BUKMACHERZY INFORMACJE:
|
|
| |
POLECANI BUKMACHERZY:
|
| |
POKER:
|
NIUSY SPORTOWE:
|
|
LINKI:
|
|
ARCHIWUM NIUSÓW:
|
|
PLH: Szarotki mistrzami kraju | środa, 21 marca 2007 |
Hokeiści Wojasa Podhala Nowy Targ zdobyli tytuł mistrza Polski sezonu 2006/2007. Szarotki w ostatnim meczu finału fazy play off we wtorek zasłużenie pokonały GKS Tychy 4:1.
|
Interesujesz się sportem?
Załóż konto u
najsolidniejszego internetowego bukmachera Bet-at-Home i obstawiaj mecze ulubionych
zespołów.
BONUS 100% pierwszej wpłaty !!!
|
Podhale było we wtorek klasą samą dla siebie. Pierwszą bramkę nowotarżanie zdobyli już w 61. sekundzie. Jej autorem był Milan Baranyk, który wykorzystał niezdecydowanie bramkarza Tychów Arkadiusza Sobieskiego i z najbliższej odległości umieścił krążek w jego bramce.
Pierwsza tercja – jak i cały mecz zresztą – należała do Szarotek. Podhalanie byli szybsi, lepiej bronili się w okresach osłabienia, łatwiej dochodzili do sytuacji strzeleckich i – w odróżnieniu do tyszan, potrafili je wykorzystać.
W drugiej tercji zawodnicy GKS zaczęli śmielej i aktywniej atakować bramkę Rajskiego. Niestety razili nieskutecznością. Jeden z największych błędów w tym okresie gry wykorzystał Marain Kacir z Podhala, który przejął krążek na niebieskiej linii swojej, bronionej w osłabieniu tercji, przejechał z nim całe czterdzieści metrów i z największym spokojem umieścił go w bramce leżącego Sobieskiego. Było 2:0 dla Podhala.
W szesnastej minucie tercji zdarzyło się to, na co czekają kibice hokejowi na całym świecie. Michal Belica z Tychów zaatakował bramkę Rajskiego tak, że bramkarz musiał zacząć bronić się sam i zrobił to z największym zaangażowaniem. Do tak rozpoczętego widowiska na poły hokejowego, na poły bokserskiego włączyli się niemal wszyscy znajdujący się na tafli hokeiści obu drużyn, których z największym trudem i w dość wolnym tempie rozdzielali sędziowie. Kary meczu dostali Mariusz Justka, Artur Gwiżdż z GKS, Frantisek Bakrlik i Rafał Dutka z Podhala.
W tym właśnie czasie przewaga Szarotek wydawała się najbardziej przygniatająca, ale właśnie wtedy padła kontaktowa bramka dla GKS. Oczywiście zdobyta w… osłabieniu. Krążek, który właśnie zaczął krążyć w założonym nowotarżan zamku, kiedy przejął go Sebastian Gonera z Tychów i zaskoczył bramkarza gości strzałem z ok. 56 metrów.
Była to jedyna niefortunna interwencja Tomasza Rajskiego. Tyszanie w trzeciej tercji normalnej sytuacji zakończonej dobrym strzałem wypracować już nie zdołali. Inaczej Podhale. Trzecią bramkę zdobył Jarosław Różański, który dobił obroniony przez bramkarza strzał Krzysztofa Zapały, natomiast ostatnią bramkę zdobył ten ostatni pięknym strzałem spod niebieskiej w okresie przewagi liczebnej.
GKS Tychy – Wojas Podhale Nowy Targ 1:4 (0:1, 1:1, 0:2)
Bramki: 0:1 Milan Baranyk (2), 0:2 Marian Kacir (27), 1:2 Sebastian Gonera (34), 1:3 Jarosław Różański (44), 1:4 Krzysztof Zapała (57). Kary: GKS – 103 minuty w tym kary meczu Mariusz Justka, Artur Gwiżdż, Robin Bacul i 10 minut Piotr Sarnik, Podhale – 72 minuty w tym kary meczu Frantisek Bakrlik i Rafał Dutka. Widzów 3000. Stan rywalizacji play off (do czterech zwycięstw) 4-1 dla Podhala, które zdobyła mistrzostwo Polski.
Inne wiadomości:
Wimbledon: polski debel poznał rywali
Rzym: Nadal wyrównał rekord
Biegi: Neumannova wygrywa u siebie
Euroliga: Polki nadal w grze
Saneczkarstwo: inauguracja dla Włochów
Wimbledon: trójka Polaków w rywalizacji miksta
NBA: Kidd pogrążył Jeziorowców
Izmir: porażka koszykarzy z Serbią
NHL: Czerkawski znowu strzela
Australian Open: porażka Schuettlera
|
|