BUKMACHERZY INFORMACJE:
|
|
| |
POLECANI BUKMACHERZY:
|
| |
POKER:
|
NIUSY SPORTOWE:
|
|
LINKI:
|
|
ARCHIWUM NIUSÓW:
|
|
EBL: Prokom już w finale | niedziela, 30 maja 2004 |
Koszykarze Prokomu Trefla Sopot awansowali do finału mistrzostw Polski. W piątym, decydującym o awansie meczu pokonali mistrza Polski Anwil Włocławek 80:70 (18:16, 16:17, 19:18, 27:19).
|
Interesujesz się sportem?
Załóż konto u
najsolidniejszego internetowego bukmachera Bet-at-Home i obstawiaj mecze ulubionych
zespołów.
BONUS 100% pierwszej wpłaty !!!
|
Mecz był bardzo wyrównany - aż do połowy czwartej kwarty oba zespoły grały kosz za kosz. Mimo kłopotów kadrowych goście z Włocławka mieli przewagę pod koszami, gdzie dominowali dobrze dysponowani Wright i Bocevski. W zespole Prokomu niewidoczny był za to Gintaras Einikis.
Na szczęście dla gospodarzy w Prokomie "mecz życia" rozegrał w sobotę Tomas Pacesas. Były zawodnik Anwilu zdobył 29 punktów, z czego aż 24 po trafieniach zza linii 6,25 m.
Litewski playmaker był motorem napędowym „zrywu” sopocian w ostatniej kwarcie meczu. Pacesas dobrze zagrywał, a kiedy jego partnerom - głównie Jagodnikowi – nie szło trafianie do kosza, sam zdobywał punkty, celnie rzucając nawet z ośmiu metrów.
- Mówienie o tym, że wygrałem to spotkanie jest bez sensu. Prokom zagrał po prostu dobrze, wszyscy walczyliśmy, a koszykówka jest grą zespołową i liczy się to, jak zagra drużyna a nie jeden zawodnik. Długo mieliśmy kłopoty z obroną strefową, bo i Andrzej Pluta i Goran Jagodnik nie byli w najlepszej dyspozycji, ale grając konsekwentnie osiągnęliśmy cel - powiedział skromnie Pacesas.
- Drużyna po raz kolejny pokazała charakter. Jesteśmy po raz trzeci w finale i to już jest duży sukces klubu, ale chciałoby się powiedzieć do trzech razy sztuka. Dlatego zrobimy wszystko, by zdobyć mistrzostwo. To był mecz Tomasa Pacesasa - ocenił spotkanie trener Prokomu Eugeniusz Kijewski.
- Bardzo trudno było grać, gdy ma się taką sytuację kadrową. Brakowało Jahovicsa, Zavackasa, Bosevski prawie nie trenował w tym tygodniu. Graliśmy dopóki starczyło nam sił. W pełnym składzie Anwil inaczej rozegrałby ten mecz - powiedział na konferencji prasowej Andrej Urlep, szkoleniowiec Anwilu.
- Zdecydowanie o wygranej Prokomu zadecydowała dyspozycja Tomasa Pacesasa. Ważnym elementem było także konsekwentne stawianie przez trenera Eugeniusza Kijewskiego na zawodników litewskich - powiedział prezes Polskiego Związku Koszykówki Marek Pałus.
Stan rywalizacji 3-2 dla Prokomu. Koszykarze z Sopotu w finale zagrają ze zwycięzcą pary Idea Śląsk Wrocław - Polonia Warbud Warszawa.
Prokom Trefl Sopot - Anwil Włocławek 80:70 (18:16, 16:17, 19:18, 27:19) Stan rywalizacji 3-2 dla Prokomu. Koszykarze z Sopotu w finale zagrają ze zwycięzcą pary Idea Śląsk Wrocław - Polonia Warbud Warszawa.
Inne wiadomości:
Nowy trener Serbów
NHL: Rekiny w pościgu za Płomieniami
PLK zawiesiła Hughesa
Euroliga koszykarek: złoto Spartaka
Rosjanki ponownie w finale
Hokejowe MŚ: Austria i Ukraina spadają
Wołominianki wreszcie wygrywają
Rusza nowy sezon NHL
Bojery poległy w zaspach
Monaco i Di Mauro w finale Buenos Aires
|
|