Bukmacherzy Internetowi

BUKMACHERZY INFORMACJE:

POLECANI BUKMACHERZY:

POKER:

NIUSY SPORTOWE:

LINKI:

ARCHIWUM NIUSÓW:

NBA: wygrana Szerszeni, Lampe na ławce | niedziela, 23 stycznia 2005


Siódme zwycięstwo w obecnym sezonie ligi NBA odnieśli koszykarze New Orleans Hornets. W sobotę Szerszenie pokonały u siebie Los Angeles Clippers 88:85. W zespole gospodarzy nie zadebiutował Maciej Lampe, który cały mecz oglądał z ławki rezerwowych.

Interesujesz się sportem?

Załóż konto u najsolidniejszego internetowego bukmachera Bet-at-Home
i obstawiaj mecze ulubionych zespołów.
BONUS 100% pierwszej wpłaty !!!


Lampe, który 5 lutego obchodzić będzie 20. urodziny, został w piątek przekazany do Hornets z Phoenix Suns, wraz Caseyem Jacobsenem i Jacksonem Vromanem, w zamian za Jima Jacksona oraz prawo wyboru w drugiej rundzie tegorocznego draftu.

Najskuteczniejszym zawodnikiem meczu był Elton Brand z Clippers, który zdobył 28 punktów, a także miał 11 zbiórek i trzy asysty. Zespół z Los Angeles zajmuje czwarte miejsce w Pacific Division, z dorobkiem 18 wygranych i 22 przegranych spotkań.

O jeden punkt mniej zapisał na swoim koncie najlepszy w tym spotkaniu zawodnik Hornets – Dan Dickau. Drużyna z Nowego Orleanu zajmuje ostatnie miejsce w tabeli Southwest Division, z najgorszych bilansem w lidze: siedem zwycięstw i 32 porażki.

Wyniki sobotnich meczów zawodowej ligi koszykówki NBA:

Atlanta Hawks - Boston Celtics 100:96
Orlando Magic - Philadelphia 76ers 115:111
Detroit Pistons - Chicago Bulls 89:100
Indiana Pacers - Washington Wizards 93:95
New Orleans Hornets - Los Angeles Clippers 88:85
Utah Jazz - Memphis Grizzlies 94:110
Portland Trail Blazers - Minnesota Timberwolves 83:92
Golden State Warriors - Cleveland Cavaliers 87:105


Inne wiadomości:
Prokom bez Atkinsa
DBL: transferowe zamieszanie na Śląsku
NBA: teksański pojedynek dla Spurs
Mecz Gwiazd WNBA – pierwsze piątki
NBA: Mavs pokonali mistrzów
Alpejski PŚ: nie ma śniegu, nie ma zawodów
Los Angeles: Agassi z szansą na triumf
NBA: 42. zwycięstwo Raptors
Sopot: Polacy z „dzikimi kartami”
ATP Chennai: finał jak przed rokiem