Bukmacherzy Internetowi

BUKMACHERZY INFORMACJE:

POLECANI BUKMACHERZY:

POKER:

NIUSY SPORTOWE:

LINKI:

ARCHIWUM NIUSÓW:

Sikora: mogło byc lepiej | niedziela, 26 marca 2006


Tomasz Sikora zakończył w niedzielę w Oslo-Holmenkollen najbardziej udany sezon w karierze. 32-letni biathlonista wywalczył w nim srebrny medal igrzysk olimpijskich i zajął czwarte miejsce w klasyfikacji końcowej Pucharu Świata.

Interesujesz się sportem?

Załóż konto u najsolidniejszego internetowego bukmachera Bet-at-Home
i obstawiaj mecze ulubionych zespołów.
BONUS 100% pierwszej wpłaty !!!


Sukcesów Sikory można byłoby wymienić więcej – wygrana klasyfikacji końcowej sprintu w PŚ czy cztery miejsca na podium w zawodach cyklu.

– Nie prowadzę statystyk. Przed każdym startem koncentruję się na nim, nie analizuję swoich szans w ujęciu historycznym. Tym zajmują się dziennikarze i to wy przypominacie mi o jakichś wyjątkowych sukcesach. Ale oczywiście to bardzo miłe, że jako pierwszy polski biathlonista wywalczyłem medal olimpijski, że właśnie zająłem najwyższe miejsce w Pucharze Świata, że wygrałem klasyfikację sprintu w tym Pucharze. Na co dzień jednak nie myślę o sobie w kategoriach sukcesów i wyczynów. Staram się po prostu trenować jak najlepiej i zajmować jak najlepsze miejsca w startach – powiedział w niedzielę Sikora.

Sezon 2005/06 kończył się w Holmenkollen. Sikora zajął tam piąte miejsce w sprincie na 10 km, był drugi w biegu na dochodzenie na 12,5 km i 15. w biegu ze startu wspólnego na 15 km.

– Najbardziej niezadowolony jestem chyba z tego pierwszego startu. ¬le dobrałem narty i nie mogłem powalczyć o podium. Na dochodzenie miałem dwie rundy karne, ale w tym biegu było dużo bezpośredniej walki, dużo emocji i mnie to niesamowicie napędziło. Co do dzisiaj to powiem, że gdyby odjąć drugie strzelanie to byłoby podium – mówił Sikora.

– Jakoś tak już ze mną jest, że w końcówkach sezonów mam lepsze wyniki. Wolno się rozkręcam. Tym razem rzeczywiście końcówka Pucharu Świata była bardzo dobra. Po raz drugi w karierze wygrałem zawody, dwa razy byłem drugi. W klasyfikacji generalnej awansowałem od igrzysk o osiem miejsc – dodał zawodnik.

Jego zdaniem mogło być jeszcze lepiej, gdyby w dwóch biegach – tydzień temu w biegu na dochodzenie w Kontiolahti i w niedzielę w rywalizacji ze startu wspólnego w Holmenkollen – fatalnie nie wypadł na strzelnicy.

– W obu przypadkach biegłem bardzo dobrze. Dzisiaj miałem trzeci czas, ale zupełnie pogubiłem się ze strzelaniem. Mam wrażenie, że to obecne bieganie to mój właściwy poziom. W pewnym sensie żałuję, że ten sezon już się kończy, ale z drugiej strony to był bardzo ciężki sezon i potrzebuję odpoczynku – stwierdził Sikora.


Inne wiadomości:
NBA: drugie zwycięstwo Ostróg
Stuttgart: sensacyjna porażka Gaudio
Panczeny: Romme ujarzmiony
Apodaca musi przejść operację
Estoril: krótka przygoda Przysiężnego
Ekwador: Kubot w ćwierćfinale
Snowboard: Marczułajtis najlepsza w Bad Gastein
PLH: Cracovia krok od awansu
Strobel rozpoczął pracę w policji
Roland Garros bez Hewitta