Bukmacherzy Internetowi

BUKMACHERZY INFORMACJE:

POLECANI BUKMACHERZY:

POKER:

NIUSY SPORTOWE:

LINKI:

ARCHIWUM NIUSÓW:

Prokom – Efes: nieszczęśliwa Olivia | piątek, 24 grudnia 2004


Prokom Trefl Sopot uległ w Gdańsku z Efesowi Pilsen Stambuł 67:73 w meczu 4. kolejki grupy A Euroligi koszykarzy. Sopocianie już drugi raz w rozgrywkach przegrali przed własną publicznością.

Interesujesz się sportem?

Załóż konto u najsolidniejszego internetowego bukmachera Bet-at-Home
i obstawiaj mecze ulubionych zespołów.
BONUS 100% pierwszej wpłaty !!!


Pomimo ambitnej pogoni za 11-krotnym mistrzem Turcji, mistrzom Polski nie udało się odnieść pierwszego euroligowego zwycięstwa we własnej hali. Gospodarze przegrywali przez większość czasu gry, w pewnym momencie już 11 punktami. Potrafili dogonić rywali, ale zabrakło im konsekwencji i zimnej krwi, by zwycięsko zakończyć mecz.

Tylko raz, w pierwszej połowie, tuż na początku meczu koszykarzom Prokomu udało się wyjść na prowadzenie. Zespół z Turcji górował przede wszystkim doświadczeniem i większym opanowaniem w grze. Gospodarze, chcąc chyba zbyt szybko odrobić straty i za wszelką cenę wygrać we własnej hali, oddawali rzuty z nieprzygotowanych pozycji i stąd niska skuteczność pod koszem.

W 11. minucie było już 21:10 dla Efesu. Ekipa z Turcji panowała na boisku i wydawało się, że bez problemu utrzyma prowadzenie do końcowej syreny.

Prokom Trefl jednak przeszedł jednak podczas przerwy prawdziwą metamorfozę. Koszykarze z Sopotu przede wszystkim poprawili skuteczność, uspokoili nerwy, a doświadczony Adam Wójcik na 25 sekund przed końcem trzeciej odsłony doprowadził do wyrównania (50:50).

W ostatniej kwarcie długo żaden z zespołów nie potrafił opanować gry, a punkty padały głównie z rzutów wolnych. Wreszcie w 37 minucie, po rzucie za trzy punkty Jagodnika, gospodarze objęli prowadzenie 58:57. Nie udało się jednak utrzymać korzystnego wyniku - straty piłki i faule zadecydowały, że po chwili było już 65:58 dla Efesu. Jagodnik próbował jeszcze gonić rywali rzutami za trzy punkty, jednak było to zbyt mało, by przechylić szalę zwycięstwa na korzyść Prokomu Trefla.


Inne wiadomości:
NBA: kontuzja Kirilenki
Wimbledon: deszcz pokrzyżował szyki
NBA: nie będzie lokautu
NHL: porażka Kaczorów
Farina Elia kończy karierę
Hamburg: Ferrero lepszy od Safina
Reggio Emilia: finał nie dla Polaków
Ansley nowym nabytkiem Turowa
NHL: Lotnicy pogrążeni na własnym lodzie
Nottingham: triumf Karlovica