Bukmacherzy Internetowi

BUKMACHERZY INFORMACJE:

POLECANI BUKMACHERZY:

POKER:

NIUSY SPORTOWE:

LINKI:

ARCHIWUM NIUSÓW:

Podhale znowu z pucharem | piątek, 28 stycznia 2005


Hokeiści Wojasa Podhala Nowy Targ obronili Puchar Polski. W czwartek w meczu finałowym rozegranym w Warszawie pokonali Unię Oświęcim 5:4 (2:0, 1:2, 2:2).

Interesujesz się sportem?

Załóż konto u najsolidniejszego internetowego bukmachera Bet-at-Home
i obstawiaj mecze ulubionych zespołów.
BONUS 100% pierwszej wpłaty !!!


Pierwsza część meczu należała do zawodników Podhala, którzy szybko strzelili trzy bramki. Drugiego gola zdobył Janusz Hajnos po błędzie Tomasza Jaworskiego, który tak wspaniale bronił w katowickim meczu z Gwiazdami NHL.

Gdy w 28. minucie Dariusz Łyszczarczyk zdobył swą drugą bramkę, a trzecią dla Podhala, wydawało się, że już jest po meczu. Wówczas jednak do odrabiania strat rzuciła się Unia i po strzeleniu czterech bramek z rzędu, w 53. minucie to właśnie gracze z Oświęcimia byli bliżej zdobycia pucharu. Gola strzelił Marek Stebnicki, gdy drużyna z Nowego Targu grała w osłabieniu.

W 57. minucie Sebastian Łabuz z Podhala wykorzystał liczebną przewagę swej drużyny i doprowadził do wyrównania, a kilkadziesiąt sekund potem Marcin Kolusz – jeden z najbardziej utalentowanych polskich hokeistów mających za sobą testy w NHL – zapewnił zwycięstwo drużynie Wojasa Podhale i drugi w historii tego klubu Puchar Polski.

Czwartkowy spektakl miał ciekawą oprawę. Mecz poprzedziły pokazy łyżwiarzy figurowych Unii Oświęcim. Smaczku finałowej rywalizacji dodawał fakt, że w czwartek naprzeciw siebie stanęli dwaj trenerzy reprezentacji Polski – Andrej Sidorenko i prowadzący Wojasa Podhale Andrzej Słowakiewicz. Tym razem górą był szkoleniowiec z Nowego Targu.

Wojas Podhale Nowy Targ – Unia Oświęcim 5:4 (2:0, 1:2, 2:2)

Bramki: dla Podhala
- Dariusz Łyszczarczyk - dwie (10, 28), Janusz Hajnos (15), Sebastian Łabuz (57), Marcin Kolusz (58); dla Dworów Unii - Wojciech Wojtarowicz (32), Mariusz Puzio (37), Grzegorz Piekarski (46), Marek Stebnicki (53).

Oprócz pucharu zwycięska drużyna otrzymała premię 30 tys. zł.

– Mecze pucharowe są zawsze dramatyczne. Nie inaczej było i dzisiaj, kiedy to oba zespoły walczyły do końca. Niestety, widowisko popsuło nieobiektywne sędziowanie, a w odniesieniu do mnie wręcz wulgarne zachowanie sędziego. Nie chcę tłumaczyć porażki stronniczym sędziowaniem - popełniliśmy przecież wiele błędów w obronie, straciliśmy pięć bramek, ale takie sędziowanie jak dzisiaj nie powinno się zdarzać w meczu tej rangi. Przez to został zmarnowany nasz wielomiesięczny wysiłek – powiedział trener Dworów Unii Andrej Sidorenko.

– Najpierw my mieliśmy przewagę, potem Unia. Wyrównany mecz, a decydujące znaczenie miała bramka, czwarta, którą zdobył Sebastian Łabuz. Przy wyniku 4:4 Unia mogła zdobyć zwycięską bramkę, ale to my ją strzeliliśmy. Co do sędziowania? Uważam, że trzeba przykładać większą uwagę do doboru ekipy sędziowskiej na takie mecze – ocenił spotkanie Andrzej Słowakiewicz, trener Wojasa Podhale Nowy Targ.


Inne wiadomości:
Hokejowe MŚ: Kanada ze Szwecją o finał
Alpejski PŚ: Schild slalomistką sezonu
PLH: tuzin goli w Tychach
NHL: emocje w Filadelfii
Puchar Davisa: przegrywamy z Algierią
Biegi: Polacy inaugurują sezon
FIBA: Anwil wygrywa na pożegnanie
Seul: Daniilidou lepsza od Sugiyamy
Mauresmo i Federer na czele rankingów
DMŚ: zwycięzcy Hiszpanie