Bukmacherzy Internetowi

BUKMACHERZY INFORMACJE:

POLECANI BUKMACHERZY:

POKER:

NIUSY SPORTOWE:

LINKI:

ARCHIWUM NIUSÓW:

EBL: Polonia rozbiła Anwil | niedziela, 23 stycznia 2005


Koszykarze Polonii Warbud Warszawa rozbili 85:58 Anwil Włocławek w sobotnim meczu Era Basket Ligi. Spotkanie było pożegnaniem słoweńskiego rozgrywającego Polonii – Waltera Jeklina.

Interesujesz się sportem?

Załóż konto u najsolidniejszego internetowego bukmachera Bet-at-Home
i obstawiaj mecze ulubionych zespołów.
BONUS 100% pierwszej wpłaty !!!


Nadspodziewana wysoka porażka wicelidera tabeli Anwilu Włocławek w Warszawie jest ogromną niespodzianką. W zapowiadającym się na najciekawszy i najbardziej wyrównany mecz kolejki pojedynek Polonii z Anwilem był wyrównany tylko w pierwszej kwarcie. W następnych przewaga gospodarzy była druzgocąca.

Po raz ostatni w zespole Polonii zagrał Walter Jeklin. W 148 występie w barwach Czarnych Koszul zdobył 16 pkt. Słoweniec mający kontrakt do końca sezonu został wypożyczony do zespołu ligi portugalskiej i leci do Portugalii w poniedziałek rano.

Włocławianie zdobyli pierwsze punkty (Gatis Jahovics), ale w kolejnych minutach spotkanie nie układało się po ich myśli. W setnej sekundzie meczu rozgrywający Anwilu Amerykanin Dante Swanson po wejściu na kosz doznał kontuzji stopy i musiał zejść z parkietu. Po dwóch minutach to samo uczynił Hubert Radke, który popełnił trzeci faul. A Polonia grała coraz lepiej. Do agresywnej obrony gospodarze dołożyli bardzo dobrą skuteczność rzutów z dystansu (w pierwszych 20 minutach trafili 7 z 10 rzutów zza linii 6, 25 m, a w całym meczu 11/19 rzutów za trzy punkty.

Po koszach Erica Elliotta poloniści prowadzili w szóstej minucie 14:4. Włocławianie zdołali jeszcze pod koniec tej kwarty odrobić straty po punktach Roberta Witki i Gintarasa Kadziulisa (18:16). W drugiej i kolejnych kwartach koszykarze Anwilu byli tłem dla polonistów – przegrywali walkę pod tablicami, słabo bronili, a przede wszystkim fatalnie grali w ataku. Utykający Swanson z grymasem na twarzy biegał po parkiecie.

Gdy na początku trzeciej kwarty gospodarze prowadzili 57:30 po pięciu z rzędu zdobytych punktach przez Elliotta trener Anwilu Andrej Urlep (wcześniej otrzymał przewinie techniczne) zdjął z parkietu pierwszą piątkę i wpuścił rezerwowych godząc się tym samym z porażką.

Przez ostatnią minutę meczu kibice na stojąco skandowali nazwisko Jeklina, a po spotkaniu pożegnaniom i podziękowaniom za ponad cztery lata gry w Polonii nie było końca.

– To był dla mnie szczególny mecz – powiedział Walter Jeklin. – Bardzo zależało mi na zwycięstwie, na tym, by ostatnie spotkanie w barwach Polonii pozostało w pamięci mojej i pamięci kibiców. Wczoraj rano urodziła mi się córka i to mobilizowało mnie dodatkowo. Następne miesiące w lidze portugalskiej dadzą mi odpowiedź na pytanie czy jest jeszcze sens kontynuowania kariery koszykarskiej. Odejście z Polonii to była wspólna decyzja klubu i moja. Lepszego zakończenia gry w Warszawie niż wygrany w takim stylu mecz z Anwilem nie mogłem sobie wymarzyć. Dziękuję wszystkim za te cztery wspaniałe lata spędzone w Polonii – dodał ze wzruszeniem Jeklin.

Słoweńca od 1 lutego zastąpi powracający do Warszawy Amerykanin Jeff Nordgaard, który trenuje z zespołem i gra w meczach Pucharu Ligi.

Polonia Warbud Warszawa – Anwil Włocławek 85:58 (20:16, 28:12, 22:12, 15:18)

Polonia – Eric Elliott 22, Otis Hill 17, Walter Jeklin 16, Eric Taylor 10, Łukasz Koszarek 9, Leszek Karwowski 5, Krzysztof Sidor 4, Robert Pacocha 2, Marcin Dutkiewicz 0, Tomasz Pisarczyk 0

Anwil – Ginataras Kadziulis 12, Seid Hajric 12, Gatis Jahovics 9, Dante Swanson 8, Robert Witka 8, Rinalds Sirsnins 3, Przemysła Frasunkiewicz 2, Wacław Piński 2, Hubert Radke 2, Michał Gabiński 0


Inne wiadomości:
NHL: mistrzowie za burtą
Puchar Polski dla Anwilu
DBL: wyrównanie Anwilu
Polak juniorskim wicemistrzem Wimbledonu
Puchar ULEB: wygrane gospodarzy
Konflikty w kadrze czeskich skoczków
Nadal detronizuje Federera
NHL: Detroit ponownie najlepsi
WNBA: mistrzynie z Detroit
Z kortu na ślubny kobierzec