BUKMACHERZY INFORMACJE:
|
|
| |
POLECANI BUKMACHERZY:
|
| |
POKER:
|
NIUSY SPORTOWE:
|
|
LINKI:
|
|
ARCHIWUM NIUSÓW:
|
|
Sportowe emerytury utytułowanych panczenistów | niedziela, 05 lutego 2006 |
Dwaj doskonali polscy łyżwiarze szybcy – Jaromir Radke i Paweł Abratkiewicz – oficjalnie zakończyli kariery sportowe. Obaj zostali pożegnani podczas Mistrzostw Polski w Wieloboju Sprinterskim.
|
Interesujesz się sportem?
Załóż konto u
najsolidniejszego internetowego bukmachera Bet-at-Home i obstawiaj mecze ulubionych
zespołów.
BONUS 100% pierwszej wpłaty !!!
|
Radke i Abratkiewicz należeli do najbardziej znanych i utytułowanych panczenistów w Polsce. Obaj są wychowankami PilicyTomaszów i z wzruszeniem odbierali kolejne puchary i upominki podczas pożegnania zorganizowanego w miejscu, gdzie przez ponad dwadzieścia lat trenowali i startowali.
– Rzeczywiście wzruszyłem się. Z jednej strony czuję, że dojrzałem do zakończenia kariery i ściganie przestało mnie bawić. Ale z drugiej strony, ponad dwadzieścia lat jeździłem na łyżwach i lubiłem to robić. Nikt nigdy nie musiał mnie namawiać do pracy – powiedział Jaromir Radke.
Wychowanek Pilicy jest niemal symbolem klubu. 26 razy był mistrzem Polski, 15 razy ustanawiał rekordy Polski. Dwukrotnie wystąpił w Igrzyskach Olimpijskich – w Albertville i Lillehammer. Właśnie podczas igrzysk w Norwegii zajął piąte miejsce na dystansie 10 km i siódme na 5 km.
– Brakło mi medalu olimpijskiego, ale to co osiągnąłem, to też jest dużo. Igrzyska są najważniejsze i było bardzo blisko medalu, ale się nie udało. Jednak moje miejsca w igrzyskach są najlepszymi w historii startów polskiej męskiej ekipy panczenistów. Cieszę się z medali w mistrzostwach świata w Goeteborgu i mistrzostwach Europy w Hamar – dodał Radke.
24 razy mistrzem Polski był Abratkiewicz. Jak sam przyznaje, w osiągnięciu sukcesów na arenie międzynarodowej przeszkodziły mu kontuzje. – Moja kariera była bardzo rwana, bo prześladowały mnie kontuzje. Nie zniechęcałem się, ale wiem, że to w karierze bardzo przeszkadza – powiedział PAP Abratkiewicz. Trzykrotnie reprezentował Polskę na Igrzyskach Olimpijskich – w Albertville, Nagano i Salt Lake City. Na tych ostatnich zawodach zajął 16. miejsce na dystansie 500 metrów. – Każdy marzy o medalu olimpijskim. Nawet w naszych warunkach, choć świat nam ucieka, bo bazę mamy fatalną, jest to możliwe – uważa.
Obecnie Abratkiewicz jest trenerem sprinterów przygotowujących się do igrzysk w Turynie. – Pracuję z młodymi zawodnikami i staram się przygotować ich do igrzysk. Jeśli się zakwalifikują, to na pewno będą walczyć o jak najwyższe miejsca – podkreślił. Przyznał, że przynajmniej w najbliższych latach chce pracować w zawodzie trenera. Podobne plany ma Radke. – Brakuje mi dyplomu Akademii Wychowania Fizycznego, by być trenerem z prawdziwego zdarzenia. Chcę jednak zrobić kurs instruktora. W tej chwili jestem na etapie układania życia po nowemu – kończę szkoły, robię kursy. Nadrabiam to, co straciłem przez sport – wyjaśnił Radke.
Obaj byli panczeniści podkreślają, że łyżwiarstwo szybkie to trudna dyscyplina. – Nasza dyscyplina jest ciężka, a treningi często są w mrozie i deszczu – powiedział Radke. A Abratkiewicz dodał, że najgorsze jest zimno, które zawsze towarzyszy panczenistom. Zgodnie mówią jednak, że zwycięstwa dają wiele satysfakcji.
Podczas pożegnania, Radke i Abratkiewicz otrzymali tytuły Ambasadorów Tomaszowa Mazowieckiego. Wiceprezydent miasta Jan Żerek wręczył im okolicznościowe szable. Panczeniści nie są jednak pierwszymi sportowcami, którzy otrzymali szablę i tytuł. Wcześniej Ambasadorem miasta została doskonała polska lekkoatletka Wanda Panfil.
Inne wiadomości:
NBA: punkty Lampego
Miami: Hantuchova w trzeciej rundzie
Turyn: Rosjanie wytańczyli złoto
Reprezentacja koszykarek bez gwiazd
Hokej: Unia wygrywa w Nowym Targu
FIBA: zwycięstwo Anwilu
Gortat: mecz z Prokomem najważniejszy w karierze
Czerkawski celuje w złoto
Hoellwarth już nie wystartuje w tym roku
PLK: sensacja we Włocławku
|
|