Bukmacherzy Internetowi

BUKMACHERZY INFORMACJE:

POLECANI BUKMACHERZY:

POKER:

NIUSY SPORTOWE:

LINKI:

ARCHIWUM NIUSÓW:

NBA: z podtekstami w Indianapolis | poniedziałek, 28 lutego 2005


Koszykarze Detroit Pistons pokonali w Indianapolis ekipę Pacers 88:76 w czwartkowym meczu zawodowej ligi NBA. Było to drugie spotkanie obu zespołów od pamiętnej, listopadowej awantury w hali Auburn Hills.

Interesujesz się sportem?

Załóż konto u najsolidniejszego internetowego bukmachera Bet-at-Home
i obstawiaj mecze ulubionych zespołów.
BONUS 100% pierwszej wpłaty !!!


Dwunaste zwycięstwo w trzynastu ostatnich meczach odnieśli w czwartek koszykarze Chicago Bulls, pokonując we własnej hali Charlotte Bobcats 101:93. Byki przed własną publicznością wygrały ósme kolejne spotkanie i zajmują piąte miejsce w tabeli Konferencji Wschodniej.

Zgoła inne nastroje panują w Charlotte, gdyż debiutujący w lidze Bobcats przegrali 16 z ostatnich 17 spotkań, a na wyjeździe wygrali do tej pory tylko raz.

17 punktów dla Bulls zdobył Argentyńczyk Andres Nocioni, a 14 – wszystkie w ostatniej kwarcie – Jannero Pargo. Kareem Rush z dorobkiem 24 pkt był najskuteczniejszy w ekipie z Charlotte.

W spotkaniu czołowych zespołów Konferencji Zachodniej San Antonio Spurs pokonali na własnym parkiecie Sacramento Kings 90:80.

Liderem gospodarzy był Argentyńczyk Emanuel Ginobili – 25 pkt, sześć zbiórek i trzy asysty. 20 punktów i 12 zbiórek zanotował Tim Duncan.

W ekipie gości, którzy jeszcze pięć minut przed końcem prowadzili 78:77, zabrakło kontuzjowanego Predraga Stojakovicia. Najwięcej punktów dla Królów zdobył Brad Miller – 19.

Wyniki czwartkowych meczów NBA:

Indiana Pacers – Detroit Pistons 76:88
Chicago Bulls – Charlotte Bobcats 101:93
San Antonio Spurs – Sacramento Kings 90:80

(na podst. PAP)


Inne wiadomości:
TBL: dreszczowiec w Pabianicach
Wimbledon: polski debel poznał rywali
Dwory Unia mają trenera
Porażka zespołu Macieja Lampe
NHL: Szable znowu najlepsze
Śląsk przegrał w Pucharze Europy
NBA: Lampe i Trybański nie grali
NHL: Andreychuk nie wytrzymał tempa
Trybański pierwszy „do odstrzału”
Koszykarskie ME: na co stać Polaków?