BUKMACHERZY INFORMACJE:
|
|
| |
POLECANI BUKMACHERZY:
|
| |
POKER:
|
NIUSY SPORTOWE:
|
|
LINKI:
|
|
ARCHIWUM NIUSÓW:
|
|
Euroliga: nie lekceważmy Olympiakosu | środa, 12 stycznia 2005 |
Koszykarze Prokomu Trefla Sopot podejmą w środę ostatni zespół w tabeli grupy A Euroligi – Olympiakos Pireus. „Dyrygent” mistrzów Polski, Tomas Pacesas przestrzega jednak przed lekceważeniem rywali.
|
Interesujesz się sportem?
Załóż konto u
najsolidniejszego internetowego bukmachera Bet-at-Home i obstawiaj mecze ulubionych
zespołów.
BONUS 100% pierwszej wpłaty !!!
|
– Każdy mecz jest bardzo ważny z tymi drużynami, z którymi mamy realne szanse wygrać. Tym bardziej, że w Pireusie zwyciężyliśmy. Jak wygramy, mamy duże szanse na awans – powiedział w rozmowie z Tomas Pacesas.
Sopocianie pokonali Greków 77:75, jednak w zespole z Pireusu w porównaniu ze składem z pierwszej rundy zaszły poważne zmiany. Zakontraktowano Węgra Roberta Gulyasa, który imponuje wzrostem - 214 cm - a w ostatnim meczu z Ciboną Zagrzeb zdobył 14 punktów. Nowym nabytkiem Olimpiakosu są też Amerykanin Rodger Mason i Słoweniec Boris Gorenc. Zrezygnowano m.in. z Amerykanina z polskim paszportem Jeffa Nordgaarda.
– Wymieniono tam pół składu, ostatnio wygrali u siebie z Ciboną po dogrywce. Chyba już zaczęli lepiej grać, wychodzą z tego kryzysu. Musimy w meczu z Olympiakosem wykorzystać to, że mamy dłuższą ławkę rezerwowych. Gramy w domu, przed własną publicznością, musimy więc narzucić swój styl gry – podkreśla Pacesas.
Litwin dodał, że Prokom Trefl powinien szczególnie uważnie zagrać w obronie.
– Takie mecze wygrywa się obroną, ale przecież i do kosza przeciwnika trzeba coś rzucić. Umieć znaleźć na parkiecie kolegów, którzy akurat będą dobrze usposobieni rzutowo – zaznaczył.
Zdaniem Pacesasa coraz bardziej wkomponowują się w zespół Mariusz Bacik i Joe McNaull, choć widać, szczególnie po tym drugim, że mieli długą przerwę w grze. Litwin podkreśla, że brakuje im kondycji, bo umiejętności taktycznych i myślenia na boisku zapomnieć nie można.
W pierwszym meczu tych drużyn w Pireusie dla Prokomu Trefla najwięcej punktów zdobył Andrija Ciric – 16, tyle samo dla Olympiakosu zdobył Dusan Vukcevic. Grecki zespół był najlepszy w Europie w 1997 roku, kiedy w finale rozgrywek o tytuł klubowego mistrza Europy pokonał FC Barceloną. Grecy dwukronie też byli wicemistrzami Europy w 1994 roku po porażce z Joventuem Badalona i rok później kiedy musieli uznać wyższość Realu Madryt.
Zdaniem Pacesasa koszykarze Prokomu Trefla przyzwyczaili się już do gry w Olivii. – Nie ma żadnej różnicy pomiędzy parkietem układanym z zamontowanym na stałe. W Olivii jest bardzo dobry parkiet, dobra wentylacja, więc nie jest ani zimno, ani ślisko – podkreślił Liwin.
Inne wiadomości:
Costa do Sauipe: Polacy bronią tytułu
Znana przyczyna zasłabnięcia Kowalczyk
EBL: druga wygrana Polonii
Biathlon: rosyjska rozgrywka
WTA Pattai: znamy finalistki
Czerkawski nie odmówi reprezentacji
Acapulco: argentyńsko-hiszpański finał
NHL: dymisja szkoleniowca Kings
Wimbledon: brytyjscy finaliści w deblu
Montreal: Serb spróbuje powstrzymać Federera
|
|