Bukmacherzy Internetowi

BUKMACHERZY INFORMACJE:

POLECANI BUKMACHERZY:

POKER:

NIUSY SPORTOWE:

LINKI:

ARCHIWUM NIUSÓW:

Kijewski: chcę poważnie odmłodzić skład | poniedziałek, 04 czerwca 2007


Trener Prokomu Trefla Sopot, Eugeniusz Kijewski nie ukrywa satysfakcji z czwartego z rzędu mistrzostwa Polski, ale myślami jest już przy nowych rozgrywkach. Priorytetem dla Kijewskiego jest zdecydowane odmłodzenie składu w następnym sezonie.

Interesujesz się sportem?

Załóż konto u najsolidniejszego internetowego bukmachera Bet-at-Home
i obstawiaj mecze ulubionych zespołów.
BONUS 100% pierwszej wpłaty !!!


– Pierwsze personalne decyzje zapadną w najbliższym tygodniu. Od poniedziałku rozpoczynamy dokładną analizę gry zawodników w minionym sezonie. Jedno jest pewne, chcę poważnie odmłodzić skład – powiedział Eugeniusz Kijewski, który w czwartek poprowadził Prokom Trefl Sopot do zwycięstwa nad BOT Turowem Zgorzelec 68:56 w piątym meczu finału (Prokom wygrał 4-1).

– Ważne kontrakty na następny sezon mają Slanina, Besok i Maisulis. Każdy z nich wypełnił swoje zadanie więc chcę żeby zostali. Zależy mi na zatrzymaniu Filipa Dylewicza. Inaczej jest z Tomasem Pacesasem, który też ma ważną umowę, ale w minionym sezonie miał kłopoty ze zdrowiem. Powiem tylko tyle, że prowadzimy na razie rozmowy z Tomasem i Mirosławem Noculakiem, ale na razie nie zostało przesądzone, że to oni będą moimi asystentami w Sopocie. Trzeba wszystko spokojnie poukładać – dodał Kijewski, który w połowie sezonu rozstał się z asystującym mu od 2004 roku Jackiem Winnickim i od połowy lutego sam prowadził Prokom.

Wizja odmłodzenia zespołu będzie oznaczała konieczność pożegnania się niektórymi starszymi zawodnikami, nie mającymi ważnych umów. W tym gronie są 33-letni Duńczyk Michael Andersen, 37-letni Adam Wójcik, 34-letni Amerykanin z polskim paszportem Jeff Nordgaard, czy 32-letni Portorykańczyk Christian Dalmau.

Kijewski, który co roku krytykowany jest w trakcie sezonu po nieoczekiwanych porażkach z niżej notowanymi rywalami w lidze bądź wysokich przegranych w Eurolidze, nadal nie ma dosyć pracy trenerskiej.

– Krytyka mediów, kibiców jest wkalkulowana w pracę trenera. Nie jestem na nią uodporniony, ale nie przeszkadza mi to w dalszej pracy, stawianiu nowych celów. Z perspektywy zakończonego kilka dni temu sezonu niepowodzenia i krytyka wyglądają inaczej, choć nie da się ukryć, że były to dla mnie trudne miesiące. Najtrudniejsza decyzja to rozstanie się z Jackiem Winnickim, ale czułem, że to jest konieczność, jeśli chcemy obronić tytuł – powiedział szkoleniowiec, który w 1997 roku poprowadził reprezentację Polski do 7. miejsca na mistrzostwach Europy w Barcelonie.

– Tak naprawdę liczy się końcowy sukces i realizacja postawionych celów, a te zostały w tym sezonie zrealizowane. Mamy kolejne mistrzostwo Polski i całkiem przyzwoite występy w drugiej fazie rozgrywek Euroligi. Wysokich, sromotnych porażek w TOP 16, jak przed dwoma laty, nie było, a wygrana w Stambule z Efesem to jeden z najlepszych momentów tego sezonu. Drugi to oczywiście kolejny złoty medal w Sopocie – ocenił sezon 2006/2007 szkoleniowiec Prokomu Trefla.


Inne wiadomości:
Alpejski PŚ: Szwed wygrał w Kitzbuehel
Indian Wells: rezygnacja Malisse
Pointer trenerem austriackich skoczków?
Alpejski PŚ: zjazd dla Goetschl
„Bild” kpi z austriackich alpejczyków
Zakopane: Niemcy trenują na Wielkiej Krokwi
Cincinnati: Domachowska w ćwierćfinale debla
Stracony sezon Masiulisa?
Marczułaitis dziewiąta w Szwecji
Venus nie zagra w Australian Open