Bukmacherzy Internetowi

BUKMACHERZY INFORMACJE:

POLECANI BUKMACHERZY:

POKER:

NIUSY SPORTOWE:

LINKI:

ARCHIWUM NIUSÓW:

Czerkawski: do Tallina po zwycięstwo | czwartek, 20 kwietnia 2006


Polscy hokeiści jadą na mistrzostwa świata dywizji 1 do Tallina, aby wygrać – uważa Mariusz Czerkawski. Polacy w stolicy Estonii wystąpią w dniach 23-29 kwietnia, a prócz nich i reprezentacji gospodarzy w mistrzostwach wystąpią Austria, Chorwacja, Holandia i Litwa.

Interesujesz się sportem?

Załóż konto u najsolidniejszego internetowego bukmachera Bet-at-Home
i obstawiaj mecze ulubionych zespołów.
BONUS 100% pierwszej wpłaty !!!


Jedziemy z nastawieniem, by wygrać te mistrzostwa i awansować do światowej elity. Szanse awansu są realne, chociaż spodziewam się natrafić na silnych przeciwników, np. jak Austria. Musimy jednak mieć wiarę w siebie, grać dobrze jako zespół, szczególnie w defensywie. A co z tego wyjdzie – zobaczymy – powiedział Czerkawski.

Polski hokeista, który zakończył występy w NHL, nie kryje swego optymizmu. – Do hokeja zawsze podchodzę z wiarą w zwycięstwo. To leży w mojej naturze. Czy reprezentacja osiągnie pomyślny wynik w Tallinie? Mam nadzieję. Znam kilku zawodników z reprezentacji, nie mogę jednak powiedzieć, że znam drużynę. Uważam mimo to, iż wystarczy mi parę treningów, rozmowa z trenerem Rohaczkiem i sprawa się rozwiąże. Nie znam także trenera Rohaczka, jestem jednak zdania, że jako Czech ma duszę hokeisty i dojdziemy z sobą do porozumienia – dodał były hokeista Toronto Maple Leafs i Boston Bruins.

Czerkawski grał w obu tych drużynach w mijającym sezonie. – Teraz jestem wolnym strzelcem, albo jak się określa to w naszym środowisku – wolnym agentem. W mojej sytuacji, jak kończysz grać w sezonie – jesteś wolny. Po mistrzostwach zamierzam przede wszystkim odpocząć. Dzisiaj więc nie myślę wcale o tym, co będzie w przyszłym sezonie. Muszę odpocząć mentalnie. Wiem jedno, dla mnie maj – to luz, czerwiec – zajęcia ogólnorozwojowe, a dopiero potem zastanowię się, gdzie będę grał, czy będzie to NHL czy Europa, a jeżeli NHL – to przez rok czy dwa? W sprawach pozasportowych idzie mi nieźle, nasz Gymnasion (klub fitness) się rozwija, rozszerzamy naszą ofertę na inne polskie miasta – poinformował.

Czy w tej sytuacji Czerkawski będzie miał czas na zajmowanie się pracą w PZHL, o takich jego zamiarach informowały m.in. media. – Nie ukrywam, że chętnie z Krzyśkiem Oliwą chcemy podjąć działania na rzecz polskiego hokeja. Kiedy ja się do tego mógłbym włączyć – teraz nie wiem. To zależy, jak długo jeszcze będę grał. Jesteśmy z Krzyśkiem po rozmowach z kierownictwem związku – wygląda na to, że chce z nami współpracować.

Wydaje mi się, że z Krzyśkiem możemy wnieść wiele dobrego dla naszego hokeja. Krzysiek jest doskonałym fachowcem, zna się na rzeczy. Stanowczo nie zgadzam się z opinią, iż z niego – jak to próbują nakreślić media – to taki hokeista, który tylko potrafi w mordę dać. Nie, on jest doskonale przygotowany do swej ewentualnej nowej roli. Wiele w swym życiu przeszedł, ciężko pracował. A do hokeja ma wielkie serce. My naprawdę nie chcemy być prezesami – zamierzamy jednak swoim doświadczeniem, pozycją w środowisku, znajomościami służyć hokejowi. A co do personaliów – uważamy, że polski hokej wymaga przede wszystkim zmian systemowych. I do tego zamierzamy dążyć – powiedział Czerkawski.


Inne wiadomości:
Rigaudeau kończy z koszykówką
Strasburg: dobry początek Polki
Globetrotters kończą 80 lat
Biegi narciarskie: pierwszy triumf Roponen
ATP: rośnie przewaga Federera
Zima torpeduje plany
WNBA: trzy dogrywki w Connecticut
Dyskwalifikacja hokeisty Zagłębia
Indianapolis: ciężki bój Roddicka
FGE: trudne zwycięstwo mistrzyń