Bukmacherzy Internetowi

BUKMACHERZY INFORMACJE:

POLECANI BUKMACHERZY:

POKER:

NIUSY SPORTOWE:

LINKI:

ARCHIWUM NIUSÓW:

Sborna chce złota | wtorek, 08 maja 2007


Jewgienij Małkin, najmłodszy zawodnik hokejowej reprezentacji Rosji walczącej w Moskwie i Mytiszczach w mistrzostwach świata elity, wierzy, że wspólnie z kolegami zdobędzie złoty medal. Byłby to pierwszy triumf drużyny gospodarzy w MŚ od 21 lat.

Interesujesz się sportem?

Załóż konto u najsolidniejszego internetowego bukmachera Bet-at-Home
i obstawiaj mecze ulubionych zespołów.
BONUS 100% pierwszej wpłaty !!!


W 1986 roku na lodowisku w Moskwie triumfowała ekipa ZSRR. Żadnego z następnych turniejów nie wygrali gospodarze.

Małkin nie pamięta sukcesu radzieckiej drużyny w MŚ przed własną publicznością, gdyż... nie było go wówczas na świecie. Urodził się kilka miesięcy później.

– Znam jednak wspaniałą historię naszego hokeja i wiem, co znaczą dla Rosjan sukcesy hokeistów. Nie będzie nam łatwo powtórzyć wyczyn sprzed 21 lat, bo gra przed własną publicznością stanowi dodatkowe obciążenie, ale wierzę, że obecna ekipa jest w stanie tego dokonać – powiedział występujący na co dzień w Pittsburg Penguins Małkin.

Oprócz niego o sile rosyjskiej ekipy, która w drodze do ćwierćfinału jako jedyna nie straciła punktu, stanowią inni gwiazdorzy zawodowej ligi NHL, m.in. Aleksander Owieczkin, Ilia Kowalczuk czy Aleksander Frołow. Wszyscy zdobyli ponad 30 goli w ostatnim sezonie za Oceanem.

– Zdaję sobie sprawę, że w ostatnich latach Rosja nie odnosiła wielkich hokejowych sukcesów. Na złoty medal MŚ kibice czekają już 14 lat. To wszystko sprawia, że jeszcze bardziej jesteśmy głodni Zwycięstw – dodał po wygranym 4:2 poniedziałkowym meczu z broniącą tytułu Szwecją.

W Moskwie do tej pory MŚ odbywały się pięciokrotnie i za każdym razem zwyciężali gospodarze. Co więcej, w żadnym z turniejów nie przegrali oni spotkania.

Całkowitym niepowodzeniem zakończył się natomiast występ Rosjan przed własną publicznością w MŚ w Sankt Petersburgu w 2000 roku, kiedy zajęli dopiero 11. miejsce.

Jednym z trzech graczy obecnej reprezentacji Rosji, który wystąpił w tym turnieju jest 33-letni obrońca Sergiej Gonczar. – To nie jest dobre miejsce i czas, by wracać pamięcią do tamtych wydarzeń – przyznał Gonczar.

Rosjanie znacznie chętniej wracają we wspomnieniach do triumfu na Łużnikach w 1986 roku. Decydującą o tytule mistrzowskim bramkę w meczu ze Szwecją zdobył wówczas obecny szkoleniowiec Sbornej Wiaczesław Bykow.

Zdaniem rosyjskich hokeistów, fakt że Bykow jest ich trenerem stanowi dobry prognostyk. – Aby sprzyjała nam fortuna poprosiliśmy trenera, by mianował kapitanem Piotra Szczastliwego – dodał Małkin.

– Zgodziłem się. Jeśli ma to stanowić inspirację dla graczy, to czemu nie –przyznał szkoleniowiec, który jako zawodnik pięciokrotnie był mistrzem świata i dwukrotnie mistrzem olimpijskim.

– Wszystko podporządkowaliśmy jednemu celowi – zdobyć złoto dla Rosji i przywrócić chwałę rosyjskiemu hokejowi. Wygraliśmy już sześć meczów, zostało jeszcze trzy, ale najważniejsze i najtrudniejsze – dodał Bykow.


Inne wiadomości:
Wimbledon: Henmann bez szans z Federerem
Kuerten podziękował trenerowi
Koszykarze walczą o Pekin
Orange Prokom Open: losowanie nie dla Polaków
Sestriere: mały kryształ dla Goetschl
Awans Robredo w ATP
NBA: „Mały Hubie” w Memphis
Australian Open: bezbłędna Clijsters
Alpejskie MŚ: Aamodt poza kadrą
NHL: rosyjskie strzały w Atlancie