BUKMACHERZY INFORMACJE:
|
|
| |
POLECANI BUKMACHERZY:
|
| |
POKER:
|
NIUSY SPORTOWE:
|
|
LINKI:
|
|
ARCHIWUM NIUSÓW:
|
|
Kowalczyk poza olimpijską kadrą | wtorek, 21 czerwca 2005 |
Zarząd Polskiego Związku Narciarskiego wykluczył Justynę Kowalczyk ze składu kadry olimpijskiej Turyn 2006, wstrzymał wypłacanie jej stypendium sportowego i pozbawił wszystkich tytułów, medali i punktów zdobytych na zawodach krajowych po 23 stycznia tego roku.
|
Interesujesz się sportem?
Załóż konto u
najsolidniejszego internetowego bukmachera Bet-at-Home i obstawiaj mecze ulubionych
zespołów.
BONUS 100% pierwszej wpłaty !!!
|
PZN zdecydował się na takie kroki, zgodnie z wytycznymi Polskiej Konfederacji Sportu i Komisji do Zwalczania Dopingu w Sporcie, do czasu wyjaśnienia sprawy stosowania dopingu przez najlepszą polską biegaczkę ostatnich lat.
13 czerwca komisja antydopingowa Międzynarodowej Federacji Narciarskiej zdyskwalifikowała Justynę Kowalczyk na dwa lata za stosowanie zakazanej substancji dexamethazonu. Złapano ją na dopingu 23 stycznia tego roku podczas zawodów w niemieckim Oberstdorfie.
FIS formalnie zawiesił Kowalczyk od 13 czerwca 2005 roku, czyli od dnia kiedy wydano decyzję. Na poczet kary zaliczono czas od 23 stycznia, więc biegaczka będzie mogła wrócić do startów 22 stycznia 2007 roku.
Decyzja FIS o dwuletniej dyskwalifikacji nie jest ostateczna. Justyna Kowalczyk ma czas do 4 lipca, aby wystąpić do Międzynarodowego Trybunału Arbitrażowego ds. sportu (CAS) w Lozannie o złagodzenie kary.
Jak poinformował rzecznik prasowy PZN Grzegorz Mikuła nad wnioskiem do CAS pracują obecnie Ludwik Żukowski, prezes zarządu Międzynarodowego Stowarzyszenia Prawników Sportowych oraz lekarz Robert Śmigielski współpracujący m.in. z Otylią Jędrzejczak. Obaj są w ścisłym kontakcie z Justyną Kolwaczyk w kwestii przygotowywania odwołania.
Żukowski zapowiedział walkę o zmniejszenie kary przynajmniej o połowę. Jeśli tak by się stało Justyna Kowalczyk mogłaby wystartować na igrzyskach w Turynie. Władze PZN zadeklarowały z kolei, że zrobią wszystko, aby niezależnie od ostatecznej decyzji FIS, zapewnić biegaczce możliwość uprawiania sportu na najwyższym poziomie.
Sprawę Kowalczyk referował zarządowi PZN sekretarz generalny Apoloniusz Tajner. Były trener kadry skoczków przypomniał, że zażyła ona lek, który zawierał niedozwoloną substancję, ale powodem był przewlekły ból ścięgien Achillesa, a nie chęć niedozwolonego wspomagania organizmu.
Zarząd zgodził się, że nałożona kara jest niewspółmiernie wysoka do charakteru wykroczenia.
Po pierwsze dlatego, że – co podkreślają specjaliści – dexamethazon jest środkiem, który może pomóc w budowie mięśni, ale obniża wydolność, więc stosowanie go przez biegaczy narciarskich nie ma większego sensu.
Po drugie – ilość substancji wykryta w organizmie Justyny Kowalczyk była śladowa. Po trzecie – zawodniczka popełniła wykroczenie formalne nie zgłaszając w odpowiednim terminie faktu, że zażywa lek zawierający substancję zabronioną - stosowanie dexamethazonu w okresie między startami jest dozwolone.
Inne wiadomości:
NHL: Bluesmani do kupienia
Monte Carlo: Gonzalez zmęczył lidera
Rewanż dla koszykarek Lotosu
Raich o krok od Kryształowej Kuli
PŚ w biegach: Kowalczyk szósta w Sztokholmie
Rolland Garros już bez Polki
Koszykarz Celtics na bakier z prawem
NBA: Lampe użądlił
NBA: prowadzenie Miami
Szable wygrały wyścig o Vanka
|
|