BUKMACHERZY INFORMACJE:
|
|
| |
POLECANI BUKMACHERZY:
|
| |
POKER:
|
NIUSY SPORTOWE:
|
|
LINKI:
|
|
ARCHIWUM NIUSÓW:
|
|
Liczniejsza kadra na Turyn | środa, 25 stycznia 2006 |
Para taneczna Aleksandra Kauc i Michał Zych oraz skeletonistka Monika Wołowiec – to zawodnicy, którzy dołączyli do polskiej ekipy na zimowe igrzyska olimpijskie w Turynie. Oficjalna lista startowa, którą zgłosi Polski Komitet Olimpijski zawierać będzie 47 nazwisk. Wiadomo już także, że chorążym w polskiej ekipie będzie snowboardzistka Jagna Marczułajtis.
|
Interesujesz się sportem?
Załóż konto u
najsolidniejszego internetowego bukmachera Bet-at-Home i obstawiaj mecze ulubionych
zespołów.
BONUS 100% pierwszej wpłaty !!!
|
O tym, że polska para taneczna ma szansę wyjazdu do Turynu, wiadomo było od kilkunastu dni. Warunek był jeden – musiałby zostać wycofany jeden z duetów dotychczas zgłoszonych na igrzyska. Wówczas Polacy, jako pierwsi rezerwowi, zajęliby wolne miejsce i zyskaliby prawo wyjazdu na olimpiadę.
Szanse na olimpijski występ Polaków były duże, bowiem z zamiarem wycofania swojej pary nosiły się komitety olimpijskie Izraela i Niemiec. Władze Międzynarodowej Federacji Łyżwiarskiej (ISU) na ostateczne decyzje miały czekać do godziny 18.00 w środę.
We wtorek późnym wieczorem do siedziby Polskiego Związku Łyżwiarstwa Figurowego (PZŁFF) nadszedł faks z ISU z informacją, iż niemiecki komitet olimpijski, który ma bardzo surowe kryteria oceny swoich zawodników, ostatecznie zdecydował o niewysyłaniu do Turynu dwóch swoich par tanecznych, lecz tylko jednej. Dzięki temu zwolniło się miejsce dla polskiego duetu.
To jednak nie oznaczało, że Aleksandra Kauc i Michał Zych pojadą do Turynu. Końcową decyzję musiał podjąć PKOl, który w środę około południa otrzymał informację z ISU o wolnym miejscu dla Polaków. Sprawa została wkrótce sfinalizowana zgodą sztabu olimpijskiego na wyjazd polskiej pary na igrzyska, a kilkanaście minut później do siedziby ISU została wysłana informacja o zgłoszeniu tych zawodników do olimpijskich zawodów.
Kauc i Zych o olimpijskie kwalifikacje walczyli w październiku ubiegłego roku w memoriale Karla Schaefera w Wiedniu. Tam zajęli dziewiąte miejsce, a siódme wśród par, które walczyły o wyjazd na olimpiadę. Do igrzysk kwalifikowało się sześć duetów, zatem Polacy znaleźli się na pierwszej rezerwowej pozycji.
Wołowiec przymierzała się do startu w poprzednich igrzyskach olimpijskich w Salt Lake City w bobslejowych dwójkach, jako rozpychająca, razem z pochodzącą z Czechowic-Dziedzic Joanną Steinhilber. W końcówce przygotowań zabrakło punktów i obie oglądały rywalizację z trybun.
– Później Monika zamieszkała w Salt Lake City i zwróciła zainteresowania w stronę skeletonu. Trenowała na własny koszt, kupiła sobie sprzęt i stopniowo zaczęła robić coraz lepsze wyniki – powiedział PAP sekretarz generalny Polskiego Związku Sportów Saneczkowych Bogusław Marszałkowski. Wołowiec nie może startować w zawodach Pucharu Świata, bowiem regulamin tej imprezy dopuszcza do startu minimalnie dwie skeletonistki z danego kraju – w Polsce nie ma drugiej zawodniczki. Startuje z kolei w zawodach o Puchar Ameryki – to dało jej niedawno możliwość występu w Challenge Cup w Koenigssee. Tam zajęła drugie miejsce, dzięki czemu zyskała prawo startu w Turynie.
Inne wiadomości:
Escude kończy karierę
Australian Open: krótka przygoda Polek
Kombinacja: w Zakopanem prowadzi Manninen
Hokejowe MŚ: znamy półfinalistów
Zyskowski trenerem Ery Śląska
Kalkuta: Rosjanki jak burza
DBE: wygrana Śląska Wrocław
Szampańskie pożegnanie Kjusa
Kombinacja norweska: podwójne zwycięstwo Niemców
Nowy Targ: Polska gromi
|
|