Bukmacherzy Internetowi

BUKMACHERZY INFORMACJE:

POLECANI BUKMACHERZY:

POKER:

NIUSY SPORTOWE:

LINKI:

ARCHIWUM NIUSÓW:

Oberstdorf: nie skoczkowie, a Kowalczyk | środa, 30 marca 2005


Justyna Kowalczyk, a nie Adam Małysz, odniosła największy sukces z polskich zawodników w mistrzostwach świata w narciarstwie klasycznym w Oberstdorfie. 22-letnia biegaczka wspaniale wypadła w swoim debiucie na 30 km techniką klasyczną, zajmując czwarte miejsce z niewielką stratą do trzeciej zawodniczki.

Interesujesz się sportem?

Załóż konto u najsolidniejszego internetowego bukmachera Bet-at-Home
i obstawiaj mecze ulubionych zespołów.
BONUS 100% pierwszej wpłaty !!!


Kowalczyk trenuje biegi zaledwie od ośmiu lat. W ciągu dwóch ostatnich sezonów, pracując pod kierunkiem białoruskiego trenera Aleksandra Wierietielnego, poczyniła ogromne postępy. – Chciałabym, żeby prowadził mnie do końca kariery – mówi Kowalczyk. Również szkoleniowiec jest bardzo zadowolony ze współpracy, twierdząc, że „Justyna ma ogromne możliwości, ciężko pracuje i może sprawić niespodziankę na igrzyskach olimpijskich w Turynie”.

Przed dwoma laty w swoim debiucie w MŚ seniorów w Val di Fiemme Kowalczyk była 31. w sprincie i 48. na 10 km techniką klasyczną. W tym samym roku błysnęła na MŚ juniorów w szwedzkiej Solleftei zdobywając srebrny medal w sprincie.

Postęp biegaczki ilustrują także coraz lepsze występy w Pucharze Świata. W sezonie 2002/03 zajęła w klasyfikacji końcowej 88. miejsce, w sezonie 2003/04 była 46., a obecnie plasuje się na 30. pozycji (ostatnia lokata najsilniejszej grupy, czerwonej). Do końca PŚ jeszcze sześć zawodów i jak mówi Kowalczyk: – Teraz złapałam wysoką formę i powalczę o jak najwięcej punktów.

Na torach biegowych w Oberstdorfie Kowalczyk zrobiła prawdziwą furorę. Podczas rozpoczynającego mistrzostwa biegu na 10 km techniką dowolną spiker zachwycał się Polką, która zajęła dziewiąte miejsce, będąc jedyną w dziesiątce spoza wymienianego wcześniej grona faworytek. W sprincie Kowalczyk była 12., a w biegu łączonym 13., ale ciągle bardzo często jej nazwisko wymieniali telewizyjni komentatorzy.

W królewskiej konkurencji narciarek – biegu na 30 km - Kowalczyk od startu do mety biegła w czołówce, kilka razy wychodząc na prowadzenie. Stadionowy spiker krzyczał nawet: Ale byłaby sensacja, gdyby młoda Polka została tutaj mistrzynią świata! Sensacji nie było, podium też nie, ale była wspaniała walka i najlepsze miejsce polskiej biegaczki w historii MŚ.

Jej koledzy z zespołu Janusz Krężelok i Maciej Kreczmer raczej nie zachwycili, ale i tak odnieśli największe sukcesy w MŚ. Krężelok w swoim szóstym starcie w mistrzostwach po raz pierwszy zajął miejsce w czołowej dziesiątce. 30-latek awansował do półfinału sprintu i zajął siódmą pozycję. Kreczmer w tej samej konkurencji był 17., a włos przegrywając walkę o miejsce w ćwierćfinale.

Trener Wierietielny liczył, że w sztafecie sprinterskiej jego podopieczni awansują do najlepszej dziesiątki. Jednak startując w bardzo silnej grupie półfinałowej Polacy przybiegli na metę na siódmym miejscu i ostatecznie zostali sklasyfikowani na 13. pozycji. W biegu na 15 km techniką dowolną Kreczmer był 40., a Krężelok 73.

Krężelok jeszcze przed sprintem mówił, że MŚ to tylko sprawdzian przed igrzyskami olimpijskimi i prawdziwym celem jest dobry występ w Turynie. Razem z trenerem Wierietielnym realizują plan przygotowań do olimpiady.


Inne wiadomości:
EBL: Anwil lepszy od Prokomu
NBA: wysoka forma Ostróg
CSKA mistrzem Euroligi
Snowboardowe MŚ: Ligocki daleko
Ósme miejsce Marczułajtis
Tour de Ski: sprint nie dla Kowalczyk
Kto wygra w Houston?
Rybnik i MUKS Poznań w ekstraklasie koszykarek
Palermo: Polacy w finale
NHL: Maple Leafs wygrali bez Czerkawskiego