BUKMACHERZY INFORMACJE:
|
|
| |
POLECANI BUKMACHERZY:
|
| |
POKER:
|
NIUSY SPORTOWE:
|
|
LINKI:
|
|
ARCHIWUM NIUSÓW:
|
|
Euroliga: Prokom rozbity | poniedziałek, 17 stycznia 2005 |
Koszykarze Prokomu Trefla Sopot przegrali z Ciboną VIP Zagrzeb 57:88 (16:21, 10:25, 23:24, 8:18) w wyjazdowym meczu siódmej, ostatniej kolejki pierwszej fazy rozgrywek grupowych Euroligi.
|
Interesujesz się sportem?
Załóż konto u
najsolidniejszego internetowego bukmachera Bet-at-Home i obstawiaj mecze ulubionych
zespołów.
BONUS 100% pierwszej wpłaty !!!
|
Koszykarze mistrza Polski rozegrali najsłabszy mecz w Eurolidze, a wysoka porażka z Ciboną VIP Zagrzeb może mieć decydujące znaczenie w walce o awans Prokomu do drugiej fazy rozgrywek – TOP 16.
Brak kontuzjowanego Harolda Jamisona, choroba Adama Wójcika (zagrał 16 minut snując się po parkiecie), słabsza dyspozycja Gorana Jagodnika miały wpływ na słabą obronę, a przede wszystkim przegraną walkę pod tablicami (26:42).
Jedynym koszykarzem Prokomu, do którego nie można mieć pretensji był Litwin Tomas Masiulis, który uzyskał 16 punktów, walczył o każdą piłkę, mimo niedawnego złamania kości jarzmowej.
Koszykarze mistrza Polski tylko w pierwszej kwarcie toczyli w miarę wyrównana walkę z gospodarzami. Po 10 minutach przegrywali 16:21, ale trzy z rzędu rzuty za trzy punkty na rozpoczęcie drugiej części Andreja Stimaca spowodowały że 11-krotny mistrz Chorwacji bardzo szybko uzyskał dziesięciopunktowe prowadzenie 30:20.
W kolejnych minutach koszykarze Prokomu bezradnie patrzyli na to jak Chorwaci trafiają z dystansu (56 procent skuteczności rzutów za trzy punkty – 10 z 18 rzutów) i zdobywają punkty z kontrataku.
Po 20 minutach Prokom przegrywał 26:46. W trzeciej i czwartej kwarcie mistrzowie Polski nadal mieli ogromne kłopoty w ataku, także obrona pozostawiała wiele do życzenia. W trzeciej kwarcie Cibona dwukrotnie prowadziła różnicą 29 punktów, a całe spotkanie zakończyło się wygraną Chorwatów różnicą 31 „oczek”.
– Nie myślałem, że wygrana przyjdzie nam tak łatwo – powiedział były koszykarz Prokomu, obecnie zawodnik Cibony Chorwat Josip Vrankovic. –Nie wiem co się stało z chłopakami z Sopotu, byli tacy bez energii. My zagraliśmy normalnie, nic rewelacyjnego, po prostu każdy robił to, co do niego należało. Trochę pomogłem trenerowi w rozpracowaniu gry Prokomu, ale koszykarze z Sopotu sami w zasadzie przegrali ten mecz. Życzę Prokomowi awansu do drugiej fazy – dodał Vrankovic.
Pierwszą rundę rozgrywek Euroligi mistrz Polski zakończył z bilansem trzech wygranych i czterech porażek.
Cibona VIP Zagrzeb – Prokom Trefl Sopot 88:57 (21:16, 25:10, 24:23, 18:8)
Cibona Zagrzeb: Andrej Stimac 13, Andrija Zizic 12, Branimir Longin 11, Vladimir Krstic 11, Marton Bader 10, Marko Popovic 10, Josip Vrankovic 8, Marin Rozic 5, Damir Omerhodzic 3, Josko Poljak 3, Josip Sesar 2
Prokom Trefl Sopot: Tomas Masiulis 16, Goran Jagodnik 11, Filip Dylewicz 8, Istvan Nemeth 6, Darius Maskoliunas 5, Tomas Pacesas 5, Mark Miller 4, Andrija Ciric 2, Adam Wójcik 0
Wyniki pozostałych spotkań:
środa
Climamio Bolonia – Real Madryt 77:70
czwartek
Estudiantes Adecco Madryt – Olympiakos Pireus 87:57 Efes Pilsen Stambuł – Partizan Pivara MB Belgrad 78:63
Tabela grupy A: (drużyna, zwycięstwa-porażki, punkty, kosze)
Inne wiadomości:
Tokio: finał Vaidisova – Golovin
Pekao Open: Olejniczak za burtą
NHL: Detroit ponownie najlepsi
ULEB: Anwil wygrał w Strasbourgu
Michał Ignerski: Hiszpania na plus
DBE: wygrana Śląska Wrocław
Floryda: Mauresmo gra dalej
Guerin w szeregach Wyspiarzy
WNBA: Dydek bez punktów
ME U-20 koszykarzy: Hiszpania i Serbia w finale
|
|