Bukmacherzy Internetowi

BUKMACHERZY INFORMACJE:

POLECANI BUKMACHERZY:

POKER:

NIUSY SPORTOWE:

LINKI:

ARCHIWUM NIUSÓW:

WNBA: mistrzostwo Shock | środa, 17 września 2003


Koszykarki Detroit Shock zdobyły pierwszy w historii klubu tytuł mistrzowski ligi WNBA. W trzecim finałowym meczu zawodniczki Shock pokonały ekipę Los Angeles Sparks 83:78.

Interesujesz się sportem?

Załóż konto u najsolidniejszego internetowego bukmachera Bet-at-Home
i obstawiaj mecze ulubionych zespołów.
BONUS 100% pierwszej wpłaty !!!


Pierwsze spotkanie rozstrzygające o mistrzostwie WNBA pewnie wygrały przed własną publicznością obrończynie tytułu z Los Angeles. W drugim meczu jednopunktowe zwycięstwo odniosła drużyna z Detroit, wyrównując stan finałowej rywalizacji.

Gwiazdą decydującego o mistrzostwie wtorkowego spotkania w Auburn Hills była Ruth Riley, która zdobyła dla Shock 27 punktów, i jest to jej najlepszym osiągnięciem w karierze. - Zagrała w ataku najlepszy swój mecz w sezonie - chwalił zawodniczkę, wybraną MVP finału, trener Bill Laimbeer.

Po raz pierwszy w historii kobiecej ligi WNBA liczba widzów na spotkaniu przekroczyła 20 tysięcy.

Detroit jest trzecim triumfatorem WNBA w siedmioletniej historii kobiecej ligi. W dwóch ostatnich sezonach tytuł zdobywały koszykarki Los Angeles Sparks, przed nimi czterokrotnie triumfowała ekipa Houston Comets.

Trzeci mecz finałowy WNBA (Auburn Hills):

Detroit Shock - Los Angeles Sparks 83:78 (42:37)

  • najwięcej punktów dla Shock: Riley 27, Nolan 17, Cash 13, Ford 10;
  • dla Sparks: Mabika 29, Milton 19, Dixon 14, Leslie 13. Widzów 22 076. W rywalizacji play off finału wygrał zespół Shock 2:1.

    Poprzednie mecze finałowe:

    12.09. - Los Angeles - Detroit 75:63
    14.09. - Detroit - Los Angeles 62:61




    Inne wiadomości:
    Biegi: ucieczka Bjoergen
    Jazzmani uhonorowali Stocktona
    Berlin: Dechy na aucie
    Słowacki trener Unii Oświęcim
    NHL: triumfujące Diabły
    Zygmunt dziesiąty w Heerenveen
    Euroliga: Gortat zagra z Prokomem
    Klasycznie w Kuusamo
    Cincinnati: Czech pożegnał Nadala
    Snowboard: japońskie zwycięstwa