BUKMACHERZY INFORMACJE:
|
|
| |
POLECANI BUKMACHERZY:
|
| |
POKER:
|
NIUSY SPORTOWE:
|
|
LINKI:
|
|
ARCHIWUM NIUSÓW:
|
|
Hokejowe MŚ: Polacy pokonali Chiny | poniedziałek, 16 kwietnia 2007 |
Polscy hokeiści 9:1 (2:0, 4:1, 3:0) pokonali w poniedziałek Chiny – w drugim meczu mistrzostw świata grupy A 1. dywizji, odbywających się w chińskim Qiqiharze.
|
Interesujesz się sportem?
Załóż konto u
najsolidniejszego internetowego bukmachera Bet-at-Home i obstawiaj mecze ulubionych
zespołów.
BONUS 100% pierwszej wpłaty !!!
|
Polscy hokeiści bez większego trudu pokonali drużynę gospodarzy mistrzostw. Mimo wysokiego zwycięstwa – poniedziałkowe spotkanie obnażyło jednak wiele mankamentów w grze polskiego zespołu.
Chaos, brak skuteczności, schematyczne akcje, dekoncentracja – to tylko niektóre z wad, jakie zaprezentowali Polacy w meczu z outsiderem mistrzostw. Szczególnym wyrazem nieporadności polskiego zespołu była stracona kuriozalna bramka, jaką zdobył Yin Kai w 37 min, po podaniu Arkadiusza Sobeckiego i to w sytuacji, kiedy Chińczycy grali w ... trójkę przeciwko pięciu polskim hokeistom.
Cały mecz toczył się pod dyktando drużyny polskiej. Wyrazem przewagi Polaków może być wielce korzystny bilans strzałów – 51 do 11. Bramkarz Liu Xue był jednak silnym punktem swojej drużyny, mimo iż przepuścił dziewięć strzałów.
Polacy tylko momentami grali poprawnie. Ich grze wówczas nie brakowało dynamiki, nie potrafili jednak nieszablonowym zagraniem wymanewrować rywali w wielu sytuacjach. A jak już im się udało – fatalnie pudłowali (Marcin Kolusz, Piotr Sarnik...) albo krążek stawał się łupem chińskiego bramkarza.
W poniedziałkowym meczu swą dobrą dyspozycję potwierdził Leszek Laszkiewicz. Hokeista Czarnych Jastrzębi zdobył dwie bramki, a w sumie odnotował już cztery trafienia w mistrzostwach. Do Laszkiewicza w meczu z Chinami dostroił się Jacek Płachta, również strzelec dwóch bramek.
Drugiego gola dla drużyny polskiej sędziowie zapisali Adrianowi Labrydze, chociaż powtórki telewizyjne wykazały, iż krążek, zanim wpadł do chińskiej bramki, odbił się od Jarosława Różańskiego.
Polska – Chiny 9:1 (2:0, 4:1, 3:0)
Bramki – dla Polski: Leszek Laszkiewicz – dwie (8, 32), Jacek Płachta – dwie (21, 26), Sebastian Gonera – dwie (41, 52), Adrian Labryga (15), Jarosław Różański (39), Marcin Jaros (60), dla Chin: Yin Kai (37). Sędziował Craig Hanson (USA). Kary: Polska – 12, Chiny – 14 min.
Polska: Arkadiusz Sobecki (rez. Tomasz Jaworski – nie grał) – Sebastian Gonera, Jarosław Kłys, Piotr Sarnik, Damian Słaboń, Jacek Płachta – Mariusz Dulęba, Daniel Galant, Mikołaj Łopuski, Martin Voznik, Jarosław Różański – Adrian Labryga, Mateusz Rompkowski, Marcin Kolusz, Zdzisław Zaręba, Leszek Laszkiewicz – Patryk Noworyta, Łukasz Wilczek, Marcin Jaros, Grzegorz Pasiut, Tomasz Wołkowicz
Chiny: Liu Xue (rez. Yu Yang – nie grał) – Wang Dahai, Li Qingming, Du Chao, Wang Dakai, Lang Bingyu – Zhou Yudi, Zhang Haiquan, Liu Henan, Cui Zhinan, Fu Nan – Qu Siyan, Yin Kai, Li Guoyang, Zhang Yang, Zhang Weiyang – Wang Ye, Wang Zhiqiang, Dong Liang, Chen Lei
Inne wiadomości:
Mazovia Cup: trzecie miejsce Astorii
Sopot: wielki dzień Polaków
Euroliga: węgierska zagadka Lotosu
US Open: Andre zdał egzamin
Hokejowe MŚ: udany początek Polaków
DBL: rusza walka o finał
Koszykarskie ME: na co stać Polaków?
NHL: wspaniały mecz Kaczorów
Czerkawski wraca do Bostonu
Indian Wells: Clijsters w półfinale
|
|