Bukmacherzy Internetowi

BUKMACHERZY INFORMACJE:

POLECANI BUKMACHERZY:

POKER:

NIUSY SPORTOWE:

LINKI:

ARCHIWUM NIUSÓW:

FIBA: Anwil pokonany | wtorek, 13 stycznia 2004


Koszykarze Anwilu Włocławek przegrali w swojej hali z cypryjskim AEL Limassol 54:68 (22:19, 11:17, 17:16, 4:16) w meczu 11. kolejki grupy B Ligi Europejskiej FIBA. Była to trzecia porażka mistrzów Polski w tej edycji rozgrywek.

Interesujesz się sportem?

Załóż konto u najsolidniejszego internetowego bukmachera Bet-at-Home
i obstawiaj mecze ulubionych zespołów.
BONUS 100% pierwszej wpłaty !!!


Przez większość pierwszej kwarty włocławianie przegrywali (6:9, 16:17), ale pod koniec tej części gry przechylili szalę na swoją stronę i po 10 minutach prowadzili 22:19. Jednak po 20 minutach Anwil przegrywał 33:36.

Trzecia kwarta nie przyniosła rozstrzygnięcia, bowiem wynik zmieniał się po prawie każdej akcji. Koszykarze z Włocławka nadal mieli kłopoty w ataku i po 30 minutach mistrz Polski przegrywał 50:52.

W ostatniej kwarcie podopieczni trenera Andreja Urlepa wypadli fatalnie w ataku - zdobyli tylko cztery punkty. Byli też bezradni w obronie. Włocławscy kibice ze smutkiem patrzyli na tablicę wyników, na której z minuty na minutę rosła przewaga drużyny z Cypru. Wielu z nich gwizdało po nieudanych akcjach koszykarzy Anwilu, a oklaskami nagradzało trafienia rywali.

Anwil Włocławek - AEL Limassol (Cypr) 54:68 (22:19, 11:17, 17:16, 4:16)

Anwil - Armands Skele 15, Vladimir Krstic i Donatas Zavackas po 8, Gintaras Kadziulis 7, Brian Greene 6, Sharone Wright 4, Janis Blums, Dusan Bocevski i Marek Miszczuk - po 2 oraz Robert Witka 0;

AEL - Aleksic Milutin i Duane Woodward po 19, Davorin Dalipagic 16, Darrin Fowlkes 8, Eric Riley 6, Michalis Kounounis 0, Sasa Savic 0


Inne wiadomości:
NBA: Dallas w play off
Bojery: juniorzy będą rywalizować na Dadaju
NHL: thriller w Vancouver
Żebra "Herminatora"
San Diego: finał dla Pierce
San Antonio Spurs mistrzami NBA
NBA: nowoorleańska wygrana Słońc
PLKK: Amerykanka w Jeleniej Górze
NHL: niegroźny wypadek Kowalowa
NBA: szczęście mistrzów