Bukmacherzy Internetowi

BUKMACHERZY INFORMACJE:

POLECANI BUKMACHERZY:

POKER:

NIUSY SPORTOWE:

LINKI:

ARCHIWUM NIUSÓW:

Sukces Sikory doceniony | czwartek, 06 kwietnia 2006


Tomasz Sikora, srebrny medalista igrzysk olimpijskich w Turynie w biathlonowym biegu ze startu wspólnego, z ulgą przyjął zakończenie sezonu. Podczas pożegnalnego spotkania w Kościelisku sponsorzy wynagrodzili mu trud treningów i rozłąki z rodziną.

Interesujesz się sportem?

Załóż konto u najsolidniejszego internetowego bukmachera Bet-at-Home
i obstawiaj mecze ulubionych zespołów.
BONUS 100% pierwszej wpłaty !!!


Wcześniej, zgodnie z przedolimpijskimi ustaleniami z Ministerstwa Sportu, za medal otrzymał 80 tys. zł. Jednak przedsiębiorcy wspierający polski biathlon znacznie przebili tę sumę. Rekordzistą był Maksym Gromow, który w sumie, jak się okazuje, wręczył pierwszemu polskiemu medaliście olimpijskiemu w biathlonie 20 tys. dolarów.

Biznesmen z Ukrainy przed trzema laty, gdy kadrę biało-czerwonych objął jego bliski znajomy Roman Bondaruk, jako pierwszy zaczął poważnie wspierać polskich zawodników. Było to w czasie, kiedy jeszcze znacznie odstawali od światowej czołówki.

W Kościelisku na oczach całej biathlonowej rodziny wręczył Sikorze koperty wypchane dolarami: 10 tys. za medal olimpijski i po 5 tys. za czwarte miejsce w klasyfikacji generalnej PŚ oraz za zwycięstwo w klasyfikacji PŚ w sprincie.

Możliwe, że młodzież widząca takie zachęty finansowe zacznie się bardziej garnąć do tej jakże widowiskowej dyscypliny sportu, która w trakcie olimpiady biła rekordy telewizyjnej oglądalności. Zwłaszcza, że inni sponsorzy również nie pozostawali daleko w tyle i wręczyli podarki, które jeden z nich nazwał „drobnym upominkiem zawierającym potwierdzenie przelewu na konto Pana Tomasza”. Jednakże ci darczyńcy byli bardziej dyskretni i nie chcieli zdradzać wielkości sum.

Zdaniem Bondaruka te nagrody całkowicie należały się polskiemu medaliście olimpijskiemu.

– Tomek ogromnie się napracował, żeby to wszystko osiągnąć – powiedział ukraiński szkoleniowiec. – Gdy w 1995 roku zdobył tytuł mistrza świata, a 9 lat później wicemistrza w biegu na 20 km, okrzyknięto go królem długiego dystansu. A tymczasem ja od początku widziałem w nim zawodnika niezwykle wszechstronnego. To się sprawdziło. Teraz mówi się o nim król sprintu, a ja twierdzę, że to zawodnik o niebywałych możliwościach i będzie się o nim wkrótce mówiło – król biathlonu w ogóle.

Sam Sikora, który w drugiej części sezonu był na fali, w znakomitej formie i z miejsca w drugiej dziesiątce Pucharu Świata, przebił się na czwartą pozycję, mimo wszystko nie żałuje, że to na razie koniec.

– Jestem już tym zmęczony – brałem udział, oprócz olimpiady, praktycznie we wszystkich zawodach Pucharu Świata – powiedział biathlonista Dynamitu Chorzów. – 40 startów to naprawdę dużo. Można byłoby to pociągnąć, bo forma i dobre wyniki były, ale zmęczenie było jeszcze większe. Dlatego z ulgą przyjąłem zakończenie sezonu. Wreszcie będę mógł pobyć z rodziną.

M.in. dlatego po zdobyciu we wtorek złotego medalu mistrzostw Polski w sprincie (sam Sikora nie może doliczyć się ile takich krążków ma w swojej kolekcji) zrezygnował ze środowego startu w biegu na dochodzenie.

Żona Danuta, 8-letnia córka Natalia i 2-letni syn Bartosz też się cieszą, że mogą przebywać razem ze swoim mężem i tatą, a nie tylko oglądać go na ekranie telewizora.

Sikora planuje startować jeszcze co najmniej dwa lata. – Potem się Zobaczy – dodaje. Już teraz nosi się z zamiarem robienia innych rzeczy. Nie chce zdradzać co to będzie, ale ma kilka projektów.

– Oczywiście jak będę miał jakieś rozsądne propozycje ze sportu, to je mogę przyjąć, ale na pewno nie za cenę zbyt długiej rozłąki z rodziną. To już nie wchodzi w rachubę. To musi być oferta bez tylu wyjazdów. Mam parę pomysłów, ale nie chcę o nich jeszcze mówić. Zacznę je realizować jeszcze przed zakończeniem kariery, żebym potem, gdy przestanę uprawiać biathlon, miał co robić – tajemniczo mówi olimpijczyk.


Inne wiadomości:
Tokio: problemy faworytów
DBE: Stal pokonała Śląsk
Koszykarki zagrają w mistrzostwach
NBA: Lampe nie gra, Knicks przegrywają
Hokej: Kanadyjczycy mistrzami świata
NBA: 28. wygrana Detroit
Alpejskie MŚ: supergigant na wtorek
WNBA: Dydek nie pomogła
Biegi: rozstrzygająca fotokomórka
NHL: kto zatrzyma Pingwiny?