiony i rozbity Prokom Trefl Sopot, grający bez najlepszego strzelca i najlepiej zbierającego zawodnika Słoweńca Gorana Jagodnika, nie był w stanie dotrzymać kroku najlepszemu zespołowi włoskiej ligi Benettonowi Treviso.

Mistrzowie Polski mieli ogromne kłopoty zarówno z konstruowaniem akcji w ataku, jak i skutecznością – 30 procent skuteczności rzutów za 2 punkty, 26 za trzy punkty i zaledwie 56 z rzutów wolnych. Koszykarze z Treviso bronili agresywnie przez 30 minut, czego wynikiem było 17 strat graczy Prokomu. Także pod tablicami sopocianie przegrywali większość pojedynków, a najwyższy na parkiecie Aleksandar Radojevic (220 cm wzrostu) był co chwila ogrywany przez niższych rywali.

Koszykarze Benettonu grali skutecznie i konsekwentnie w ataku, zdobywając punkty tak z dystansu (Ramunas Siskauskas. Marlon Garnett, Massimo Bulleri), jak i kontrataków.

Po 20 minutach zespół z Treviso prowadził 40:21. Na początku trzeciej kwarty przewaga Włochów wynosiła 23 punktu. Szybsza gra Prokomu i odważne akcje Andriji Cirica i Istvana Nemetha sprawiły, że po rzucie za trzy punkty Filipa Dylewicza Prokom przegrywał w 26 minucie 29:44. Straty koszykarzy Prokomu i kontrataki kończone przez Bulleriego i Bargnaniego sprawiły, że po trzech kwartach mistrz Polski tracił do rywali 35 punktów. Tę wysoką przewagę podopieczni Ettore Messiny utrzymali do ostatnich sekund, bo gracze Prokomu z minuty na minutę grali z mniejszym zaangażowaniem i coraz większą rezygnacją.

Zmęczenie, kontuzje, brak Jagodnika to wszystko miało wpływ na naszą grę, ale nie spodziewałem się, że przegramy tak wysoko – powiedział Eugeniusz Kijewski. – Trzy mecze na tym etapie nam nie wyszły – w tym dwa we własnej hali z AEK i Benettonem. Gra w TOP 16 pozwoliła nam zebrać doświadczenia, tak zawodnikom, jak i trenerom, które mam nadzieję będą procentować w przyszłości. Zobaczyliśmy też swoje miejsce w Europie. Teraz musimy odbudować się psychicznie i fizycznie przed walką o mistrzostwo Polski – dodał Kijewski.

Prokom: Adam Wójcik 13, Andrija Ciric 11, Istvan Nemeth 11, Mariusz Bacik 9, Filip Dylewicz 5, Aleksandar Radojevic 1, Desmon Farmer 1, Darius Maskoliunas 0, Tomas Masiulis 0, Tomas Pacesas 0

Benetton: Ramunas Siskauskas 20, Massimo Bulleri 15, Andrea Bargnani 12, Marlon Garnett 10, Denis Marconato 9, David Bluthenthal 7, Marcus Goree 6, Matteo Soragna 4, Joseph Beard 2, Luca Sottana 0, Olivier Ilunga 0


Inne wiadomości:
Euroliga: Prokom lepszy od Olympiakosu
Mahoric już we Wrocławiu
Trzynastka Matica
NHL: Polacy bez blasku
Urszula Radwańska odpadła
Mrozińska zastąpi Dydek
PZN: Kuttin zatwierdzony
Mistrzostwa ATP: początek bez niespodzianki
NBA: Mutombo nadal zbiera
Olimpijskie ambicje bobsleistów