BUKMACHERZY INFORMACJE:
|
|
| |
POLECANI BUKMACHERZY:
|
| |
POKER:
|
NIUSY SPORTOWE:
|
|
LINKI:
|
|
ARCHIWUM NIUSÓW:
|
|
Czerkawski i Oliwa uzdrowią hokej? | poniedziałek, 20 listopada 2006 |
Wizję naprawy polskiego hokeja na lodzie przedstawili w poniedziałek Mariusz Czerkawski i Krzysztof Oliwa. Podstawowym założeniem ich programu jest przede wszystkim silny akcent marketingowy oraz zmiana obecnego systemu zarządzania.
|
Interesujesz się sportem?
Załóż konto u
najsolidniejszego internetowego bukmachera Bet-at-Home i obstawiaj mecze ulubionych
zespołów.
BONUS 100% pierwszej wpłaty !!!
|
Program Czerkawskiego i Oliwy, jednych z najlepszych polskich hokeistów w historii, opiera się na założeniu, by hokej stał się atrakcyjnym produktem marketingowym. Obaj prezentując swoje plany oczekują szybkiej reakcji Związku.
– Liczymy na to, że PZHL, zarząd jak najszybciej zaproponują nam spotkanie w celu omówienia wzajemnej współpracy – powiedział Mariusz Czerkawski.
Ich zdaniem – w działalności na rzecz polskiego hokeja powinna dominować wielka troska o popularyzację tej dziedziny sportu, o silne kluby – Polską Ligę Hokejową, o wychowanie uzdolnionej hokejowo młodzieży, o inne formy popularyzacji i sponsoringu, jak chociażby przez współdziałanie ze telewizją czy z sąsiednimi zagranicznymi federacjami. Gros zadań związanych z takim właśnie programem ma przyjąć na siebie Mariusz Czerkawski.
Krzysztof Oliwa dla siebie widzi w tym programie rolę menedżera reprezentacji o znacznych kompetencjach, jak mówi na wzór tych z NHL. Jako menedżer chce mieć m.in. wpływ na organizację działań na rzecz reprezentacji, na dobór trenera drużyny narodowej i bezpośrednio współdziałać z nim i zawodnikami. Nieoficjalnie mówi się o tym, iż widzi w polskim hokeju miejsce pracy dla kanadyjskiego szkoleniowca.
Proponowany przez obu hokeistów, którzy ponad dziesięć lat grali w zaoceanicznej lidze NHL, program nosi wiele znamion nowoczesności i nawiązuje do ich doświadczeń z gry w zagranicznych ligach. W swych założeniach odchodzi od obecnych struktur, form działania PZHL, co w sytuacji polskiego sportu ma zarówno aspekt wielce pozytywny, jak i... mankamenty.
W roli obrońcy PZHL, nie tylko z obowiązku, ale i w sposób wielce zaangażowany wystąpił dyrektor sportowy PZHL, Leszek Lejczyk. Podkreślając walory programu, zwrócił uwagę na uwarunkowania w jakich funkcjonuje polski hokej – nie mający w swej dyspozycji odpowiednich środków finansowych, ubogi liczebnie w zawodników czy adeptów hokejowych, poruszający się według ustalonych przez państwo systemów.
Jako przykład podał fakt, iż w Polsce dzieci mogą grać w hokeja dopiero po osiągnięciu 10. roku życia, podczas gdy granica ta w innych krajach obniżona jest do 5-6 lat. Taka sytuacja determinuje proces szkolenia hokeistów w systemie szkół sportowych i sprawia, iż już na starcie polski hokej jest daleko za innymi nacjami.
Prezentacja stanowisk podczas poniedziałkowego spotkania w dziennikarzami w stołecznym klubie Champions odbywała się w sposób mogący mieć nadzieję na szybkie porozumienie.
Nadzieję tę jednak można było szybko stracić, gdy doszło do wymiany zdań na temat mającego ostatnio miejsce konfliktu między PZHL i Krzysztofem Oliwą, w wyniku czego Związek przyjął zadeklarowaną rezygnację Oliwy z pełnionej dotąd funkcji.
Nie brakowało wzajemnych obwiniań, związek ma np. żal do Oliwy o – jak to podkreślono – szkalowanie działaczy związkowych za pośrednictwem mediów. Oliwa natomiast raz jeszcze w swoisty dla niego sposób wypomniał związkowi niedostatki organizacyjne z ostatniej wyprawy reprezentacji na turniej do Norwegii.
– Zrobię wszystko, by na grudniowy turniej, do Kijowa, reprezentacja nie jechała ponad 20 godzin, jak to planuje związek – zadeklarował Oliwa. PZHL, ze względów finansowych, przewiduje autokarową podróż reprezentacji na Ukrainę. W roli łagodzącego spór starał się występować Mariusz Czerkawski, który jednak zdecydowanie opowiedział się za propozycjami kolegi.
Podobać się mogła postawa Mariusza Czerkawskiego. Mając dzień wolny od gier w lidze szwajcarskiej (występuje w klubie Rapperswil-Jona Lakers) przyleciał na kilka godzin do Warszawy, właśnie na to spotkanie. Przez wielu jego obecność została uznana jako znak autentycznego zaangażowania się w sprawy polskiego hokeja.
– Na razie pozostawiam rozwiązywanie wielu spraw Krzyśkowi Oliwie. On już skończył z grą – ja niestety jeszcze gram, ale przecież nie będę grał wiecznie – ze śmiechem powiedział Czerkawski. – A na zaproponowany przez PZHL termin wzajemnego spotkania na pewno przyjadę. Mam nadzieję, iż nastąpi to w krótkim czasie – dodał.
Inne wiadomości:
Najbogatsza wiceliderka
NBA: Lampe ciągle czeka na debiut
Snowboard: Kaprun za trudne dla Polaków
NHL: prowadzenie Buffalo
Puchar Davisa: rośnie przewaga Hiszpanii
Saneczkarstwo: Rosjanin z Pucharem Świata
NBA: LeBron bez tremy
Floryda: Domachowska na aucie
NBA: koniec sezonu dla Martina
NHL: Oliwa znowu bije
|
|