Bukmacherzy Internetowi

BUKMACHERZY INFORMACJE:

POLECANI BUKMACHERZY:

POKER:

NIUSY SPORTOWE:

LINKI:

ARCHIWUM NIUSÓW:

Hokejowe MŚ: Polacy bez awansu | wtorek, 30 maja 2006


Hokeiści Polski nie zagrają w światowej elicie. W sobotę przegrali z Austriakami 3:5 (1:3, 1:0, 1:2) w meczu o pierwsze miejsce mistrzostw świata dywizji 1 (grupa B) w Tallinie. Polacy zajęli trzecie miejsce.

Interesujesz się sportem?

Załóż konto u najsolidniejszego internetowego bukmachera Bet-at-Home
i obstawiaj mecze ulubionych zespołów.
BONUS 100% pierwszej wpłaty !!!


Najlepszy mecz polskich hokeistów podczas mistrzostw w Tallinie. Polacy stoczyli wyrównany pojedynek z Austriakami, popełnili jednak więcej błędów i sukces przypadł rywalom, którzy po rocznej przerwie ponownie grać będą w elitarnej grupie MŚ, w Rosji.

O wyrównanym pojedynku świadczy m.in. bilans strzałów: 34-33 na korzyść Austriaków.

Polacy rozpoczęli grę fatalnie. Po błędach w obronie i bramkarza, Rafała Radziszewskiego już w 9. minucie przegrywali 1:3. Z tego okresu w pamięci utkwiły przede wszystkim wydarzenia z dziewiątej minuty, kiedy to na ławce kar siedział Mariusz Czerkawski. 31 sekund po jego karze, bramkę (na 1:2) zdobyli grający w osłabieniu polscy hokeiści – Adam Bagiński po przykładnym zagraniu Marcina Kolusza. Z powodzenia drużyna polska cieszyła się zaledwie 44 s kiedy to Andre Lakos ponownie powiększył przewagę Austriaków do dwóch bramek.

Po utracie trzeciego gola Radziszewski ustąpił miejsca w bramce Tomaszowi Wawrzkiewiczowi. To było udane pociągnięcie – Wawrzkiewicz dobrze się spisywał, chociaż i on nie ustrzegł się błędu, czego konsekwencją był gol Daniela Welsera.

Do gry bramkarza mogą mieć zastrzeżenia także Austriacy. Interwencja Reinharda Divisa przy strzale Sebastiana Gonery, zdobywającego drugiego gola dla drużyny polskiej, spod bandy, była wielce niefortunna. Divis jest bramkarzem klubu NHL, St. Louis Blues. Jego zachowanie z 23. minuty dowodzi, że i polscy bramkarze „mogliby” przynależeć do klubów zaoceanicznej ligi.

Inna sprawa, że w drugiej tercji inicjatywa należała do polskich hokeistów, którzy mogli się pokusić o więcej bramek. Zabrakło już tradycyjnie skuteczności, a i Divis wieloma udanymi paradami zrehabilitował się za fatalnie przepuszczoną wcześniej bramkę.

W tym dramatycznym meczu, toczonym w szybkim tempie, na dobrym poziomie, najbardziej emocjonujące chwile nastąpiły w końcówce spotkania. Dwie minuty przed końcem trzeciej tercji bramkę opuścił Wawrzkiewicz i Polacy grali w sześciu na czterech - na ławkę kar został odesłany Philippe Lakos. Osiem sekund później drużyna polska - Grzegorz Piekarski - strzeliła trzeciego gola. Po wznowieniu gry Polacy powtórzyli manewr z wycofaniem bramkarza, ale tym razem to rywale wykorzystali szansę. W 58.51 min Thomas Koch przypieczętował awans reprezentacji Austrii do światowej elity i niepowodzenie polskich hokeistów.

Polska – Austria 3:5 (1:3, 1:0, 1:2)

Bramki dla Polski zdobyli: Adam Bagiński, Sebastian Gonera i Grzegorz Piekarski

Austria: Divis (Prohaska - nie grał) - Stewart, Philippe Lakos, Horsky, Schuller, Selmser - Rebek, Lukas, Setzinger, Koch, Welser - Ulrich, Andre Lakos, Tratting, Kalt, Pewal - Reichel, Pfeffer, Szucs, Peinter, Kaspitz

Polska: Radziszewski (od 9 min. Wawrzkiewicz) - Piekarski, Borzęcki, Czerkawski, Garbocz, Kolusz - Dulęba, Gonera, Sarnik, Słaboń, Leszek Laszkiewicz - Śmiełowski, Kłys, Bagiński, Różański, Zbigniew Podlipni - Sokół, Bartłomiej Piotrowski, Mikołaj Piotrowski, Voznik, Łopuski

Sędziował: Tomas Tucan (Czechy)

Widzów: 1.100.

Kary: Austria - 14, Polska - 14 min.


Inne wiadomości:
Olympiakos triumfuje w Sopocie
NBA: dwie minuty Lampego
Lotos Gdynia bez Koziorowicza
Skibniewski wróci na baraże
Złote ślizgi Zoeggelera
Prokom: celem mistrzostwo kraju
Zaległe zwycięstwo Wisły Can-Pack
Dydek pełna optymizmu
DBL: Pluta i Ignerski wysoko w statystykach
NBA: 86 milionów Kirilenki