Bukmacherzy Internetowi

BUKMACHERZY INFORMACJE:

POLECANI BUKMACHERZY:

POKER:

NIUSY SPORTOWE:

LINKI:

ARCHIWUM NIUSÓW:

Euroliga: pierwsza porażka gdynianek | sobota, 01 stycznia 2005


Koszykarki Lotosu Gdynia przegrały z rosyjską drużyną VBM SGAU Samara 66:77 (22:4, 10:25, 10:32, 24:16) w meczu 5. kolejki grupy C Euroligi. Była to pierwsza porażka gdynianek.

Interesujesz się sportem?

Załóż konto u najsolidniejszego internetowego bukmachera Bet-at-Home
i obstawiaj mecze ulubionych zespołów.
BONUS 100% pierwszej wpłaty !!!


Pierwsza kwarta spotkania była prawdziwym popisem ekipy z Gdyni, która zdobyła 22 punkty, gdy tymczasem naszpikowana gwiazdami drużyna z Samary trafiła tylko cztery rzuty wolne.

Na początku drugiej kwarty po trafieniu Deanne Nolan mistrzynie Polski prowadziły nawet 24:4, ale od tego momentu na boisku zaczęły dominować koszykarki z Rosji.

Druga połowa meczu zaczęła się od pięciopunktowego prowadzenia Lotosu – 34:29 dla Lotosu – ale już w 22. minucie na tablicy pokazał się pierwszy remis 34:34, a za chwilę belgijska środkowa Ann Wauters wyprowadziła zespół Samary na prowadzenie 36:34.

Koszykarki Samary szybko powiększały przewagę nad coraz bardziej zmęczonymi gdyniankami. W 29. minucie rosyjska drużyna prowadziła 59:38, a w połowie czwartej kwarty nawet 70:45. Pod koniec meczu pewne zwycięstwa koszykarki z Rosji pozwoliły gdyniankom na odrobienie strat i dlatego podopieczne Koziorowicza przegrały różnicą 11 punktów.

– Moje zawodniczki miały w pamięci ubiegłoroczną wysoką porażkę w Gdyni i dlatego wyszły na parkiet trochę zdenerwowane. To przyczyna ich słabej postawy w pierwszej kwarcie. Na szczęścia Olga Najmuszina dała dobrą zmianę, a jej dwie „trójki” poderwały zespół do walki. Sądzę, że mój zespół, ekipa Lotosu Gdynia i Dynama Moskwa to główni faworyci do Final Four. W tym sezonie Euroligi nie mieliśmy jeszcze okazji grać z tak mocnym i wymagającym rywalem jak Lotos. Mecz mógł się podobać publiczności. Najpierw było wysokie prowadzenie Lotosu, potem nasza pogoń i wysokie prowadzenie. To było prawdziwe święto koszykówki – stwierdził po meczu szkoleniowiec ekipy rosyjskiej Igor Grudin.

– Nie mamy się czego wstydzić. Nie miałem możliwości rotacji w składzie i dlatego moje zawodniczki stopniowo opadały z sił. Myślę, że gdyby w pełnej dyspozycji była Agnieszka Bibrzycka, gdyby mogła zagrać Ewelina Kobryn, dłużej utrzymywalibyśmy wyrównany wynik – podsumował spotkanie trener Lotosu Gdynia Krzysztof Koziorowicz.

Lotos Gdynia – VBM SGAU Samara 66:77 (22:4, 10:25, 10:32, 24:16)

Lotos
- Deanna Nolan 19, Tatiana Troina 13, Monika Veselovski 12, Elaine Powell 6, Małgorzata Dydek 6, Agnieszka Bibrzycka 6, Paulina Pawlak 2, Elina Stefanowska po 2, Katarzyna Motyl 0

Samara - Ilona Korstine 23, Edwige Lawson 10, Ann Wauters 10, Maria Stiepanowa 9, Olga Artieszina, Olga Najmuszina po 8, Tatiana Szczegoliewa 6, Sheryl Swoopes 2, Tamara Sutton-Brown 1




Inne wiadomości:
PŚ dla Greisa
J&S Cup bez Henin-Hardenne
Kremlin Cup: porażka Szarapowej
Drużyna Lampego nie będzie mistrzem Rosji
Pekao: Ulihrach z Lapenttim w finale
DBE: słaba Unia w Kołobrzegu
US Open: faworyci grają dalej
Puchar Davisa: Argentyna prowadzi
LeBron nadal w Cleveland
Ekstraklasa koszykarek: Lotos wciąż wygrywa