BUKMACHERZY INFORMACJE:
|
|
| |
POLECANI BUKMACHERZY:
|
| |
POKER:
|
NIUSY SPORTOWE:
|
|
LINKI:
|
|
ARCHIWUM NIUSÓW:
|
|
Hokejowe MŚ: finał Kanada – Czechy | środa, 15 czerwca 2005 |
Hokeiści Czech pokonali w dogrywce Szwecję 3:2 i w niedzielnym finale mistrzostw świata grać będą z Kanadą, która w swoim półfinale wygrała 4:3 z Rosją.
|
Interesujesz się sportem?
Załóż konto u
najsolidniejszego internetowego bukmachera Bet-at-Home i obstawiaj mecze ulubionych
zespołów.
BONUS 100% pierwszej wpłaty !!!
|
Kanada w 22 minucie meczu prowadziła 4:0 i omal nie straciła wypracowanej przewagi. Pościg rosyjskich hokeistów za wynikiem był równie emocjonujący, jak i nie skuteczny. Emocji w wiedeńskiej Stadthalle nie brakowało.
W meczu drużyn, które legitymują się największymi sukcesami w rywalizacji o mistrzostwo świata (Kanada – 23 tytuły mistrzowskie, ZSRR/Rosja – 23) – lepsi byli Kanadyjczycy.
Początek meczu był po myśli zamorskich hokeistów. W 1.38 min krążek do rosyjskiej bramki posłał Wade Redden. Powstały jednak wątpliwości, czy bramka została zdobyta prawidłowo – o przekroczenie przepisów został posądzony Rick Nash. Fiński sędzia Hannu Hendrisksson, po analizie zapisu wideo, uznał gola.
Po dalszych dziewięciu minutach gry Kanadyjczycy prowadzili 3:0. Jako drugi na listę strzelców wpisał się Sheldon Souray, a następnie – Dane Heatley. Hokeiści Kanady uzyskali trzecią bramkę, gdy grali z przewagą dwóch zawodników - na ławce kar przebywali Jewgienij Małkin i Denis Denisow. Zdaniem komentatorów wysoko przegrana tercja to m.in. efekt zbyt częstej gry Rosjan w liczebnym osłabieniu (sześć kar).
Bilans strzałów w pierwszej tercji był korzystny dla reprezentacji Kanady: 13-10. Od drugiej znaczną przewagę pod tym względem osiągnęli Rosjanie – w drugiej tercji: 16-8, w trzeciej: 16-4. Ale Martin Brodeur długo jeszcze nie dał się pokonać.
W drugiej tercji Kanadyjczycy cofnęli swoje szeregi, by pilnować wielce korzystnego wyniku. Nie rezygnowali jednak z żadnej okazji przeprowadzenia ataku. Swą szansę wykorzystali w 22 min – bramkarza Maksima Sokołowa pokonał obrońca Ed Jovanovski, po zagraniu Nasha. I znów na ławce kar przebywał Rosjanin Andriej Markow.
Po utracie czwartego gola Rosjanie jakby się wydobyli spod presji. Ich akcje ofensywne stawały się jeszcze bardziej niebezpieczne, poprawili też skuteczność. Mimo iż Brodeur bronił – jak skomentowano jego występ – spektakularnie, hokeiści Rosyjscy pod koniec drugiej tercji uzyskali dwa gole – Aleksander Siemin, po zagraniu Aleksieja Jaszina, zaś 42 s przed syreną Jaszin strzelił drugiego gola.
Gdy w 47 min trzeciego gola uzyskał Aleksander Owieczkin – nr 1 w ubiegłorocznym drafcie NHL - Rosjanie osiągnęli miażdżącą przewagę. Brodeur zdołał jednak zatrzymać Rosjan. 35 s przed końcem gry z lodu zjechał Sokołow, pojawił się dodatkowy napastnik – wynik nie uległ jednak zmianie.
Rosja – Kanada 3:4 (0:3, 2:1, 1:0).
Bramki: dla Rosji: Aleksander Siemin (35), Aleksiej Jaszin (40), Aleksander Owieczkin (47), dla Kanady: Wade Redden (2), Sheldon Souray (6), Dany Heatley (11), Ed Jovanovski (22) Kary: Rosja 34 min, w tym po 10 min Siergiej Zinowiew i Andrej Markow; Kanada - 12. Widzów: 8.400.
Inne wiadomości:
Inauguracja NHL w... Londynie
Jagna najlepsza w Nendaz
Euroliga: pechowa końcówka Lotosu
Short track: Polacy jadą dalej
Koszykarki ponownie wygrały
Halfpipe: Ligocka mistrzynią Polski
Polfa przegrała z AZS Poznań
FIBA: zwycięska dogrywka Śląska
Indian Wells: udany debiut Polki
LA: Szarapowa w 1/8 finału
|
|