BUKMACHERZY INFORMACJE:
|
|
| |
POLECANI BUKMACHERZY:
|
| |
POKER:
|
NIUSY SPORTOWE:
|
|
LINKI:
|
|
ARCHIWUM NIUSÓW:
|
|
Alpejski PŚ: gigant dla Blardone | środa, 09 lutego 2005 |
Massimiliano Blardone wygrał wtorkowy slalom gigant zaliczany do alpejskiego Pucharu Świata, rozegrany w szwajcarskim Adelboden. Jest to pierwsze pucharowe zwycięstwo w karierze 25-letniego Włocha.
|
Interesujesz się sportem?
Załóż konto u
najsolidniejszego internetowego bukmachera Bet-at-Home i obstawiaj mecze ulubionych
zespołów.
BONUS 100% pierwszej wpłaty !!!
|
– W drugim przejeździe właściwie niemal leciałem. Czułem się jakby mi wyrosły skrzydła, to było niesamowite. Trasa bardzo mi odpowiadała, wiedziałem to już wczoraj, kiedy mieliśmy okazję się z nią zapoznać – powiedział Blardone, który uzyskał łączny czas 2.19,84.
Wyprzedził o 0,18 s lidera klasyfikacji generalnej PŚ, Amerykanina Bode Millera, który w połowie pierwszego przejazdu zgubił kijek, ale mimo to uzyskał czwarty czas.
– Popełniłem dzisiaj zbyt wiele błędów, ale udało mi się zająć drugie miejsce. Od momentu jak zgubiłem kijek myślałem tylko: „o nie, znowu to samo, mam już dość tego pecha” – powiedział Miller.
– Później w drugim omal się nie wywróciłem i to tuż przed samą metą. Na szczęście jakoś się wybroniłem z opresji i przerwałem złą passę z poprzedniego tygodnia.
Trzeci w zawodach był, ze stratą 0,39 s, Fin Kalle Palander, który tutaj wygrał przed rokiem, a czwarty Austriak Benjamin Raich – 0,70.
Kolejny słaby występ odnotował we wtorek Hermann Maier, broniący w tym sezonie tytułu najlepszego alpejczyka sezonu. Austriak był dopiero 18., tracąc do Blardone 1,99 s.
– Oczekiwałem od siebie trochę więcej – ocenił swój start Maier, trzykrotny zwycięzca tych zawodów (1998-99 i 2001).
Specjalizujący się właśnie w gigancie Blardone był w tym sezonie drugi podczas inaugurujących rywalizację o PŚ zawodów w tej konkurencji, które 24 października rozegrano w austriackim Soelden. Przegrał wówczas z Millerem, a trzeci był Palander.
Po pierwszym przejeździe prowadził Szwajcar Didier Defago, który w drugim ominął jedną z bramek i nie ukończył zawodów.
Zanim na stoku pojawili się Defago i drugi po pierwszej serii Bladore, groźnie wyglądającemu wypadkowi uległ Daron Rahlves.
Amerykanin stracił równowagę i na kilka bramek przed metą, gdy miał czas minimalnie lepszy od prowadzącego wówczas Millera, przewrócił się, a na stąpnie po odbiciu od stoku przeleciał kilkanaście metrów. Zatrzymał się dopiero na wypełnionej powietrzem poduszce, ustawionej tuż przed sektorem dla kibiców.
Po chwili, korzystając z pomocy służb technicznych, oswobodził się z siatki ochronnej otaczającej stok i opuścił go o własnych siłach, utykając nieznacznie na lewą nogę. Po pierwszej serii Amerykanin był trzeci. W drugim przejeździe, na ostatnim przed metą pomiarze czasu, wyprzedzał Millera o siedem setnych sekundy.
Po wtorkowych zawodach Miller umocnił się na prowadzeniu w klasyfikacji generalnej PŚ, w której zgromadził już 988 punktów. Drugi jest Raich – 690, a trzeci Maier – 551. Awans na 15. pozycję odnotował Blardone – 266.
Amerykanin prowadzi także w klasyfikacji giganta, z dorobkiem 340 punktów. Wyprzedza Kanadyjczyka Thomasa Grandi – 302 i Blardone – 266.
Inne wiadomości:
Nadal lepszy od Federera na trawie
NBA: Utah wygrywa
Remis hokeistów z Francją
NBA: Tłoki po „pięćdziesiątce”
Sopot: wyniki eliminacji
Nie ma konfliktu na linii Małysz - Tajner
Czech w Dworach-Unii
Euroliga: wielki mecz Barcy
PLH: Szarotki bliżej tytułu
Euroliga: mecze prawdy Wisły i Prokomu
|
|