Bukmacherzy Internetowi

BUKMACHERZY INFORMACJE:

POLECANI BUKMACHERZY:

POKER:

NIUSY SPORTOWE:

LINKI:

ARCHIWUM NIUSÓW:

Oliwa wraca do AHL | piątek, 28 października 2005


Krzysztof Oliwa nie jest już zawodnikiem New Jersey Devils. Polski hokeista został oddany do klubu AHL, Albany River Rats, w którym występował przed debiutem w NHL w 1997 roku.

Interesujesz się sportem?

Załóż konto u najsolidniejszego internetowego bukmachera Bet-at-Home
i obstawiaj mecze ulubionych zespołów.
BONUS 100% pierwszej wpłaty !!!


– Przekazaliśmy Oliwę do Albany. Nie będziemy jednak przeszkadzać mu w wyborze jakiegokolwiek klubu – oświadczył generalny menażer Devils, Lou Lamoriello.

„The Journal News”, informując o odejściu Oliwy z Devils, stwierdził, że polski hokeista był zbyt drogi dla Devils. Oliwa miał kontrakt na 836 tysięcy dolarów za sezon. A to zbyt wysoka cena za zawodnika, który miał miejsce w czwartej formacji drużyny, napisała gazeta.

Urodzony 12 kwietnia 1973 roku w Tychach Krzysztof Oliwa jest byłym reprezentantem Polski – juniorów, seniorów. Gdy miał 19 lat – wyjechał za Ocean. Grał w różnych ligach, w tym m.in. w AHL, w zespole Albany River Rats. W 1993 roku został wybrany w drafcie (miał numer 65) przez New Jersey Devils.

W NHL zadebiutował 9 marca 1997 roku, w spotkaniu Devils z Buffalo Sabres. Podczas tego spotkania „zarobił” karę pięciu minut.

W barwach Devils, Columbus Blue Jackets, Pittsburgh Penguins, New York Rangers, Boston Bruins, Calgary Flames i znów Devils przez dziewięć lat rozegrał 410 meczów, zdobył 17 bramek, asystował przy 45. Jego bilans kar – to 1447 min. Ponadto w play off uczestniczył w 32 meczach i zdobył dwie bramki. W swym dorobku sportowym ma Puchar Stanleya, zdobyty przez Devils w 2000 r.


Inne wiadomości:
Euroliga: nieudany start Prokomu
Eliminacje ME: czeska kompromitacja
Rzym: Gonzales i Nadal w finale
NBA: rezerwowi trafiają dla Mavs
Euroliga: Prokom poległ w Barcelonie
NBA: Clippers lepsi od Cavaliers
US Open: Agassi w ćwierćfinale
Inauguracyjna porażka Lotosu
Polki rzucały celniej od Niemek
Hokejowe MŚ: Amerykanie bez gwiazd