Bukmacherzy Internetowi

BUKMACHERZY INFORMACJE:

POLECANI BUKMACHERZY:

POKER:

NIUSY SPORTOWE:

LINKI:

ARCHIWUM NIUSÓW:

Kowalczyk po „generalnym remoncie” | sobota, 01 lipca 2006


Justyna Kowalczyk rozpoczyna właśnie przygotowania do sezonu. – Energia mnie rozpiera. Już nie mogę doczekać się treningów – mówiła dziennikarzom biegaczka chwilę po odebraniu od władz PZN nagrody za brązowy medal igrzysk olimpijskich w Turynie. Kilka godzin później pojechała na zgrupowanie do Wałcza.

Interesujesz się sportem?

Załóż konto u najsolidniejszego internetowego bukmachera Bet-at-Home
i obstawiaj mecze ulubionych zespołów.
BONUS 100% pierwszej wpłaty !!!


Po najlepszym sezonie w karierze zawodniczka AZS AWF Katowice nie próżnowała. O wakacjach nie mogło być mowy.

– Musiałam nadrobić zaległości na uczelni i spędzić trochę czasu z rodzicami i przyjaciółmi, bo w zimie bardzo ich zaniedbałam. Poza tym doktor Robert Śmigielski, z którym współpracuję od ubiegłego sezonu i który opiekował się mną na igrzyskach, zrobił mi generalny remont – powiedziała Kowalczyk.

– Nie chodziło o jakieś groźne urazy z przeszłości, ale o wyprostowanie paru rzeczy, które nagromadziły się przez trzy lata intensywnych treningów. Nie chcę mówić o szczegółach. Głównie chodziło o nadwyrężone przeciążeniami kolanka. Teraz jestem zdrowa jak nigdy i powinno to być widać w zimie. Do tego dochodzi większe doświadczenie, pewność siebie. Powinno być dobrze – dodała 23-letnia biegaczka.

Kowalczyk wcale nie żałuje straconej okazji na wakacyjny odpoczynek.

– Gdybym miała wyjechać na prawdziwe wakacje to tylko na dłużej. Marzy mi się Nepal, Patagonia, miejsca w jakichś pustawych górach, gdzie mogłabym obcować z naturą. Kiedyś przyjdzie na to czas. Teraz jest za dużo obowiązków – stwierdziła zawodniczka, która w poniedziałek w Kopalni Soli w Wieliczce z rąk prezesa PZN Apoloniusza Tajnera odebrała czek opiewający na sumę 33 tys. złotych (nagroda za trzecie miejsce-bieg na 30 km techniką dowolną i ósme miejsce-bieg łączony w ZIO 2006).

Na zgrupowaniu w Wałczu Kowalczyk trenować będzie z Maciejem Kreczmerem i Januszem Krężelokiem. Oczywiście pod okiem trenera Aleksandra Wierietielnego, który niedawno przedłużył umowę z PZN. Szkoleniowca w Wieliczce nie było, ale jego także PZN nagrodził za sukcesy podopiecznej w Turynie – Wierietielny dostanie 20 tys. złotych. Kreczmer i Krężęlok za siódme miejsce w sztafecie w ZIO 2006 otrzymają po 3600 złotych.

– Jestem strasznie szczęśliwa, że trener został, bo nie wyobrażam sobie pracy z nikim innym. Cieszy także to, że w kadrze B jest wiele zdolnych dziewczyn. O wspólnych treningach na razie nie może być mowy, ale miło byłoby mieć z kim startować w zawodach. Szkoda, że nie wywalczyliśmy od PZN drugiego samochodu, który bardzo by nam się przydał. Okazało się także, że serwismen Andrzej Michałek będzie mógł z nami pracować tylko w zimie, bo na płacenie mu w lecie związek się nie zgodził. Ale trudno. Trzeba zacisnąć zęby i trenować – mówiła Kowalczyk.

W Wałczu kadra spędzi 12 dni. Kolejne etapy przygotowań do zimy to zgrupowanie w górach Sierra Nevada, estońskim Otepaa i na Białorusi.

– Trener ma taki sam program co rok. Sprawdza się, więc nic nie zmieniamy. Zajęcia są równie ciężkie jak zimą, tylko nart nie ma. Są za to nartorolki, rowery, kajaki. ćwiczymy skakanie z kijkami pod górę, biegamy, spacerujemy. Przed zimą jest parę rzeczy do poprawienia. Przede wszystkim technika łyżwowa, dojeżdżanie na zakrętach – tłumaczyła biegaczka.

W tym sezonie przed nią dwie ważne imprezy – mistrzostwa świata w Sapporo i prestiżowy cykl mityngów Tour de Ski, który odbędzie się po raz pierwszy. Od 29 grudnia 2006 roku do 7 stycznia 2007 roku zawodniczki i zawodnicy, startujący wcześniej w Pucharach Świata, wezmą udział w ośmiu biegach TdS. Ich arenami będą obiekty w Czechach – Nove Mesto, w Niemczech -Monachium i Oberstdorf oraz we Włoszech – Asiago i Val di Fiemme.

– Początek sezonu ma nie być najlepszy. Ale już w czasie Tour de Ski powinno być dobrze. Ta impreza to duże wyzwanie dla biegaczy. Szkoda, że są tylko dwa sprinty. Na pewno potraktuję ten cykl priorytetowo, zobaczymy co się da wywalczyć. A mistrzostwa świata? Na marzenia jeszcze za wcześnie – powiedziała Kowalczyk.

Jak widać brązowa medalistka z Turynu w tym sezonie nie zamierza odpuszczać: – Może za rok... Wtedy nie ma ani mistrzostw, ani igrzysk. Ale nie wiem czy mi się uda. Za dużo mam w sobie zapału, ambicji, żeby nagle biegać na pół gwizdka.


Inne wiadomości:
Adelajda: początek bez niespodzianek
US Open: Serena już w ćwierćfinale
Austria najlepsza w skokach narciarskich
NBA: Artest ochłodził Heat
Roland Garros: zwycięstwo Nadala
Buenos Aires: Coria pokonany
ULEB: trzecia zwycięska dogrywka Śląska
PŚ w biathlonie: Sikora piąty
Dwory Unia mają trenera
Biathlon: Gwizdoń daleko w Pokljuce