BUKMACHERZY INFORMACJE:
|
|
| |
POLECANI BUKMACHERZY:
|
| |
POKER:
|
NIUSY SPORTOWE:
|
|
LINKI:
|
|
ARCHIWUM NIUSÓW:
|
|
Sidorenko: silne kluby to silna reprezentacja | poniedziałek, 25 kwietnia 2005 |
– Nadal trzeba budować drużynę – powiedział trener hokejowej reprezentacji Polski Andrej Sidorenko. Polacy zajęli drugie miejsce w mistrzostwach świata dywizji 1 w Debreczynie, ale nie zdobyli prawa startu w przyszłorocznych mistrzostwach światowej elity w Rydze.
|
Interesujesz się sportem?
Załóż konto u
najsolidniejszego internetowego bukmachera Bet-at-Home i obstawiaj mecze ulubionych
zespołów.
BONUS 100% pierwszej wpłaty !!!
|
Reprezentacja Polski nie wystąpiła w zakończonych w sobotę MŚ w najsilniejszym składzie. Zabrakło m.in. etatowych bramkarzy Tomasza Jaworskiego i Tomasza Wawrzkiewicza, nie było Mariusza Czerkawskiego, Jacka Zamojskiego, Adriana Parzyszka, Krzysztofa Oliwy. Skład polskiego zespołu znacznie odbiegał np. od tego, który potrafił zremisować w grudniu z gwiazdami NHL (3:3).
– Drugie miejsce w Debreczynie – to dobry wynik biorąc pod uwagę fakt, w jakim składzie występowaliśmy. Tym bardziej, że tak niewiele zabrakło do awansu. Inaczej mówiąc jestem zadowolony z gry drużyny, z wyniku – nie – powiedział PAP Sidorenko.
Trener reprezentacji podkreślił, iż znaczący wkład w rezultaty drużyny wnieśli zawodnicy występujący w zagranicznych klubach. – Jacek Płachta został wybrany najlepszym zawodnikiem mistrzostw, dobrze grali Leszek Laszkiewicz i Michał Garbocz – dodał. Zwrócił jednak uwagę na to, iż są to już starsi zawodnicy (z wyjątkiem Michała Piotrowskiego), a innych – o aspiracjach reprezentacyjnych – w zagranicznych klubach europejskich nie ma.
Mówiąc o konieczności dalszego budowania reprezentacji trener Sidorenko zwrócił uwagę na rolę, jaką mieliby w tym procesie odegrać trenerzy klubowi. – Powinna obowiązywać dewiza: silne kluby – to silna reprezentacja – podkreślił Sidorenko i dodał, iż będzie się starał dążyć do tak określonego celu wspólnie ze szkoleniowcami klubowymi.
– Z drużyną, która wystąpiła w Debreczynie można pracować. Trzeba jednak szybko wyeliminować mankamenty. Brak jeszcze na przykład w tym zespole lidera, który potrafiłby wziąć ciężar gry na siebie, strzelać bramki, gdy gra się w przewadze. Trzeba także pracy z bramkarzami. Nie można zapominać o Radziszewskim i (Arkadiuszu) Sobeckim, ale i Jaworski, Wawrzkiewicz także nie odmawiają gry w reprezentacji – muszą być brani pod uwagę. Zadań jest zresztą więcej – dodał szkoleniowiec biało-czerwonych.
Zdaniem Andreja Sidorenki Norwegowie, którzy wywalczyli awans do światowej elity, grali jak na pierwszą dywizję bardzo dobry hokej. – Rozmawiałem z ich trenerem. Powiedział, iż z tym składem, który wystąpił w Debreczynie, pracuje już cztery lata. Po takim okresie pracy z ustabilizowanym zespołem można osiągać postawione przed sobą cele – podkreślił trener reprezentacji Polski.
Inne wiadomości:
Włoska lekcja hokeja
Stuttgart: mocni faworyci
ATP: awans Dawidienki
Australian Open: krótka piłka Roddicka
NBA: Suns w dołku
Łyżwiarskie MŚ: taneczny medal Rosjan?
Kuusamo: kwalifikacje odwołane
Val Gardena: sukces Bode Millera
US Open: emerytura Martina
Koszykarki Wisły o ćwierćfinał Euroligi
|
|