Bukmacherzy Internetowi

BUKMACHERZY INFORMACJE:

POLECANI BUKMACHERZY:

POKER:

NIUSY SPORTOWE:

LINKI:

ARCHIWUM NIUSÓW:

Goetschl wygrała supergigant PŚ | niedziela, 04 marca 2007


Renate Goetschl odniosła 45. zwycięstwo w alpejskim Pucharze Świata, wygrywając supergigant we włoskiej miejscowości Tarvisio. 31-letnia Austriaczka objęła prowadzenie w klasyfikacji generalnej razem z Amerykanką Julią Mancuso. Obie zgromadziły po 1199 punktów.

Interesujesz się sportem?

Załóż konto u najsolidniejszego internetowego bukmachera Bet-at-Home
i obstawiaj mecze ulubionych zespołów.
BONUS 100% pierwszej wpłaty !!!


Goetschl pokonała trasę supergiganta w czasie 1.18,66. Wyprzedziła o 1,01 s inną Austriaczkę Nicole Hosp oraz o 1,22 s Mancuso, która w sobotę wygrała w Tarvisio zjazd. Czwarta, ze stratą 1,29 s, była inna Austriaczka Alexandra Meissnitzer.

Zawodów nie ukończyła Szwedka Anja Paerson. Aktualna mistrzyni świata w tej konkurencji z Aare nie zmieściła się na zakręcie przy ostatniej bramce na trasie. Dotychczasowa liderka klasyfikacji generalnej PŚ, Austriaczka Marlies Schild zajęła 12. miejsce.

Losy małej Kryształowej Kuli w supergigancie rozstrzygnęły się już przed tygodniem. Przypadła ona Goetschl, po tym jak kontuzja wyeliminowała z rywalizacji do końca sezonu wiceliderkę klasyfikacji – Amerykankę Lindsey C. Kildow.

Po zawodach w Tarvisio skomplikowała się sytuacja w czołówce klasyfikacji generalnej, w której bardzo zmniejszyły się różnice pomiędzy czterema pierwszymi zawodniczkami.

Na prowadzeniu znalazły się, z dorobkiem 1199 punktów, Goetschl i Mancuso, na trzecie miejsce przesunęła się Hosp –1183, a na czwartą pozycję spadła Schild – 1170.

W niedzielę Goetschl po raz 17. stanęła na najwyższym stopniu podium w supergigancie, czym nie może się poszczycić żadna inna alpejka. Dotychczas Austriaczka zajmowała na liście wszech czasów pierwszą pozycję ex aequo z Niemką Katją Seizinger, która już zakończyła karierę.

Goetschl, nazywana „królową szybkości”, nie zdołała wygrać tylko zawodów w slalomie gigancie, a najwięcej zwycięstw – 23 odnotowała w zjeździe. Poza tym czterokrotnie była najlepsza w kombinacji alpejskiej, a raz w slalomie.

– Dzisiaj byłam bardzo zrelaksowana po tym jak wczoraj wygrałam klasyfikację pucharową w zjeździe. Wiedziałam, że mogę to wygrać, a najważniejsze było dzisiaj nie stracić rytmu jazdy przez niepotrzebne podejmowanie ryzyka – powiedziała Austriaczka, która w czwartek stłukła mocno oba kolana podczas upadku na treningu zjazdu.

– Wciąż czuję ból w kolanach i przydałby mi się chyba krótki odpoczynek przed finałowymi zawodami w Lenzerheide. Niewykluczone, że w przyszły weekend nie wystartuję w technicznych konkurencjach w Zwiesel, ale jeszcze nie podjęłam ostatecznej decyzji – dodała.


Inne wiadomości:
PŚ w kombinacji norweskiej: odwołane zawody w Oslo
PLH: tuzin goli w Tychach
Łyżwiarskie ME: pobity rekord świata
PLH: sensacja w Oświęcimiu
Mecz Gwiazd: zwycięstwo Reszty Świata
Buenos Aires: awans Polaków, groźni Hiszpanie
Davenport najlepsza na Bali
Toronto: pewny awans Nadala
Puchar Davisa: rośnie przewaga Hiszpanii
Hasek zostaje w Detroit