BUKMACHERZY INFORMACJE:
|
|
| |
POLECANI BUKMACHERZY:
|
| |
POKER:
|
NIUSY SPORTOWE:
|
|
LINKI:
|
|
ARCHIWUM NIUSÓW:
|
|
IIHF: szkodliwa migracja hokeistów | piątek, 10 listopada 2006 |
Masowy wyjazd europejskich hokeistów do gry za Oceanem nie sprzyja rozwojowi tej dziedziny sportu – uważa Międzynarodowa Federacja Hokeja na Lodzie (IIHF). Szkodzi tak pojedynczym zawodnikom, jak i europejskim klubom.
|
Interesujesz się sportem?
Załóż konto u
najsolidniejszego internetowego bukmachera Bet-at-Home i obstawiaj mecze ulubionych
zespołów.
BONUS 100% pierwszej wpłaty !!!
|
Prezydent IIHF, Rene Fasel uważa, iż exodus hokeistów z Europy nie jest także dobry dla NHL.
W specjalnie opracowanym raporcie IIHF wyraża zaniepokojenie masowym wyjazdem młodych, niedoświadczonych hokeistów za Ocean. Powoduje to obniżenie poziomu europejskich lig, a wyjeżdżającym nie gwarantuje uczestnictwa w rozgrywkach NHL. Są oni często angażowani przez juniorskie drużyny.
IIHF prześledziła karierę 1200 europejskich hokeistów, którzy ruszyli za Ocean w latach 1997-2006. Jak obliczyła aż 20 proc. z nich nie dostało szansy występu w NHL, a 46 proc. nie rozegrało w tej lidze czterystu meczów.
Wielu z Europejczyków czekając na występy w NHL szuka miejsca w klubach niższych lig lub drużynach juniorów. Takie zjawisko także nie zyskało aprobaty Fasela, który uważa, iż lepiej byłoby, gdyby kandydat do gry w klubie NHL bezpośrednio przed wyjazdem za Ocean grał w europejskiej drużynie.
Rekrutacja europejskich hokeistów przez NHL rozpoczęła się we wczesnych latach 70. Pierwszymi Europejczykami, którzy w NHL rozegrali pełny sezon byli Szwedzi – Thommie Bergman, Boerje Salming i Inge Hammarstroem (1972-73). W okresie następnych 15 lat w klubach NHL Europę reprezentowali przede wszystkim Skandynawowie, dopiero zanik żelaznej kurtyny spowodował, iż za Oceanem pojawiało się coraz więcej hokeistów z Czech i Rosji. Od 1995 w składach klubów NHL było średnio 25-30 proc. Europejczyków.
Byli wśród nich i Polacy – Mariusz Czerkawski i Krzysztof Oliwa (w drafcie wybrani byli i inni, np. Patryk Pysz i Marcin Kolusz, ale nie grali na lodowiskach NHL). Kariera Oliwy, dzisiaj menażera reprezentacji Polski, potoczyła się szczególnymi jak na polskiego hokeistę drogami. Jak wynika z badań IIHF, jest on jednym z 93 zawodników, którzy rozegrali w NHL ponad 400 meczów i zakończył już karierę.
Oliwa wymieniony jest jako jeden z zaledwie czterech zawodników, którzy z powodzeniem grali w NHL, po wcześniejszym stażu w tzw. niższych ligach. Pozostali trzej to – Fin Esa Tikkanen oraz Rosjanie Walery Bure i Witalij Jaczmienow. Oliwa jest także jedynym polskim hokeistą, którego nazwisko znalazło się na liście zdobywców Pucharu Stanleya – z New Jersey Devils w 2000 r. Przykład kariery Oliwy, a także pozostałych z wymienionej trójki, jest wyjątkiem, który potwierdza regułę.
Inne wiadomości:
New Haven: pierwsi półfinaliści
Fed Cup: przebojowe Polki
Djoković poskromił Federera
Dunleavy zostaje z Clippers
NHL: rozgromione Jastrzębie
Tokio: tylko Bartoli
Rzym: Roddick zwycięża
Roland Garros: druga wygrana Sakowicz
NBA: oddala się widmo lokautu
NBA: Lampe trafia, Suns przegrywają
|
|