Prawie 150 bojerowców z ośmiu państw, którzy są na liście startowej mistrzostw świata, przegrywa z pogodą. Dotychczas nie udało się rozegrać ani jednego wyścigu. Najpierw powodem był zbyt silny, dochodzący do minus 22 st. Celsjusza, mróz, teraz plany pokrzyżowały intensywne opady śniegu.
|
Interesujesz się sportem?
Załóż konto u
najsolidniejszego internetowego bukmachera Bet-at-Home i obstawiaj mecze ulubionych
zespołów.
BONUS 100% pierwszej wpłaty !!!
|
Mistrzostwa miały się rozpocząć w niedzielę, 16 stycznia w USA na jeziorze Winnebago w stanie Winconsin. Przez pierwsze trzy dni start do regat uniemożliwiał silny mróz. W środę zrobiło się zdecydowanie cieplej, ale spadło dużo śniegu, na tafli lodu jeziora Winnebago potworzyły się zaspy dochodzące do 40 cm wysokości.
– Uważam, że śnieg nie powinien nam sprawić większych problemów, zaspy nie były bardzo wysokie, kilkudziesięciu zawodników, w tym także nasza ekipa, w środę trenowało – powiedział sekretarz generalny Floty Polskiej DN Tomasz Zakrzewski – W Europie w takich warunkach nikt by się nie zdecydował na wstrzymanie regat. Wśród zawodników krąży opinia, że to są regaty dziadków, a nie bojerowców. Organizatorzy chyba jednak zbyt asekuracyjnie podchodzą do startu, mróz, nawet siarczysty, nigdy nie był naszym przeciwnikiem.
W nocy ze środy na czwartek organizatorzy zdecydowali się na zmianę akwenu. Podjęto decyzję o przeniesieniu się na jeziora Mendota i Monona w pobliżu miasta Madison, około 250 km na południowy wschód od Oshkosh.
Inne wiadomości:
Królewskie otwarcie MŚ
Bojery: juniorzy będą rywalizować na Dadaju
Święto koszykówki w Warszawie
Puchar Stanleya: Senators i Ducks w półfinałach
WNBA: punkty i zwycięstwo Dydek
NHL: Senatorzy pod Szablami
Masiulis po operacji
Puchar Kontynentalny: Tychy bez awansu
Vikersund: świetne próby Matei i Stocha
Druga wygrana kadry Urlepa
|