Bukmacherzy Internetowi

BUKMACHERZY INFORMACJE:

POLECANI BUKMACHERZY:

POKER:

NIUSY SPORTOWE:

LINKI:

ARCHIWUM NIUSÓW:

Jak rodzą się mistrzowie? | sobota, 18 czerwca 2005


Już po raz piąty w ciągu ostatnich dziesięciu lat mistrzami świata w hokeju na lodzie zostały Czechy. Takie sukcesy graczy z dziesięciomilionowego kraju możliwe są nie tylko dzięki systemowi szkolenia.

Interesujesz się sportem?

Załóż konto u najsolidniejszego internetowego bukmachera Bet-at-Home
i obstawiaj mecze ulubionych zespołów.
BONUS 100% pierwszej wpłaty !!!


Dyscyplinie tej króluje kraj 126 razy mniejszy niż Kanada, obok Słowacji – najbiedniejszy wśród hokejowych potęg, nie leżący w chłodnym paśmie i w którym jest (czeskie media piszą „zaledwie”) 151 krytych lodowisk.

Według ekspertów przyczyn sukcesu czeskich hokeistów jest kilka. Tradycja, bo Czechy – jeszcze jako część Austro-Węgier – były w roku 1908 jednym z założycieli międzynarodowej federacji hokeja na lodzie, a już przed II wojną światową czescy hokeiści należeli do absolutnej europejskiej czołówki.

Kolejną przyczyną są wzory osobowe. Przed wojną był to elegant Maleczka, później bramkarz Modry, „lodowy wojownik” Holik, potem „playboye” Hlinka i Jagr. – Zawsze znalazł się ktoś, z kogo można było brać przykład – wyjaśnił legendarny bramkarz Jirzi Holeczek.

Kolejną przyczyną sukcesu czeskiego hokeja (podobnie jak i innych sportów zespołowych) jest, zdaniem ekspertów, narodowa mentalność i charakter. Czesi potrafią improwizować, lubią zabawę i rywalizację. Były trener czeskiej reprezentacji Slavomir Lener powiedział, że np. Kanadyjczycy stawiają na indywidualności, podczas kiedy czescy trenerzy od młodzików uczą młodych sportowców gry zespołowej.


Inne wiadomości:
Indian Wells: awans Nadala i Roddicka
Mistrzostwa ATP: Gaudio w półfinale z Federerem
PLH: pościg hokeistów GKS za liderem
Amerykanie pokonali Litwę
Puchar Federacji dla Włoszek
Floryda: miażdżąca Clijsters
NHL: zwycięstwo Czerkawskiego
PLK: kolejna porażka Anwilu
Snowboardowe MP: bezkonkurencyjna Jagna
Haus-im-Ennstal: supergigant dla Reisch i Montillet