Bukmacherzy Internetowi

BUKMACHERZY INFORMACJE:

POLECANI BUKMACHERZY:

POKER:

NIUSY SPORTOWE:

LINKI:

ARCHIWUM NIUSÓW:

Hokejowe MŚ: Czechy i Szwecja w finale | poniedziałek, 19 czerwca 2006


Hokeiści Szwecji pokonali Kanadę 5:4 (3:2, 2:1, 0:1) i awansowali do finału rozgrywanych w Rydze mistrzostw świata elity. W meczu o złoty medal mistrzowie olimpijscy zagrają z broniącymi tytułu mistrza świata Czechami.

Interesujesz się sportem?

Załóż konto u najsolidniejszego internetowego bukmachera Bet-at-Home
i obstawiaj mecze ulubionych zespołów.
BONUS 100% pierwszej wpłaty !!!


Mecz z Czechami rozpoczął się pomyślnie dla Finów, którzy w 9. minucie objęli prowadzenie po strzale Riku Hahla. Nie bez winy przy stracie gola był czeski bramkarz Milan Hnilicka. Później Hnilicka spisywał się już bardzo dobrze i obronił 33 strzały rywali.

W drugiej tercji Czesi wyrównali i to w dodatku grając w osłabieniu – po kontrze strzałem z ostrego kata krążek w bramce umieścił Tomas Plekanec.

Mecz rozstrzygnął się w trzeciej tercji. Najpierw Czesi wykorzystali grę przewadze i na 2:1 podwyższył David Vyborny, a gdy dążący do wyrównania Finowie wycofali bramkarza, krążek do pustej bramki posłał Jaroslav Hlinka.

Czechy – Finlandia 3:1 (0:1, 1:0, 2:0)

Bramki: dla Czech - Tomas Plekanec (29), David Vyborny (57), Jaroslav Hlinka (60); dla Finlandii - Riku Hahl (9)
Kary: Finlandia - 13 min. + kara meczu Olli Jokinen + 10 min. Jukka Hentunen; Czechy - 17 + kara meczu Tomas Kaberle
Widzów: 8763

Szwedzi zrewanżowali się Kanadyjczykom za porażki w finałach MŚ w latach 2004 i 2005. Podopieczni Bengta-Ake Gustanssona po pięciu minutach sobotniego półfinału i trafieniach Niklasa Kronwalla prowadzili już 2:0. Później Kanadyjczycy rozpoczęli pościg, ale nie zdołali wyjść zwycięsko z konfrontacji z mistrzami olimpijskimi.

Reprezentacja Szwecji była zdecydowanie lepsza przez pierwszą tercję i połowę drugiej części. W 23. minucie prowadziła już z utytułowanymi rywalami 5:2. W końcówce drugiej tercji trzeciego gola dla Kanady zdobył Sidney Crosby, a w 44. minucie kontaktową bramkę strzelił Patrice Bergeron.

W ostatnich minutach Kanadyjczycy zepchnęli Szwedów do głębokiej defensywy, ale nie zdołali po raz piąty pokonać bramkarza Johana Holmqvista.

Po meczu komentatorzy podkreślali, że kluczowa dla wyniku była trzecia bramka dla Szwedów. Jej autorstwo przypisano Tony Martenssenowi, ale na powtórkach wyraźnie widać, jak krążek do siatki wbija w zamieszaniu podbramkowym kanadyjski obrońca Brad Stuart.

Szwecja – Kanada 5:4 (3:2, 2:1, 0:1)

Bramki: dla Szwecji - Niklas Kronwall (2), Jorgen Jonsson (5), Tony Martensson (12), Mikael Samuelsson (22), Jonas Nordquist (23); dla Kanady - Kyle Calder (9), Mike Comrie (17), Sidney Crosby (40), Patrice Bergeron (44)
Kary: Szwecja - 19 minut plus kara meczu (Mika Hannula), Kanada - 18 minut


Inne wiadomości:
NHL: mecz Czerkawskiego
DBL: dymisja trenera Kotwicy
Zmiany w Prokomie
Kosmiczny serwis Venus
Większa kasa w Australian Open
Hokeiści ulegli Ukrainie
Casablanca: wygrana Mathieu
Włoska ekstraklasa bez Virtusa?
Adelajda: Hewitt na aucie
Puchar Stanleya dla Diabłów