Koszykarki Lotosu Gdynia nie awansowały do finałowego turnieju Euroligi. Mistrzynie Polski przegrały w Brnie z Gambrinusem 52:62 (5:11, 22:20, 19:15, 6:16) w trzecim ćwierćfinałowym meczu, decydującym o awansie do Final Four.
|
Interesujesz się sportem?
Załóż konto u
najsolidniejszego internetowego bukmachera Bet-at-Home i obstawiaj mecze ulubionych
zespołów.
BONUS 100% pierwszej wpłaty !!!
|
Koszykarkom Lotosu Gdynia nie pomógł fantastyczny doping grupki głośnej grupki najwierniejszych fanów. Fatalna gra w ataku w czwartej kwarcie przesądziła o porażce Lotosu w najważniejszym spotkaniu sezonu 2004/2005 w Eurolidze.
Małgorzata Dydek miała spore kłopoty z agresywną obroną rywalek, a szczególnie amerykańskiej środkowej Taj McWilliams, ale i tak była najlepszą koszykarką drużyny z Gdyni – 17 pkt i 11 zbiórek. Dydek nie miała wsparcia w najlepszej koszykarce Europy 2004 roku – Agnieszcze Bibrzyckiej, a gdy w czwartej kwarcie za pięć fauli parkiet opuścić musiała Elaine Powell gra Lotosu w ataku była nieskuteczna.
Gdynianki fatalnie rozpoczęły mecz i po 10 minutach przegrywały 5:11. W drugiej kwarcie podopieczne Krzysztofa Koziorowicza, który w czwartek obchodził 48. urodziny, zagrały lepiej w ataku. Kilkukrotnie zniwelowały przewagę gospodarzy do dwóch punktów (po raz pierwszy w 14 min. 17:19), ale nie potrafiły przełamać dobrej passy Czeszek i ich prowadzenia.
Po 20 minutach Lotos przegrywał 27:31. Trzecia kwarta najlepsza w wykonaniu gdynianek dawała nadzieje na końcowy sukces. Zawodniczki mistrza Polski dobrze broniły, a w ataku skuteczne były Dydek i Nolan. Po rzucie tej ostatniej w 27. minucie spotkania był pierwszy remis 40:40. Lotos objął nawet dwukrotnie prowadzenie po koszach Nolan i Dydek (42:40 i 44:43), ale dwa z rzędu rzuty za trzy punkty Evy Viteckovej pozwoliły rywalkom odzyskać inicjatywę. Po trzech kwartach był remis 46:46.
Pierwsze minuty ostatniej części meczu nie zapowiadały tak słabego końca. Kiedy jednak w 32. minucie za pięć fauli parkiet opuściła podstawowa rozgrywająca Lotosu Elaine Powell w poczynania gdynianek wkradł się chaos, tę kwartę mistrz Polski przegrał 6:16. W 35. minucie Gambrinus prowadził 56:50, a gdynianki do końca spotkania zdobyły zaledwie dwa punkty. Na trzy minuty przed końcem meczu mistrz Czech prowadził 61:52, a gdynianki chcąc szybko zmniejszyć prowadzenie rywalek próbowały rzucać za trzy punkty, ale próby te były nieudane. Polki przegrały także walkę pod tablicami 34:41.
Lotos Gdynia – Gambrinus Brno 52:62 (5:11, 22:20, 19:15, 6:16)
Gambrinus: Taj McWilliams 20, Ivana Vecerova 12, Eva Viteckova 11, Jana Vesela 9, Zuzana Zirkova 7, Alicia Poto 3, Alena Kovacova 0
Lotos: Małgorzata Dydek 17, Deanna Nolan 13, Elaine Powell 13, Monika Veselovski 5, Ewelina Kobryn 2, Tatiana Troina 2, Paulina Pawlak 0, Agnieszka Bibrzycka 0
(PAP)
Inne wiadomości:
Euroliga: Lotos przegrał z UMMC
Półfinał WTA: Pierce kontra Davenport
Euroliga: porażka i awans Wisły
Pierwsze powołania Urlepa
Dyskwalifikacja Kowalczyk
Bazylea: Nalbandian gra dalej
Miliony Federera
Alpejskie MŚ: mgła w Aare
NBA: Terry "pogrążył" Lakers
MVP Nowitzki
|