BUKMACHERZY INFORMACJE:
|
|
| |
POLECANI BUKMACHERZY:
|
| |
POKER:
|
NIUSY SPORTOWE:
|
|
LINKI:
|
|
ARCHIWUM NIUSÓW:
|
|
J&S Cup: zwycięstwo polskiego debla | środa, 02 maja 2007 |
Olga Brózda i Karolina Kosińska wygrały 7:5, 6:3 z Litwinką Ligą Dekmeijere i Czeszką Gabrielą Navratilovą i awansowały do ćwierćfinału turnieju tenisistek WTA Tour – J&S Cup (z pulą nagród 600 tys. dol.), rozgrywanego na kortach ziemnych w Warszawie.
|
Interesujesz się sportem?
Załóż konto u
najsolidniejszego internetowego bukmachera Bet-at-Home i obstawiaj mecze ulubionych
zespołów.
BONUS 100% pierwszej wpłaty !!!
|
– Na początku meczu byłyśmy trochę zdenerwowane, bo nieczęsto mamy okazję grać w tak dużych turniejach. Chyba jednak dość szybko nerwy minęły, a na pewno – gdy przegrywałyśmy w pierwszym secie 4:5, bo zdobyłyśmy wtedy trzy kolejne gemy – powiedziała Brózda. – W drugim secie do stanu 3:3 szło równo, ale potem zdobyłyśmy trzy ostatnie gemy i wygrałyśmy cały mecz.
Podczas warszawskiego turnieju po raz pierwszy rywalizacja deblistek toczy się według nowego regulaminu, wzorowanego na rozwiązaniu stosowanym od dwóch sezonów w męskim cyklu ATP Tour: miejsce trzeciego seta zajął super tie-break grany do dziesięciu punktów (do zwycięstwa konieczna jest dwupunktowa przewaga), a w gemach nie ma przewag, tylko przy równowadze gra się piłkę mistrzowską, a para returnująca wybiera stronę kortu, na którą mają serwować rywalki.
–To był nasz pierwszy mecz w systemie +no Ad+ i miałyśmy pewne problemy z wygrywaniem decydujących piłek. Jednak inaczej jest, gdy się gra na przewagi, bo wtedy można sobie pozwolić na błąd przy równowadze, bo będzie szansa, aby go naprawić – powiedziała Kosińska. – Tutaj niestety nie można sobie pozwolić na błąd. Muszę przyznać, że ciężko się gra, gdy jedna piłka ma zadecydować o losach całego gema. To duży stres i odpowiedzialność. To był chyba mój pierwszy mecz, w którym nie poszłam po serwisie do siatki, ale za to grałyśmy dobrze w defensywie.
To dopiero trzeci wspólny występ deblowy Brózdy i Kosińskiej. W ubiegłym roku grały ze sobą tylko raz i odniosły wówczas zwycięstwo w turnieju rangi ITF w Las Palmas (z pulą nagród 25 tys. dol.).
– Zazwyczaj obie gramy na bekhendzie, więc przed dzisiejszym meczem musiałyśmy ustalić, która z nas wystąpi na tej stronie kortu. Padło na mnie i chyba nie było źle. Zobaczymy więc jak to będzie w następnym meczu – dodała Kosińska.
W ćwierćfinale rywalkami Polek będą Rosjanki Jelena Lichowcewa i Jelena Wiesnina, rozstawione z numerem drugim.
– Wyszłyśmy na kort jako najsłabsza para, która zakwalifikowała się do turnieju, więc nie patrzyłyśmy na układ drabinki poza pierwszą runda. Dopiero po dzisiejszej wygranej sprawdziłyśmy na kogo teraz trafiamy. Cóż, nie będzie łatwo, ale nie mamy nic do stracenia, więc będziemy grać najlepiej, jak tylko potrafimy i może to wystarczy – powiedziała Brózda.
Wynik meczu pierwszej rundy gry podwójnej:
Natalia Kołat, Karolina Kosińska (Polska) – Liga Dekmeijere, Gabriela Navratilova (Łotwa, Czechy) 7:5, 6:3.
Inne wiadomości:
NHL: Szable znowu najlepsze
Polfa uległa Wiśle
NBA: szczęście mistrzów
J&S Cup: Kuzniecowa - Williams w finale
PLH: lider wygrywa
Karjala Cup: dobra gra Szwedów
DBL: Anwil podwyższył prowadzenie
Ligocka zadebiutowała w Winter X-Games
ATP w Szczecinie: triumf Calleriego
NBA: przerwana seria Tłoków
|
|