92:80 (23:19, 26:21, 23:25, 20:15) koszykarze Idei Śląsk Wrocław wygrali z Albą Berlin w meczu 9. kolejki grupy C Euroligi. Najwięcej punktów dla wrocławian – 26 – zdobył amerykański rozgrywający Lynn Greer. Było to piąte zwycięstwo wrocławian, którzy po raz drugi w tym sezonie pokonali mistrza Niemiec.
|
Interesujesz się sportem?
Załóż konto u
najsolidniejszego internetowego bukmachera Bet-at-Home i obstawiaj mecze ulubionych
zespołów.
BONUS 100% pierwszej wpłaty !!!
|
Gospodarze rozpoczęli od prowadzenia 8:2, ale po trafieniach Johna Besta i De Juana Collinsa berlińczycy zniwelowali straty do jednego punktu. Wrocławianie ponownie odskoczyli na 17:11, ale sytuacja się powtórzyła, bo po kilku stratach z rzędu i rzucie zza linii 6,25 m Besta gospodarze prowadzili tylko 17:16.
Na początku drugiej części meczu goście po rzucie za 3 punkty Charlesa Evansa uzyskali prowadzenie 27:25. Jak się później okazało, była to ich ostatnia przewaga w meczu. Wrocławianie zdobyli 13 punktów z rzędu i po kolejnej „trójce” Wójcika w połowie drugiej kwarty prowadzili już 40:27.
Śląsk grał świetnie w obronie, stosując w defensywnie twardą strefę. Gospodarze notowali sporo przechwytów, po których wyprowadzali szybkie ataki.
Na drugą połowę spotkania koszykarze Alby wyszli bardzo zmobilizowani. Widać było, że się jeszcze nie poddali, a ich trener Emir Mutapcic, zarządził twardą obronę. Gospodarze nie byli w stanie uzyskać większej niż 10-punktowej przewagi. Na 3 minuty przed końcem trzeciej kwarty przewaga Śląska zmalała do trzech punktów (61:58), gdy zza linii 6,25 m trafił Evans.
W ostatnich 10 minutach trwała wyrównana walka, ale wrocławianie nie oddawali kilkupunktowego prowadzenia. Dobry okres gry miał center wrocławian Ryan Randle, który świetnie grał w obronie mimo czterech fauli, a w ataku imponował znakomitymi dwójkowymi zagraniami z Greerem. Po akcji środkowego Śląska na niecałe 6 min przed końcem meczu Śląsk prowadził 81:71, a w końcówce jeszcze przewagę powiększył.
- Nie zaczęliśmy meczu dobrze, popełniliśmy kilka prostych strat, co powodowało, że Śląsk zdobywał łatwe punkty po szybkich atakach. Ale walczyliśmy. W trzeciej kwarcie wróciliśmy do gry, ale pierwsze 5 minut ostatniej kwarty należały do gospodarzy. W tym okresie świetnie grał Greer, a Ryan Randle zdobywał punkty decydujące o wyniku. Nasz center Stanojevic nie grał na poziomie euroligowym. To jedna z przyczyn porażki - powiedział trener Alby Emir Mutapcic.
- Ten mecz to był wielki wysiłek całego zespołu. Wiedzieliśmy, że musimy zatrzymać czterech gracy Alby - Colinsa, Besta, Stanojevica i Petrovica. Stanojevic uzyskał 7 punktów, Petrovic 11 i to było bardzo ważne dla wyniku. Niestety cały czas mamy w grze przestoje, zdobywaliśmy punkty, a potem pozwalaliśmy Albie na powrót do meczu. Na szczęście publiczność cały czas nas wspierała. Proszę kibiców, żeby zaoszczędzili pieniądze i za tydzień kupili bilety na ASVEL - dodał Muli Katzurin, szkoleniowiec Śląska.
Jeżeli za tydzień wygrają z francuskim ASVEL-em Villeurbanne, to ich udział w TOP 16 będzie niemal pewny.
Idea - Lynn Greer 26, Tanel Tein 21, Adam Wójcik 19, Ryan Randle 13, Maciej Zieliński 5, Dominik Tomczyk 4, Radosław Hyży i Michał Ignerski po 2, Robert Kościuk 0, Robert Skibniewski 0
Alba - De Juan Collins 28, John Best 20, Vladimir Stergiou 12, Jovo Stanojevic 7, Charles Evans 5, Stefano Garris i Teoman Ozturk po 3, Szymon Szewczyk 2
Inne wiadomości:
Paryż: nieudane eliminacje Kubota
WTA: awans Szrapowej
NHL: Canadiens lepsi od Senators
Houston: finaliści wyłonieni
NBA: lider pokonał wicelidera
Berlin: trudny dzień Belgijek
DBL: Śląsk uległ Unii
US Open: pewny awans sióstr
Snowboard: Marczułajtis najlepsza w Bad Gastein
Snowboard: Jagna poza dwudziestką
|