Bukmacherzy Internetowi

BUKMACHERZY INFORMACJE:

POLECANI BUKMACHERZY:

POKER:

NIUSY SPORTOWE:

LINKI:

ARCHIWUM NIUSÓW:

Hokeiści pokonani przez Węgrów | środa, 12 kwietnia 2006


Polska przegrała 4:2 z Węgrami w towarzyskim meczu hokejowym rozegranym w środę w Sanoku. Wtorkowy mecz obu drużyn wygrali także Węgrzy – 1:0.

Interesujesz się sportem?

Załóż konto u najsolidniejszego internetowego bukmachera Bet-at-Home
i obstawiaj mecze ulubionych zespołów.
BONUS 100% pierwszej wpłaty !!!


Wtorkowy mecz obu drużyn wygrali także Węgrzy - 1:0. W porównaniu ze składem z tego meczu w drużynie polskiej nie wystąpiła pierwsza formacja, z Leszkiem Laszkiewiczem w składzie. Trener Rudolf Rohaczek dokonał zmiany ze względów taktycznych, chciał bowiem dać grać z Węgrami niemal wszystkim zawodnikom ze zgrupowania przed mistrzostwami świata w Tallinie (23-29 kwietnia). Ponadto pewne kłopoty zdrowotne ma Leszek Laszkiewicz.

Druga porażka z Węgrami w okresie dwóch dni była bardziej zasłużona, niż przegrana w pierwszym meczu.

Polscy hokeiści popełnili o wiele więcej błędów niż w spotkaniu wtorkowym, co skwapliwie wykorzystali rywale. Pierwsza bramka dla Węgrów – to efekt rozgardiaszu Polaków w obronie, przy drugiej – błąd popełnił Tomasz Jaworski. Trzeci gol – to konsekwencja błędów obrońców i polskiego bramkarza. 0:3 po niespełna 14 minutach gry – publiczność sanocka zaczęła się domagać zmiany bramkarza, wejścia do gry Tomasza Wawrzkiewicza.

Na szczęście trener Rudolf Rohaczek nie uległ presji, wziął czas i pozostawił w bramce Jaworskiego, który do końca meczu grał poprawnie, chociaż w 53 min został zaskoczony silnym strzałem Viktora Tokajia spod linii niebieskiej.

Błędy w obronie nie były jednak największym mankamentem w grze drużyny polskiej. Polacy stworzyli mnóstwo sytuacji podbramkowych (trzeba je było liczyć chyba w dziesiątkach). Pozbawieni m.in. Leszka Laszkiewicza i Damiana Słabonia, wykorzystali tylko dwie – w 30 min. Martin Voznik, w 55 – Michał Piotrowski. W innych przypadkach pudłowali w najlepszych sytuacjach. Gwoli sprawiedliwości trzeba przyznać, że w węgierskiej bramce doskonale bronił Krisztian Budai, godnie zastępując Levente Szupera (który ma za sobą pobyt w klubie NHL, Calgary Flames). A ponadto po strzałach polskich hokeistów krążek trzykrotnie trafiał w słupek węgierskiej bramki.

Polska – Węgry 2:4 (0:3, 1:0, 1:1)

Bramki: dla Polski - Martin Voznik (30), Michał Piotrowski (55); dla Węgier - Imre Peterdi (5), Arnold Feil (13), Marton Vas (14), Viktor Tokai (53).

Kary: Polska - 6; Węgry - 22 minuty.

Sędziował Krzysztof Rzerzycha . Widzów ok. 3000.

Polska: Jaworski - Sokół, Bartłomiej Piotrowski, Zbigniew Podlipni, Michał Garbocz, Różański - Gonera, Dulęba, Michał Piotrowski, Voznik, Sarnik - Kłys, Śmiełowski, Proszkiewicz, Kolusza, Bagiński - Piekarski, Noworyta, Łopuski, Biela, Drzewiecki.

Węgry: Budai - Horvath, Tokaji, Groschl, Ocskay, Palkovics - Sille, Svasznek, Ladanyi, Vas, Peterdi - Tokesi, Lencses, Majoross, Gergely, Fekete - Hegyi, Kovacs, Feil, Hoffmann, Vaszjonyin


Inne wiadomości:
Alpejski PŚ: slalom dla Vogla
O olimpijskie nominacje w Las Vegas
TBL: druga porażka Wisły
NHL: 40. triumf Rangers
Sapporo: złoto Bergera
20 ciężkich dni Artesta
Trybański jak Lampe
NHL: Stars przegrali w Anaheim
Sztokholm: porażka Nadala
NBA: Słońca lepsze od Magików