BUKMACHERZY INFORMACJE:
|
|
| |
POLECANI BUKMACHERZY:
|
| |
POKER:
|
NIUSY SPORTOWE:
|
|
LINKI:
|
|
ARCHIWUM NIUSÓW:
|
|
Euroliga: piąte podejście Lotosu | wtorek, 22 lutego 2005 |
Koszykarki Lotosu Gdynia po raz piąty przystąpią do fazy play off Euroligi. Dotychczas dwukrotnie wywalczyły tytuł drugiej drużyny w Europie. W 1/8 finału przeciwnikiem mistrzyń Polski będzie węgierski zespół Euroleasing Sopron. Pierwszy mecz rozegrany zostanie we wtorek w Gdyni.
|
Interesujesz się sportem?
Załóż konto u
najsolidniejszego internetowego bukmachera Bet-at-Home i obstawiaj mecze ulubionych
zespołów.
BONUS 100% pierwszej wpłaty !!!
|
Koszykarki z Gdyni i Sopronu spotykały się już czterokrotnie na parkietach Euroligi, trzy razy zwyciężały gdynianki. Po raz ostatni zespoły te zagrały przeciwko sobie w czerwcu 2003 roku. Wówczas w Gdyni minimalnie lepsze były mistrzynie Polski, które wygrały 86:85.
W tym meczu barw Lotosu broniła m.in. Agnieszka Bibrzycka, która zaznaczyła, że zespół węgierski diametralnie się zmienił.
– Przede wszystkim doszła Blahuskova, która jest teraz czołową postacią zespołu. ćwiczymy warianty taktycznie głównie pod kątem jej powstrzymania – powiedziała Bibrzycka.
„Biba” chciałaby, aby rywalizacja z Węgierkami zakończyła się po dwóch meczach. Jak podkreśliła, więcej będzie wówczas czasu na przygotowanie się do kolejnych spotkań.
Trener gdyńskich koszykarek Krzysztof Koziorowicz zwraca też uwagę na groźną Gordanę Kovacevic. Szkoleniowcem węgierek jest Natalia Hejkova.
Z kolei Bogusław Witkowski podkreśla, że zespół węgierski preferuje szybką, widowiskowa grę. – Sopron jest groźny, jednak wierzę, że uda nam się pokonać tę drużynę, jednak na pewno nie będzie łatwo – ocenił Witkowski.
(na podst. PAP)
Inne wiadomości:
PLH: Dwory pierwszym finalistą
Ivanović triumfuje w Kalifornii
Australian Open: Polacy ciągle w grze
Estoril: krótka przygoda Przysiężnego
EBL: świąteczna wygrana Prokomu
PŚ panczenistów: Niedźwiedzki dziesiąty w Moskwie
Sydney: niezawodny Hewitt
Oliwa wśród Podhalan
NBA: zgodne wygrane liderów
Wielobojowe ME: Friesinger nie zwalnia tempa
|
|